W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Adeli, Felicyty, Klemensa , 23 listopada 2020

Akademiczki powracają do walki o punkty

2020-10-30

Gorzowskie koszykarki po przerwie spowodowanej epidemią koronawirusa w zespole powoli powracają do rywalizacji ligowej.

medium_news_header_28926.jpg

Już w sobotę, 31 października nasz zespół podejmie w hali przy ul. Chopina Energę Toruń. Jeszcze niedawno byśmy napisali, że czeka nas koszykarki hit, ale w dzisiejszych realiach byłoby to chyba sporym nadużyciem, choć w sporcie wszystko jest możliwe. Przy czym nie do końca chodzi tutaj o formę gorzowianek, nawet nie chodzi o to, że miały one sporą przerwę w treningach. Chodzi bardziej o zespół z grodu Kopernika.

Torunianki, póki co, prezentują się wyjątkowo słabo. Już ich pierwszy mecz domowy z Eneą AZS Poznań pokazał niski poziom drużyny, a kolejne występy tylko to potwierdziły. Takim smutnym przykładem kłopotów tego zespołu była choćby porażka we własnej hali z CCC Polkowice 30:92. Po kiepskiej serii toruński zespół udał się na szukanie wzmocnień i wiemy, że porozumiał się z trzema nowymi koszykarkami, ale nie wiadomo, ile z nich przyjedzie do Gorzowa, bo obecnie trwa procedura ich zatwierdzania do występów w Energi Basket Lidze Kobiet.

- My musimy patrzeć na siebie, nie na rywala - mówi Dariusz Maciejewski, trener gorzowianek. - Mieliśmy bardzo długą przerwę, niektóre zawodniczki nie trenowały ponad dwa tygodnie, a przed nami nie tylko mecz z toruniankami, ale już w najbliższą środę zmierzymy się z drużyną z Lublina. Czeka nas trudny czas, ale musimy sobie z tym poradzić - dodał. 

Jedyną obecnie przewagą ekipy prowadzonej przez trenera Tomasza Herkta nad gorzowiankami jest to, że zagrały już pięć a nasze dziewczęta zaledwie dwa spotkania. I przez to Energa jest wyżej w tabeli, bo ma pięć punktów za te pięć porażek, a akademiczki z zaledwie trzema punktami zamykają tabelę i nawet jak wygrają z toruniankami, to jeszcze ich nie wyprzedzą. Ale na obecnym etapie rywalizacji nie ma to żadnego znaczenia, liczą się zwycięstwa i wierzymy, że akademiczki w sobotę odniosą drugą wygraną w tym sezonie.

Początek sobotniego spotkania o godzinie 18.00. Niestety, bez udziału publiczności.

RB