W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Pod koszem AZS AJP »
Kingi, Maryna, Tycjana , 3 marca 2021

Przysnęły w trzeciej kwarcie i już nie odrobiły

2021-01-21

W drugim grupowym spotkaniu w EuroCup w Brnie koszykarki InvestInTheWest Enea Gorzów przegrały z Elazig Il Ozel Idare 76:88.

medium_news_header_29523.jpg Fot. Bogusław Sacharczuk Najlepszą naszą zawodniczką tym razem była Megan Gustafson

Spotkanie naszej drużyny z Turczynkami zaczęło się od celnych rzutów Megan Gustafson i Borislavy Hristovej. W trzeciej minucie nasz zespół prowadził 8:3, prezentując dobre wejście w mecz. Niestety, wystarczyła niespełna minuta słabszej gry i rywalki odrobiły z nawiązką straty, obejmując prowadzenie 9:8. Akademiczki szybko otrząsnęły się i zaczęły budować przewagę. W ósmej minucie prowadziły 22:14, ale miały słabszą końcówkę i całą kwartę wygrały tylko trzema punktami (24:21).

Druga kwarta była bardzo wyrównana. Przez jej większą część prowadziły gorzowianki, ale mieliśmy też okres prowadzenia Turczynek, parę razy na tablicy pojawił się również wynik remisowy. Co istotne, obie drużyny prezentowały dobry basket, stojący na wysokim poziomie. Dużo ciekawego działo się pod obydwoma koszami, niezła była skuteczność i dzięki temu wynik też był stosunkowo wysoki, jak na rywalizację pucharową. Ostatecznie na przerwę zespoły zeszły przy stanie 45:43 dla podopiecznych trenera Dariusza Maciejewskiego.

Pobyt w szatni ewidentnie źle podziałał na akademiczki, które po powrocie na parkiet w niczym nie przypominały drużyny z pierwszej połowy. Ich gra szybko ,,siadła’’. Ponad trzy minuty czekali kibice InvestInTheWest na zdobycie pierwszego po zmianie stron punktu przez swoje zawodniczki. Uczyniła to z wolnego Cheridene Green. Rywalki w tym czasie uzbierały 13 punktów z rzędu i praktycznie – jak czas pokazał – rozstrzygnęły losy spotkania. Od wyniku 56:46 dla nich gra się wyrównała, ale to było z korzyścią dla ekipy Elazig Il Ozel Idare, ponieważ czas leciał a ona utrzymywała bezpieczną przewagę w granicach 10 punktów. Jeżeli ktoś liczył na udany finisz gorzowianek w ostatniej kwarcie to musiał szybko zweryfikować nadzieje, gdyż przez cały ten czas rywalki pewnie kontrolowały wydarzenia na parkiecie i w sumie zasłużenie zwyciężyły.

Gorzowianki nieźle radziły sobie w rzutach za dwa punkty, ale kolejny już raz nie błysnęły w rzutach zza linii 6,75 m. Podjęły 18 takich prób i tylko pięć znalazło drogę do kosza. Ich przeciwniczki rzucały częściej, ale i częściej trafiały, bo aż 11 razy. Co ciekawe, oba zespoły skorzystały tylko z siedmiu swoich zawodniczek, przy czym u Turczynek jedynie te ,,piątkowe’’ zdobywały punkty.

Po drugiej przegranej pozostało nam czekać na wynik drugiego meczu w grupie D, w którym KP Brno zagra o godzinie 18.00 z MKB Moskwa. Tylko wygrana tych drugich przedłuży nasze szanse na awans do kolejnej fazy rozgrywek.

RB

Elazig Il Ozel Idare - InvestInTheWest ENEA Gorzów 88:76 (21:24, 22:21, 26:14, 19:17)

Elazig: Dubljevic 25, Mitchell 24, Cannon 19, Baric 10, Takmaz 10 oraz Cirak, Ozelci.

InvestInTheWest: Gustafson 26, Walker-Kimbrough 16, Green 13, Hristova 12, Dzwigalska 2 oraz Kaczmarczyk 4, Owczarzak 3.