W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Prosto z Polski »
Emila, Laury, Rogera , 14 listopada 2018

Kto za handlem w niedzielę, kto przeciw?

2018-10-15

Money.pl zapytał Polaków, jak oceniają funkcjonowanie zakazu. Z badania przeprowadzonego na panelu Ariadna dla Wirtualnej Polski i money.pl wynika, że przeciwników i zwolenników ograniczania handlu w niedzielę jest dokładnie tyle samo. W sumie 44 proc. Polaków nie popiera zakazu. Identyczna grupa zadeklarowała, że jest na "tak". Bez zdania pozostało 12 proc. ankietowanych.

Oczywiście stosunek do zakazu handlu jest bezpośrednio związany z wspieraną opcją polityczną. Wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości jedynie co czwarty ma wątpliwości w stosunku do funkcjonowania ograniczenia. Ponad 70 proc. wyborców PiS popiera zakaz. Odwrotna sytuacja jest u wyborców Platformy Obywatelskiej. 79 proc. wyborców PO nie popiera zakazu, 16 proc. jest na "tak".

Podział Polaków pół na pół widać przy jeszcze jednym sondażowym pytaniu:  "czy zdarza się im robić zakupy w niedziele objęte zakazem handlu". 48 proc. Polaków deklaruje, że kupują w niehandlowe niedziele. Gdzie? Głównie w małych sklepach, które prowadzą sami właściciele. Oni w niedziele z zakazem mogą się otwierać bez problemów.

Co dziesiąty Polak wędruje z kolei do sklepu, który działa również jako placówka pocztowa. Nie jest tajemnicą, że z tego wyłączenia w ograniczeniu handlu korzysta głównie sieć sklepów Żabka. Żabki są tak samo często wybierane jak... stacje benzynowe. Co dziesiąty kupujący w niedzielę idzie właśnie tam po potrzebne produkty. I nie powinno to dziwić, bo same stacje coraz częściej rozszerzają ofertę. Bazar i aptekę w niedzielę odwiedza zdecydowanie mniej osób.

52 proc. Polaków deklaruje, że w niedziele bez handlu jest w stanie funkcjonować bez wyjścia do sklepu. Co ciekawe - częściej z zakupów rezygnują wyborcy Platformy Obywatelskiej niż Prawa i Sprawiedliwości. 67 proc. wyborców PO nie wędruje wtedy do sklepu, podczas gdy taką deklarację składa 50 proc. wyborców PiS. Druga połowa przyznaje się wprost do zakupów.