W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Prosto z Polski »
Emila, Laury, Rogera , 14 listopada 2018

Kontrowersje wokół 12 listopada

2018-11-02

Prawnicy załamują ręce nad niezgodnym z zasadami legislacji procesem ustawodawczym, pracodawcy nie wiedzą, jak planować pracę firmy w trzecim tygodniu listopada, ale zasadniczo informacja o dodatkowym dniu wolnym ucieszyła Polaków.

52 proc. ankietowanych w badaniu na zlecenie money.pl pozytywnie ocenia przyjmowana w ekspresowym tempie ustawę (głosy na "raczej pozytywnie" i "zdecydowanie pozytywnie" rozkładają się tu dokładnie po połowie).

16 proc. respondentów ocenia nagłą zmianę w kalendarzu pracy zdecydowanie negatywnie. Kolejne 10 proc. również nie popiera inicjatywy, ale nie jest w swoich sądach aż tak stanowcza.

Ocena pomysłu wydłużania świętowania w dużej mierze jest powiązana z preferencjami politycznymi. Wyborcy PiS są zdecydowanie większymi zwolennikami celebrowania odzyskania niepodległości (72 proc.) niż zwolennicy Platformy Obywatelskiej (zaledwie 39 proc. uważa dodatkowy dzień wolny za dobry pomysł, a 51 proc. jest do pomysłu nastawione co najmniej sceptycznie).

Pierwszy projekt ustawy zakładał, że 12 listopada handel ma działać jak w każdy inny dzień, a więc otwarte mają być i małe sklepiki, i galerie handlowe. Respondentom badania taki pomysł nie przypadł do gustu: 44 proc. solidaryzowało się ze sprzedawcami i oceniło, że taki podział na tych, którym się należy – i całą resztę, jest zły. 28 proc. odebrało to "zdecydowanie negatywne", 16 proc. wybrało odpowiedź "raczej negatywnie".

Zaledwie 8 proc. ankietowanych ocenia propozycję "uprzywilejowania" dniem wolnym jedynie wybranych pracowników „zdecydowanie pozytywnie". 11 proc. wybrało odpowiedź "raczej pozytywnie". Aż 37 proc. nie ma zdania na ten temat.

Wyborcy Platformy Obywatelskiej wykazali większą troskę o pracowników handlu – 57 proc. respondentów oceniła zmuszenie ich do podjęcia 12 listopada pracy negatywnie. Mniej wyrozumiałości mieli zwolennicy PiS, wśród których 38 proc. negatywnie oceniło podział Polaków na tych, którym się wolne należy i na tych, których przywilej nie dotyczy.

Zaskakuje deklaracja równej połowy respondentów, że "liczba dni świątecznych w Polsce jest w sam raz". 24 proc. ankietowanych uważa wręcz, że dni świątecznych jest w naszym kalendarzu zbyt wiele! Dla równowagi, 26 proc. życzyłoby sobie więcej zaznaczonych na czerwono dni w kalendarzu. Aktualnie jest 13 dni świątecznych ustawowo wolnych od pracy.

Money.pl poprosił, by wczuli się w rolę doradcy prezydenta i podpowiedzieli mu, który dzień w roku powinien być ustawowo wolny od pracy. Zdecydowana większość ankietowanych (57 proc.) jest zdania, że taki status powinna mieć Wigilia. Tego dnia i tak wielu Polaków (przede wszystkim ci, którzy święta planują spędzić w innym regionie kraju) bierze wolne, a ci, którzy do pracy przychodzą, z reguły są z niej wypuszczani wcześniej. O skrócenie godzin pracy sklepów wielkopowierzchniowych przez lata apelowały związki zawodowe. Ich akcje przyniosły skutek – wiele dyskontów i supermarketów ostatnich klientów obsługuje około godziny 14 i wypuszcza pracowników do domu.

Jeśli nie 24 grudnia, to który dzień powinien być ustawowo wolny? 12 proc. respondentów chciałoby w spokoju przygotowywać się do zabawy sylwestrowej, więc wskazali na 31 grudnia. Tyle samo życzy sobie nieprzerwanego długiego weekendu majowego, wobec czego wybrali 2 maja. 7 proc. chciałoby mieć długi weekend nieco później, bo po Bożym Ciele (to święto ruchome, które w niektórych latach wypada w maju, w innych – w czerwcu). Czwartek jest od lat dniem wolnym, ale piątek to zwyczajny dzień pracy.

6 proc. jest zdania, że lepiej poczują atmosferę Wielkanocy, jeśli Wielki Piątek będzie dniem ustawowo wolnym. Tu zresztą sytuacja jest podobna jak w Wigilię: wiele firm pracuje w okrojonym składzie, w niektórych biurach odbywają się tradycyjne "spotkania jajeczkowe", więc rzeczywistej pracy tego dnia nie ma wiele.