W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Prosto z Polski »
Biny, Damazego, Waldemara , 11 grudnia 2018

Karolina Małysz nie chce być celebrytką

2018-12-02

Sławę taty przypłaciła tęsknotą i niezdrowym zainteresowaniem ze strony hejterów. Mimo tego, dziś nie zmieniłaby niczego. - Zresztą, taty i tak nie da się zmienić - przyznaje w wywiadzie dla WP SportowychFaktów 21-letnia Karolina Małysz.

To pierwszy dłuższy wywiad, jakiego udziela mediom. Była już w telewizji, choć nie lubi obiektywu kamery. Prowadzi profile na portalach społecznościowych, ale nad wrzuceniem jednego zdjęcia zastanawia się kilka dni. Nie chce być celebrytką.

Dziennikarzowi WP SportowychFaktów wprost mówi o swoim doświadczeniu ze stalkingiem, niezrozumieniu wobec hejterów czy strachu o ojca.

 Dawid Góra, WP SportoweFakty: Nie było łatwo namówić panią na wywiad.

Karolina Małysz: Jestem nieśmiała. Do tego bardzo przejmuję się opinią innych. Mocno przeżywam każdy artykuł w serwisach plotkarskich na mój temat. Tak samo jest z komentarzami pod tekstami. Ludzie wypowiadają się np. o moim wyglądzie.

 Co z nim nie tak?

W komentarzach można przeczytać o sobie naprawdę wszystko. Chłopak często powtarza, żebym się tym nie przejmowała, żebym tego nie czytała. Za bardzo to wszystko przeżywam, żeby często udzielać wywiadów i być na świeczniku.

Fakt, że Adam Małysz, pani tata, jest jednym z najbardziej znanych i utytułowanych sportowców w historii polskiego sportu, raczej nie pomaga siedzieć w cieniu. Była pani o to czasami na niego zła?

Nie, nigdy nie byłam zła na tatę. Zawsze czułem ogromną dumę z tego, jaki jest i co osiągnął.

Ludzie często rozpoznają panią na ulicy?

Nie, ale to się zdarza, kiedy dzień wcześniej pojawił się jakiś artykuł na mój temat. Poza tym rzadko ktoś do mnie podchodzi, patrzy w jakiś szczególny sposób. Częściej jestem rozpoznawana po samym nazwisku, kiedy melduję się w hotelu czy idę do nowej pracy lub szkoły. Ludzie pytają, czy Adam Małysz jest moim ojcem. Wtedy z jednej strony nie chcę się afiszować, a z drugiej myślę sobie, że przecież jestem dumna z taty. Mówię więc, że tak, jestem córką tego Małysza.

Jakie są reakcje?

Najpierw lekki szok, potem mówią, że to musi być fajne, mieć tak znanego ojca. Często nowi znajomi myślą, że będę się wywyższać. Dopiero po jakimś czasie widzą, że jestem zupełnie inna niż ich pierwsze wyobrażenie o mnie.

Dzieci celebrytów, także sportowców, często wykorzystują sławę rodziców. Nie korci, aby ogrzać się w blasku taty?

Nie chcę być celebrytką, to mnie w ogóle nie interesuje. Czasem proszę tatę o pomoc, ale nigdy nie wymagam, aby wykorzystał do tego swoją sławę.

Na portalach społecznościowych jednak pani istnieje.

Tak, ale nie pokazuje tam wiele z mojego życia. Sporadycznie dodaję posty.

Media już korzystały z pani zdjęć np. zamieszczonych na Instagramie. Zresztą pani profil nie jest prywatny, każdy może zobaczyć, co tam się pojawia.

Tak, już długo mam odblokowany profil. Ci, którzy chcieli skorzystać w jakiś sposób z moich zdjęć, już to zrobili. Zamknięcie profilu wyłącznie dla znajomych, obecnie mija się z celem. Poza tym, mimo mojego wycofania, czasem fajnie jest dostać trochę więcej lajków, zaistnieć na tę krótką chwilę. To chyba nic złego.

Szczególnie, że jest pani bardzo młoda, ma pani dopiero 21 lat.

No właśnie. Choć nie ukrywam, że kiedy media pierwszy raz skorzystały z mojego zdjęcia, byłam w szoku. Przez lata moi rodzice starali się mnie chronić, rzadko eksponowali. Mnie też do tego nigdy nie ciągnęło. Pytałam rodziców, skąd to zainteresowanie mną, przecież nie jestem nikim sławnym. Ale nie doskwierało mi to jakoś strasznie. Dopiero, kiedy zaczęłam czytać komentarze, moja opinia o popularności diametralnie się zmieniła. Nawet jeśli w artykule pisano o mnie dobrze bądź neutralnie, w komentarzach pojawiały się straszne rzeczy.

Cały wywiad: 

https://sportowefakty.wp.pl/skoki-narciarskie/791623/karolina-malysz-nie-chce-byc-celebrytka-za-bardzo-to-wszystko-przezywam