W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Prosto z Polski »
Eustachego, Faustyny, Renaty , 20 września 2019

Kluczowe słowo uczciwość

2019-02-04

Kazimierz Marcinkiewicz: tak jak mi powiedzieli, niektórzy ludzie w PIS-ie, gdy w piątek trafiło do prokuratury, to zlecenie dotyczące afery "Tower Kaczyńskiego", to oni w sobotę i w niedzielę mieli telekonferencję z pijarowcami, i to ze świata: ze Stanów i Izarela w jaki sposób to przykryć. Wiadomo, że pojawiło się kluczowe słowo uczciwość, a jeśli kluczowe słowo uczciwość, to trzeba zrobić aresztowania wśród swoich i wśród różnych innych, stąd były trzy, czy cztery różne zatrzymania w ciągu tygodnia areszty. I stąd słowo uczciwość Jarosława Kaczyńskiego, powtarzane przez wszystkich i wszędzie we wszystkich mediach.

Kazimierz Marcinkiewicz: życzę Stefanowi Niesiołowskiemu dużo siły. Znam go prawie 30 lat, oczywiście wielokrotnie się z nim kłóciłem i spierałem i nie zawsze jego ostry język jest tym językiem, który bym wspierał. Jest dobrym człowiekiem, pomocnym, otwartym na ludzi. Każdy kto do niego przychodził w jakiejkolwiek sprawie, zawsze otrzymywał od niego pomoc. Jeśli się go wiąże ze sprawami gospodarczymymi, on na sprawach gospodarczych się nie zna. To nie jest jego dziedzina, jego dziedzina, to historia, polityka, owady. Stefan - dużo siły, wytrzymaj to. W moim odczuciu, to jest aktak stricte polityczny, żeby tabloidy miały o czym pisać. Padło niestety na ciebie - trzymaj się. 

Kazimierz Marcinkiewicz: u Roberta Biedronia widzę świeżość. Podoba mi się jego pomysł na emeryturę obywatelską. Nie podoba mi się, że atakuje m.in. opozycję.  My w Koalicji Europejskiej chcemy scalić opozycję, wtedy możemy wygrać wybory.

Kazimierz Marcinkiewicz: denerwuje mnie, że Biedroń atakuje Platformę Obywatelską i opozycję, a bardzo mało atakuje PIS. To jest dziwne i moim zdaniem nie jest potrzebne dlatego, że program Bieronia nie odpowiada, w moim przekonaniu, na dwie najważniejsze rzeczy, które trzeba w Polsce zrobić: nie odpowiada na sprawę wspólnoty, my jesteśmy przez Kaczyńskiego podzieleni okropnie, ohydnie, jesteśmy dwoma narodami i ten program nic o tym nie mówi na ten temat. I druga rzecz, o dialogu społecznym.

Kazimierz Marcinkiewicz: dyskusja dotycząca kościoła i rozdziału kościoła od państwa jest niezmiernie Polsce potrzebna, bo kościół dziś wszedł na tron. Jest razem z partią rządzącą na tronie i to się zawsze źle kończy. I dla kościoła i dla państwa.

Kazimierz Marcinkiewicz: jest szansa, żeby na początku był jakiś skromny, dwucyfrowy wynik, czyli 10,11,12 %. To jest tak jak Palikot, w najlepszym swoim momencie miał te naście procent, a później skończyło się to tak sobie.

Kazimierz Marcinkiewicz: byli premierzy i politycy, którzy mają doświadczenie, proszę pamiętać, że znają Europę doskonale, znają europejskich przywódców i to może być właśnie ten element, który przywróci dynamikę polską, siłę polską w Parlamencie Europejskim.

Kazimierz Marcinkiewicz: Jarosławowi Kaczyńskiemu, mogę chyba tak powiedzieć, że najbardziej z obozu władzy, nie zależy na Unii Europejskiej, bo cała jego polityka i zresztą wszystkie jego wystąpienia są podporządkowane tyko i wyłącznie sprawom polskim. Nawet jeśli coś mówi o sprawach międzynarodowych, to mówi to w taki sposób, że podporządkowuje je swojej władzy w państwie.

Kazimierz Marcinkiewicz: jestem gotowy się zastanowić nad kandydowanie do PE, bo się jeszcze nad tym nie zastanawiałem.

Kazimierz Marcinkiewicz: KNF tak mocno naruszył PIS, że oni zaczęli popełniać radykalne błędy. Wiele rzeczy, które działy się w styczniu, działo się na kanwie tych błędów, które zostały popełnione wtedy, czyli KNF i afera SKOK