W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Rozmowa tygodnia »
Laury, Leszka, Marcjana , 17 czerwca 2019

Te zmiany są konieczne, bo inaczej zostaniemy z pustymi budynkami

2019-01-30

Z Małgorzatą Domagałą, wiceprezydent miasta do spraw społecznych, rozmawia Renata Ochwat

medium_news_header_23883.jpg

- Pani prezydent, na czym obecnie stoimy, jeśli chodzi o zmiany w edukacji?

- Rada Miasta powinna podjąć dwie uchwały. Pierwsza dotyczy przeniesienia III Liceum Ogólnokształcącego z ulicy Warszawskiej do Szkoły Podstawowej nr 7 przy ul. Estkowskiego. A druga to przeniesienie Liceum Plastycznego w miejsce III Liceum.

- Po co takie przenosiny?

- Musimy oddać te budynki, mam na myśli III LO, dla Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pod Kwartał Kultury.

- Zapewni pani, że rzeczywiście ten Kwartał powstanie?

- Mogę zapewnić, że 27 stycznia otrzymaliśmy potwierdzenie takiej treści - porozumienie w tej sprawie znajduje się już u pana premiera – ministra kultury pana Piotra Glińskiego. W tym porozumieniu są wpisane budynki, które będą przekazane pod Kwartał Kultury, ale również jest określony termin, kiedy musimy przekazać ostatni budynek.

- Macie państwo 100 procent pewności, że przy Estkowskiego pomieszczą się obie szkoły?

- Na tę chwilę tak. Wykonaliśmy analizy, które dotyczą trzech najbliższych lat. Nie ograniczając naborów do Szkoły Podstawowej nr 7, ile będziemy w stanie utworzyć oddziałów i ile będziemy mieli oddziałów w III LO. I możemy powiedzieć, że obie szkoły się w tamtej lokalizacji pomieszczą.

- A co z Technikum nr 8 w Zespole Szkół przy ul. Śląskiej, które miało być likwidowane?

- Nie ma tej likwidacji. Technikum nr 8 pozostaje do przyszłego roku przy Śląskiej, natomiast na pewno będziemy tę szkołę przenosić w miejsce Liceum Plastycznego przy ul. Bema.

- To co i gdzie jeszcze będziecie przenosić?

- Z pewnością musimy przenieść Zespół Szkół Odzieżowych przy ul. Śląskiej i przeniesiemy je do Zespołu Szkół nr 12 przy ul. Śląskiej. A Młodzieżowy Dom Kultury trafi właśnie do budynków po Zespole Szkół Odzieżowych dlatego, że ten budynek nie jest budynkiem dydaktycznym. Jest natomiast budynkiem, który z łatwością może pomieścić właśnie MDK ze wszystkimi zespołami, które tam działają. Dodam jeszcze, że te przenosiny nie mają na celu samych przenosin jako takich, ale poprawę warunków nauki i rozwój instytucji, takich jak przytoczony MDK. A najważniejszą rzeczą jest to, aby w szkołach pomieścili się wszyscy uczniowie.

- Pani prezydent, a pani wie, jak środowisko komentuje te plany?

- Wiem, ale liczę na to, że nie całe. Musimy sobie jasno powiedzieć, że w 2017 roku Rada Miasta podjęła uchwałę o utworzeniu Kwartału Kultury. I głosy na ten temat są różne. Na spotkaniu, w którym udział brali rodzice, radni i część dyrektorów szkół padły jasne stwierdzenia, że już wiele razy obiecywano powstanie takiego centrum, i cały czas takiego centrum nie ma. Teraz stoimy przed ogromną szansą, bo ktoś weźmie od nas te budynki, utworzy Ogólnokształcącą Szkołę Muzyczną, czyli nasi uczniowie będą mogli rano iść do szkoły i między zajęciami z przedmiotów obowiązkowych, będą mieli przedmioty związane z kształceniem muzycznym. W końcu te dzieci nie będą musiały popołudniami i wieczorami jeździć do szkół muzycznych na odrębne zajęcia. Dlatego myślę, że to jest coś bardzo ważnego. Będziemy mieli w jednym miejscu skupisko szkół artystycznych, które mam nadzieję, stanie się takim centrum artystycznym.

- Pani prezydent, to są stare i brzydkie budynki.

- Tak, ale ministerstwo wie, że będzie musiało te budynki wyremontować. I oni liczą się z tym faktem, oczywiście będą to robić sukcesywnie. Ale to jest jedyna szansa, że te budynki zostaną wyremontowane, szkoły będą doposażone, i co już powiedziałam, powstanie Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna. Dodam też, że na spotkaniu, jakie się odbyło niedawno, wicedyrektor Liceum Plastycznego powiedział, że to jest od 25 lat pierwsza szansa, aby Liceum Plastyczne miało lepsze warunki i akurat ta szkoła jest zadowolona z takich planów. Na spotkaniu dyrektor innej szkoły starał się też rozwiewać wątpliwości na temat potencjalnego zagrożenia dla dzieci wynikającego z łączenia III LO i SP nr 7. Jego doświadczenia są odmienne od tych opinii, które prezentowane były w mediach społecznościowych.

- Ale jednak wielu rodziców nie komentuje przychylnie tych zmian, podobnie jest ze sporą częścią nauczycieli, związki zawodowe oskarżają was o wszystko, co najgorsze.

- Zawsze jest tak, że zmiany powodują, iż część jest zadowolona, a część wręcz odwrotnie. My, oprócz tego, że dbamy o uczniów, chcemy im zapewnić jak najlepsze warunki, chcemy również, by młodzież nie wyjeżdżała. Staramy się też dbać o nauczycieli i pracowników oświaty. Wielokrotnie padało pytanie, czy nauczyciele będą zwalniani. My cały czas powtarzamy i zapewniamy, że nie. Poza tym trzeba wiedzieć, że jeśli ze Szkoły Podstawowej nr 7 odejdzie gimnazjum, a to skutek krajowej reformy, to pozostaną nauczyciele, dla których zabraknie pracy. Połączenie z Liceum, daje gwarancję, że nauczyciele z tej szkoły dalej będą mieli pracę.

- Rozumiem, że decyzja jest nieodwołalna. I nawet jak będą kolejne protesty, jak choćby takie jak w przypadku Technikum nr 8, to raczej jest mało prawdopodobne, że miasto odstąpi od tych planów?

- Uchwała będzie procedowana. Zadecydują radni.

- Fakt. Ostateczny głos zależy od radnych. Ale skoro komisja edukacji pomysł przyklepała, to chyba można powiedzieć, iż jest po sprawie.

- To Rada Miasta podejmuje decyzje. Komisja przyjęła argumenty przygotowane przez wydział edukacji. Wydaje nam się, że wybraliśmy najbardziej dobre rozwiązanie, które spowoduje, że SP 7 będzie racjonalnie wykorzystana. Bo mamy tam teraz cztery oddziały szkoły podstawowej czyli 93 uczniów. I tak naprawdę od godziny 12.00 ta szkoła jest pusta.

- W całej szkole podstawowej jest tylko 93 uczniów?

- Tak, dokładnie tylu uczniów tam jest. I co ważne, my nie ograniczaliśmy naboru do tej szkoły, choć nam to zarzucano. Nie ograniczamy naboru, nie mamy planów likwidacji. Natomiast chcemy stworzyć taki zespół szkół, który pozwoli pomieścić zarówno podstawówkę, jak i liceum, ale też racjonalnie wykorzystać budynek, który na tę chwilę racjonalnie wykorzystany nie jest.

- Nie myśli pani, że jest potrzebna szeroka kampania o tych zmianach, bo mam wrażenie, że jest potrzebna.

- Ja mogę odpowiadać za to, co się dzieje się od grudnia 2018 roku. Po tym czasie obejrzeliśmy wszystkie budynki. Sprawdziliśmy, jak wyglądają. I naprawdę to, co proponujemy, jest najbardziej racjonalne. Zwłaszcza przy wiedzy, że od września będziemy jednak mieli więcej uczniów w szkołach ponadpodstawowych. Dodam, że oczywiście, możemy zatrzymać ten proces. Tylko, co w zamian. Zostaniemy w miejscu i zderzymy się z tym samym problemem – z odchodzeniem uczniów, bo demografia to wymusi, z kosztownym utrzymaniem budynków oświatowych, które nie będą właściwie zagospodarowane, a miastu za chwile zabraknie na to pieniędzy. I stanie się tak tylko dlatego, że dziś nie zdobędziemy się na ten krok, który proponujemy. A po drugie, mam wrażenie, że znajdujemy się w pewnej bańce informacyjnej, pewnej niszy, w której protest przeciw zmianom stale wrze. A w całkiem innych miejscach jest odwrotnie. Pyta pani o spotkania, ale na nich już nie padają żadne nowe argumenty. Jedna strona stoi na swoich pozycjach i się nie zgadza, druga wręcz przeciwnie, jest zadowolona. Siedzą dwie grupy i absolutnie się nie słuchają. No i kolejna rzecz, jeśli teraz nie przeprowadzimy tych zmian, to natychmiast spotkamy się z zarzutem, że nie skorzystaliśmy z możliwości, jakie daje ministerstw kultury w kwestii poprawy warunków szkół muzycznych. Trzeba przeprowadzić te zmiany.

- Rozumiem. Dziękuję za rozmowę.

Od redakcji: Rozmowa została przeprowadzona przed sesją rady miasta, na której zaakceptowano propozycje zmian w sieci szkół.