W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Rozmowa tygodnia »
Anatola, Leszka, Tamary , 3 czerwca 2020

Premiowane są szczególnie działania innowacyjne

2019-12-23

Rozmowa z Krzysztofem Kielcem, prezesem Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej

medium_news_header_26592.jpg

- Na szczegółowe podsumowanie roku będzie jeszcze czas, ale czy mógłby pan przynajmniej wstępnie ocenić, jaki ten 2019 rok był dla Strefy?

- Już pod koniec lata wiedzieliśmy, że miniony rok będzie rekordowy pod względem nakładów inwestycyjnych zadeklarowanych przez inwestorów korzystających z decyzji o wsparciu. Dlatego nie mamy wątpliwości, że przyjęta w połowie ubiegłego roku Ustawa o wspieraniu nowych inwestycji ma bardzo duże znaczenie dla rozwoju wielu nowych projektów gospodarczych. Umożliwia bowiem składanie aplikacji przez przedsiębiorców o udzielenie pomocy publicznej dla inwestycji w miejscach innych niż w dotychczasowych podstrefach. Powiem więcej, jesteśmy dopiero po kilkunastu miesiącach funkcjonowania ustawy, a już mamy spore osiągnięcia.

- Wszystko co nowe wzbudza ciekawość, ale i ostrożność. Pana zdaniem to  ostrożność powoduje, że choć zainteresowanie nowymi narzędziami prawno-ekonomicznymi jest spore, to wciąż jest bardzo dużo do zrobienia?

- W tej materii zrobiliśmy dotychczas niemało, lecz warto pamiętać, że nowe rozwiązania mogą dotyczyć praktycznie wszystkich przedsiębiorców, którzy chcą zastosować innowacyjne rozwiązania. W związku z tym musimy cały czas wyjaśniać zainteresowanym, na co mogą liczyć, w jaki sposób powinni przymierzyć się do prowadzenia inwestycji, żeby uzyskać odpowiednią pomoc.

- Z jednej strony Strefa podpisuje rekordowo wysokie umowy, z drugiej nadal prowadzi aktywną promocję instrumentów funkcjonujących w ramach Polskiej Strefy Inwestycji. Jak to rozumieć?

- Poziom wiedzy wśród przedsiębiorców jest zróżnicowany, a wynika to z utartego wciąż stereotypu, że na pomoc publiczną można liczyć działając tylko w dotychczasowych podstrefach, co nie jest już aktualne. Potrzebujemy jeszcze trochę czasu zanim informacja o tym, że strefą ekonomiczną jest każde miejsce wybrane przez inwestora w całym kraju stanie się powszechna. Kiedy już ta informacja dotrze do wszystkich, wtedy łatwiej będzie zachęcić  duże grono przedsiębiorców do sprawdzenia, czy w przypadku prowadzenia przez nich inwestycji mogą skorzystać z publicznego wsparcia. Każdy podmiot gospodarczy powinien tym się zainteresować i dowiedzieć, co powinien zrobić, żeby uzyskać wsparcie inwestycji.

- W gronie firm podpisujących umowy są nowe podmioty czy tylko te już działające w podstrefach od pewnego czasu?

- Sporo mamy nowych projektów, a i wielkość podmiotów jest zróżnicowana. Są duże, znane marki, ale i mniejsze jednostki gospodarcze. Kiedy spojrzy się na wyniki działania innych wiodących w kraju Specjalnych Stref Ekonomicznych, a my jesteśmy kwalifikowani do tej grupy, to wyniki są  bardzo podobne. Pokazuje to, że idziemy we właściwym kierunku, choć widząc jakie są jeszcze możliwości w upowszechnianiu wiedzy wśród przedsiębiorców, uważamy że potencjał nadal jest bardzo duży.

- Na czym polega strategia w przekazywaniu takiej wiedzy, żeby trafiała ona do najbardziej zainteresowanych podmiotów?

- Z zainteresowanymi oczywiście prowadzimy bezpośrednie rozmowy, zaś dla tych, którzy przyszłościowo dopiero będą myśleć o prowadzeniu inwestycji wiedzę przekazujemy za pomocą różnych instrumentów. W tym zakresie wchodzimy w partnerskie relacje z podmiotami działającymi w życiu gospodarczym, począwszy od organizacji gospodarczych, poprzez jednostki samorządu terytorialnego, a kończąc na instytucjach finansowych. Chodzi o to, żeby nawet ci nie planujący żadnych inwestycji w najbliższym czasie już teraz dowiadywali się, w jaki sposób mogą uzyskać pomoc publiczną w przypadku realizacji konkretnych projektów. Mając taką wiedzę łatwiej potem będzie im podjąć decyzję o dalszym rozwoju. A przypomnę, że premiowane są szczególnie działania innowacyjne i tworzenie miejsc pracy bazujących na wiedzy. W tym również nakłady na badania i rozwój oraz usługi na zaawansowanym poziomie. 

- Jako Strefa inicjujecie i kreujecie wiele procesów i wydarzeń. Jakie były najważniejsze w ostatnich dwunastu miesiącach?

- Z całą pewnością byliśmy aktywni na obszarze naszego oddziaływania w zakresie marketingowym, ale wykonaliśmy także sporo ważnej pracy poza granicami naszego kraju celem zachęcania firm do inwestowania w Polsce. Odbyliśmy największą liczbę spotkań w historii działalności Spółki, co przyniosło wymierne efekty w postaci podpisanych umów. Dalej, staramy się nawiązywać, o czym wspomniałem, coraz ściślejszą współpracę z różnymi instytucjami, mającymi wpływ na życie gospodarcze w skali mikro i makro. W tym uczelnie wyższe oraz szkoły średnie, o czym warto tutaj wyraźnie powiedzieć, ponieważ proces kształcenia zawodowego czy studiów dualnych w dobie rozwoju gospodarczego musi być odpowiednio dostosowany do potrzeb rynkowych.

- Jak długo trwa proces przygotowawczy i rozmowy z partnerami handlowymi, zanim dojdzie do finalizacji umowy?

- Sam proces aplikacyjny dobrze przygotowanego wniosku trwa dosłownie kilka tygodni, natomiast rozmowy inicjujące proces są zróżnicowane czasowo i zależą często od poziomu skłonności do inwestowania przez zainteresowany podmiot. Jeżeli firma jest gotowa na przeprowadzenie inwestycji, ale potrzebuje najpierw pełnej informacji, to ten czas jest  skracamy do minimum. Bywają jednak sytuacje, że potencjalny inwestor wybiera pomiędzy kilkoma otrzymanymi propozycjami i wtedy negocjacje mogą wydłużyć się do kilku miesięcy. Zresztą każdy przypadek jest indywidualny, nam zależy na każdym podmiocie, który wyraża chęć inwestowania w regionie, bo to niesie korzyści dla całej gospodarki.

- Co zapamięta pan jeszcze z działalności Strefy w 2019 roku?

- Podjęcie decyzji o budowie mostu granicznego na Odrze oraz obwodnicy w Kostrzynie. Razem z innymi partnerami długo zabiegaliśmy o to. Decyzja o przeprowadzeniu tych inwestycji jest bardzo ważna, i to mocno chciałbym podkreślić, również dla Gorzowa. Kiedy most i obwodnica zostaną wybudowane, to docenimy wartość tych inwestycji. Zwłaszcza, że w Kostrzynie powstanie most graniczny o pełnej nośności dla dużych pojazdów. Podsumowując miniony rok nie sposób nie wyrazić zadowolenia z pozyskania dla Gorzowa nowych terenów inwestycyjnych przy węźle S3 w okolicach ulic Szczecińskiej i  Mironickiej. To jest sprawa przełomowa, naprawdę kamień milowy dla rozwoju miasta. Z innych istotnych spraw cieszę się, że zakończona została budowa jednej z dróg w kostrzyńskiej podstrefie, ale na tym nie koniec, gdyż chcemy kontynuować prace celem pełnego przygotowania infrastruktury drogowej.

- Dziękuję za rozmowę.

Robert Borowy