W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Rozmowa tygodnia »
Libuszy, Wacławy, Wacława , 28 września 2020

Ukraińcy całkiem nieźle się tu zaaklimatyzowali

2020-08-26

Z‭ ‬Olgą Smolec-Kmoch,‭ ‬rosjoznawczynią,‭ ‬bibliotekarką z Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im.‭ ‬Zbigniewa Herberta w Gorzowie,‭ ‬rozmawia Renata Ochwat

medium_news_header_28389.jpg

-‭ ‬Pani Olgo,‭ ‬robicie w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im.‭ ‬Zbigniewa Herberta program,‭ ‬który polega na łączeniu narodów,‭ ‬nacji.‭ ‬Na czym on polega‭?

-‭ ‬Na co dzień pracuję w Ośrodku Integracji i Aktywności,‭ ‬i właśnie integrację na co dzień chcemy wcielać w życie.‭ ‬W ostatnich latach w Gorzowie pojawiło się wielu obcokrajowców pochodzących głównie ze Wschodu,‭ ‬dlatego postanowiliśmy tutaj zorganizować przeróżne spotkania,‭ ‬które miałyby na celu tę właśnie integrację.‭ ‬Głównie to integracja polsko-ukrainska,‭ ‬bo Ukraińców jest najwięcej.‭ ‬I działania były różne‭ ‬-‭ ‬zabawy dla dzieci,‭ ‬poważne spotkania dyskusyjne dla dorosłych.‭ ‬Chodziło i chodzi o to,‭ ‬abyśmy się wzajemnie mogli lepiej poznać.‭ ‬Ale i też otworzyć na siebie.‭ 

-‭ ‬Jak wam się udało skutecznie,‭ ‬podkreślam,‭ ‬skutecznie zaprosić‭ ‬diasporę ukraińską,‭ ‬która się generalnie trzyma z daleka‭?  

-‭ ‬Tak po prawdzie,‭ ‬to nie wiem‭ (‬śmiech‭)‬.‭ ‬Zaczęło się od tego,‭ ‬że udało mi się poznać kilka osób,‭ ‬które tu przyjechały do pracy,‭ ‬które chciały tu stworzyć swój nowy dom,‭ ‬żyć tutaj.‭ ‬I chyba z takiej ludzkiej życzliwości zrodziły się te nasze przyjaźnie,‭ ‬które zaowocowały współpracą.‭ ‬Prawdą jest,‭ ‬że duża grupa Ukraińców brała dość aktywny udział w tych naszych zajęciach.‭ ‬Przypomnę,‭ ‬pierwsze spotkanie odbyło się już dwa lata temu i był to pierwszy polsko-ukraiński spacer po bibliotece.‭ ‬Efekt‭ ‬-‭ ‬sukces.‭ ‬Wiele osób odważylo się przyjśc do biblioteki po raz pierwszy.‭ ‬Poznali nas‭ ‬-‭ ‬bibliotekarzy,‭ ‬nasz budynek,‭ ‬zaowocowało to w taki sposób,‭ ‬że mieli odwagę przyjść następny raz,‭ ‬przyprowadzić swoje dzieci,‭ ‬przyprowadzić kolejnych znajomych.‭ ‬Dobrze się tu u nas czuli.‭ 

-‭ ‬W jaki sposób pani udało się wejść w to środowisko‭?‬   

-‭ ‬Podstawową sprawą okazała się znajomość języka rosyjskiego i kultury Wschodu.‭ ‬Z wykształcenia jestem rosjoznawcą po Uniwersytecie Jagiellońskim,‭ ‬który aktywnie uczestniczy nadal w życiu Wschodu.‭ ‬Oprócz wykształcenia jest to także moja pasja.‭ ‬I właśnie to wszystko ułatwiło kontakty.‭ ‬Wiem i rozumiem nieco bardziej tę kulturę,‭ ‬mentalność,‭ ‬a poza tym to są cudowni ludzie.‭ ‬To są fantastyczne ukraińskie kobiety,‭ ‬bardzo otwarte,‭ ‬chętne do poznawania nas i naszej kultury.‭ ‬Efekt jest taki,‭ ‬że współpracujemy.‭ 

-‭ ‬Co to znaczy być rosjozanwcą‭?  

-‭ ‬Według różnych to jest bycie niezbyt poważnym człowiekiem‭ (‬śmiech‭)‬.‭ ‬Moja mama,‭ ‬kiedy decydowałam się‭ ‬na te studia‭ ‬-‭ ‬właśnie na rosjoznawstwo na UJ,‭ ‬powiedziała‭ ‬-‭ ‬dziecko i ty pięć lat chcesz się uczyć o jednym kraju‭? ‬Na co ja‭ ‬-‭ ‬tak.‭ ‬Nie byłam do końca przekonana i świadoma tego,‭ ‬co mnie czeka.‭ ‬Inna rzecz,‭ ‬że to,‭ ‬co przyszło,‭ ‬przerosło moje oczekiwania.‭ ‬Generalnie cieszyłam się,‭ ‬że właśnie tak zdecydowałam po maturze i poszłam w tym kierunku.‭  

-‭ ‬Zna pani rosyjski,‭ ‬bariera podstawowa przełamana.‭ ‬A jak panią postrzegają sami Ukraińcy,‭ ‬którzy tu mieszkają,‭ ‬którzy przyjechali tu do pracy‭?

-‭ ‬Zawsze pojawia się pytanie,‭ ‬czy Ukraińcy nie burzą się,‭ ‬że ja rozmawiam po rosyjsku.‭ ‬Mnie to pytanie zawsze dziwi,‭ ‬bo nigdy mnie nic złego z ich strony nie spotkało.‭ ‬Pytałam kilku osób,‭ ‬zwłaszcza tych Ukraińców,‭ ‬którzy po rosyjsku nie mówią lub mówić nie chcą,‭ ‬co oni na ten temat.‭ ‬I zawsze słyszę,‭ ‬że to,‭ ‬iż ja mówię po rosyjsku,‭ ‬jest jednak gestem w ich stronę.‭ ‬Bo jednak nauczyłam się języka,‭ ‬dzięki któremu mogę się z nimi porozumiewać.‭ ‬Oni jednak postrzegają to jako walor,‭ ‬to że chciałam się nauczyć tego języka,‭ ‬że mówię w nim,‭ ‬a że nie miałam wyboru,‭ ‬bo ukraiński na moich studiach pojawił się znacznie poźniej,‭ ‬więc zaczęłam od rosyjskiego.‭ ‬Teraz,‭ ‬powoli uczę się ukraińskiego.‭ ‬Mam zwyczajnie taką potrzebę.‭ ‬Ale nigdy to nie był problem,‭ ‬że jestem rosjoznawcą,‭ ‬że mówię po rosyjsku,‭ ‬i to wcale nie znaczy,‭ ‬że nie jestem otwarta na Ukrainę.‭ ‬Wschód to Wschód.‭ ‬To są wspaniali,‭ ‬otwarci ludzie,‭ ‬gościnni bardzo.‭ ‬Narodowość bywa wśród nich sprawą drugorzędną.‭ 

-‭ ‬Jakie problemy napotykają Ukraińcy w Gorzowie‭? 

-‭ ‬Niestety‭ ‬-‭ ‬nietolerancję,‭ ‬której w mieście jest sporo.‭ ‬Trzeba to powiedzieć głośno.‭ ‬Są osoby,‭ ‬które spotykają się na co dzień z agresywnymi zachowaniami.‭ ‬Może nie są to czyny,‭ ‬ale słowa.‭ ‬Także w Internecie daje się wyczytać złe podejście wielu ludzi do diaspory.‭ ‬A wynika to z nieznajomości się nawzajem.‭ 

-‭ ‬Mamy teraz sytuację ekstremalną.‭ ‬Koronavirus.‭ ‬Część z Ukraińców wyjechała do siebie.‭ ‬Sądzi pani,‭ ‬że wrócą‭?

-‭ ‬Trudne pytanie.‭ ‬Wydaje mi się,‭ ‬że osoby,‭ ‬które tu przyjechały z dziećmi,‭ ‬zaaklimatyzowały się dzięki dzieciom właśnie.‭ ‬Dzieciaki bardzo szybko łapią język,‭ ‬kontakt z rówieśnikami,‭ ‬są katalizatorem złych emocji,‭ ‬potrafią rozładować napięcie,‭ ‬które między ludźmi bywa,‭ ‬dla przykładu na tle narodowościowym.‭ ‬Myślę,‭ ‬że ci,‭ ‬którzy są tutaj z dziećmi,‭ ‬to tutaj zostaną.‭ ‬I nawet jeśli przez moment zmuszeni byli wyjechać,‭ ‬to wrócą.‭ ‬Zresztą liczba Ukraińców,‭ ‬która tu mieszkała,‭ ‬jest najlepszy dowodem na to,‭ ‬że chyba nie jest tu jakoś okropnie czy źle.‭ 

-‭ ‬A poza pracą zawodową,‭ ‬poza tymi programami w bibliotece,‭ ‬ma pani kontakty z diapsporą‭? 

-‭ ‬Oczywiście.‭ ‬Tak.‭ ‬Razem z jedną z aktywistek ukraińskich‭ ‬-‭ ‬Darią Łukianową tworzymy wspólny projekt‭ ‬-‭ ‬Kobieta na emigracji.‭ ‬Mamy fanpage na Facebooku,‭ ‬i tam mamy rozmowy,‭ ‬które przeprowadzane są po polsku,‭ ‬ukraińsku i rosyjsku z kobietami,‭ ‬które przyjechały tutaj do Gorzowa,‭ ‬do województwa i osiągnęły sukces.‭ ‬Niektóre z tych rozmów są bardzo pouczające i dla Polaków i dla Ukraińców.‭ ‬Pokazują ich siłę,‭ ‬wiarę w to,‭ ‬że nie ma niemożliwego.‭ ‬Jak człowiek ma samozaparcie i ambicje,‭ ‬to może wszędzie osiągnąć wszystko mimo strasznych przeciwności,‭ ‬które go tam gdzieś czekają.‭ 

-‭ ‬To teraz odrobinę o czymś innym.‭ ‬Jaka jest pani ulubiona potrawa ukraińska albo rosyjska‭?  

-‭ ‬Ojej‭ (‬śmiech‭)‬.‭ ‬Generalnie lubię to jedzenie.‭ ‬Ono jest pyszne,‭ ‬począwszy‭ ‬-‭ ‬trochę się wstyd przyznać,‭ ‬ale co tam‭ ‬-‭ ‬od takiego bimberku,‭ ‬który należy zagryzać sałem i czarnym chlebem.‭ ‬A do tego kiszone pomidorki.‭ ‬Teraz to się rozmarzyłam‭ ‬...‭ 

-‭ ‬Pytanie było nie bez kozery,‭ ‬bo wiem,‭ ‬że pani lubi się bawić w kuchnię.‭ ‬Serwuje pani swojej rodzinie‭ ‬wschodnie jedzenie‭?  

-‭ ‬Zdarzyło się.‭ ‬Pielmieni potrafię zrobić,‭ ‬ponoć nawet niezłe.‭ ‬Staram się kombinować,‭ ‬ale teraz to chyba będę musiała jakoś więcej‭ (‬śmiech‭)‬.‭ 

-‭ ‬Lubi pani jeździć na Wschód‭?‬ 

-‭ ‬Bardzo.‭ ‬Nasiąkam atmosferą,‭ ‬życzliwościa ludzi,‭ ‬niesamowitą gościnnością.‭ ‬To jest coś niebywałego,‭ ‬jak się tam pojedzie i czuje się jak u siebie w domu.‭ ‬Ostatnio,‭ ‬w styczniu,‭ ‬byłam w Czarnobylu i tam właśnie zaznałam takiej gościnności od ludzi,‭ ‬którzy tam pozostali i tam mieszkają,‭ ‬że to trudno sobie wyobrazić.‭ ‬Tęsknię zwyczajnie za wyjazdami w tamte strony i czekam,‭ ‬kiedy to będzie możliwe.‭ ‬Tam naprawdę można naładować akumulatory.‭ ‬I to na długi czas.‭ 

-‭ ‬I na podsumowanie.‭ ‬Czy jak już się sytuacja z Covid uspokoi,‭ ‬znów wrócicie w książnicy do tych polsko-ukraińskich spotkań‭?

-‭ ‬Naturalnie.‭ ‬Jeśli tylko będzie zielone światło dla takich działań,‭ ‬to na pewno tak.‭ ‬Tym bardziej,‭ ‬że jest takie zapotrzebowanie.‭ ‬I to zarówno ze strony polskiej,‭ ‬jak i ukraińskiej.‭ ‬I dla przykładu‭ ‬-‭ ‬nasze kowersacje,‭ ‬które przeprowadzamy od ponad roku,‭ ‬sprawdziły się bardzo.‭ ‬Przychodzili na nie Ukraińcy,‭ ‬ale też i Polacy,‭ ‬którzy chcieli pomóc w nauce Ukraińcom,‭ ‬ale sami też czerpali,‭ ‬ucząc się rosyjskiego czy ukraińskiego właśnie.‭ ‬Zawiązały sie tu niesamowite przyjaźnie.‭ ‬Teraz,‭ ‬po czasie,‭ ‬dowiadujemy się,‭ ‬że ktoś z kimś współpracuje.‭ ‬Okazuje się,‭ ‬że biblioteka to nie tylko miejsce nauki,‭ ‬ale też i takie,‭ ‬gdzie zawiera się znakomite przyjaźnie.‭ ‬Czekamy tylko na zielone światło.

-‭ ‬Życzę tego.‭ ‬Dziękuję bardzo za rozmowę.