W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Rozmowa tygodnia »
Libuszy, Wacławy, Wacława , 28 września 2020

Nasze życie strasznie przyspieszyło

2020-09-02

Z Waldemarem Rusakiewiczem,‭ ‬przewodniczącym Regionu Gorzowskiego NSZZ Solidaność,‭ ‬rozmawia Robert Borowy

medium_news_header_28460.jpg

-‭ ‬Pamięta‭ ‬pan dzień,‭ ‬w którym doszło do podpisania porozumień sierpniowych w‭ ‬1980‭ ‬roku‭?

-‭ ‬Byłem bardzo młodym człowiekiem,‭ ‬szedłem akurat‭ ‬do szkoły średniej,‭ ‬ale doskonale pamiętam‭ ‬powstanie‭ ‬solidarnościowego ruchu.‭ ‬Byłem w pełni świadomy,‭ ‬jakie są oczekiwania związkowe,‭ ‬co niosły w sobie postulaty,‭ ‬które znalazły się w porozumieniu.‭ ‬Sam akt podpisania dokumentu był charakterystyczny,‭ ‬chyba do dzisiaj mamy świeżo w pamięci tę atmosferę panującą w‭ ‬sali BHP w‭ ‬Stoczni‭ ‬Gdańskiej,‭ ‬choć fizycznie niewielu mogło uczestniczyć w tym historycznym wydarzeniu.‭ ‬To było coś niesamowitego,‭ ‬radosnego.‭ ‬W pamięci‭ ‬z tamtego okresu‭ ‬mam również liczne strajki,‭ ‬za pomocą których społeczeństwo chciało wywalczyć dla siebie godność i normalne warunki do życia.

-‭ ‬Co pan sobie wtedy pomyślał,‭ ‬jako młody człowiek wchodzący dopiero w dorosłe życie‭?

-‭ ‬Mój starszy brat Marek już rok wcześniej zaczął działać w opozycji i naturalnym było,‭ ‬że‭ ‬przy jego boku szybko przesiąkłem nadzieją,‭ ‬że tylko poprzez takie działania można coś zmienić na lepsze.‭ ‬Przypomnę,‭ ‬że był to okres pogarszających się warunków gospodarczych w kraju,‭ ‬w sklepach zaczynało wszystkiego brakować,‭ ‬w rodzinach była coraz większa bieda.

-‭ ‬Jak Gorzów to odebrał,‭ ‬jak reagowali‭ ‬ludzie‭?

-‭ ‬Wokół mnie chyba wszyscy żyli nadzieją,‭ ‬że teraz już będzie tylko lepiej.‭ ‬Widziałem to po moich rodzicach,‭ ‬sąsiadach i innych znajomych.‭ ‬Nawet po kolegach,‭ ‬którzy byli moimi rówieśnikami,‭ ‬a jednak większość interesowała się tymi zmianami.‭ 

-‭ ‬Wierzył pan,‭ ‬że ówczesna władza dotrzyma słowa i to co podpisała zrealizuje‭?

-‭ ‬Tamtej władzy nikt tak naprawdę nie wierzył,‭ ‬skoro od zakończenia drugiej wojny cały czas oszukiwała społeczeństwo,‭ ‬a przede wszystkim uzależniła nas od Związku Radzieckiego.‭ ‬Niemniej każdy,‭ ‬kto się przeciwstawił władzy miał nadzieję,‭ ‬że chociaż trochę się zmieni na korzyść.‭ ‬Zwłaszcza,‭ ‬że przecież‭ ‬10‭ ‬milionów Polaków zapisało się do Solidarności.‭ ‬Byłoby więcej,‭ ‬gdyby dzieci i młodzież też mogła składać deklaracje.‭ ‬Takie prawo mieli tylko pracujący.‭ ‬Poza tym,‭ ‬o czym warto za każdym razem przypominać,‭ ‬bardzo duży wpływ na naszą sytuację miał‭ ‬papież‭ ‬Jan Paweł II.‭ ‬Szczególnie jego przyjazd do Polski w‭ ‬1979‭ ‬roku i wypowiedzenie słów‭ ‬,,Niech zstąpi Duch Twój‭! ‬Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi.‭ ‬Tej ziemi‭!’’‬.‭ ‬Każdy może mieć własną ocenę historii,‭ ‬ale moim zdaniem to był impuls do powołania Solidarności.‭ ‬Podobną ocenę wyraził‭ ‬też‭ ‬niedawno obecny przewodniczący naszego związku Piotr Duda.

-‭ ‬Jak to się stało,‭ ‬że Gorzów był jednym‭ ‬z silniejszych ośrodków Solidarności‭?

-‭ ‬Byliśmy miastem przemysłowym,‭ ‬a inicjatorami ruchu solidarnościowego byli głównie robotnicy.‭ ‬W Gorzowie ta aktywność była budowana w kilku zakładach i‭ ‬13‭ ‬września‭ ‬1980‭ ‬roku na portierni w Elektrociepłowni powstał Międzyzakładowy Komitet Założycielski Solidarności z udziałem przedstawicieli największych gorzowskich zakładów.‭ ‬Pierwszym przewodniczącym został Tadeusz Kołodziejski.‭ ‬Dzisiaj stoi tam pomnik upamiętniający tamto wydarzenie,‭ ‬bo był to moment budowy Solidarności w Gorzowie.‭ ‬Kiedy sięgniemy po dane historyczne dowiemy się,‭ ‬że w regionie gorzowskim było wtedy‭ ‬100‭ ‬tysięcy członków‭ ‬związku.‭ ‬I na bazie tego narodził się‭ ‬silny ośrodek opozycyjny po wprowadzeniu stanu wojennego.‭ ‬Porównując go do liczebności miasta byliśmy w gronie najbardziej aktywnych ośrodków w kraju.

-‭ ‬Nadzieje szybko upadły,‭ ‬dokładnie‭ ‬13‭ ‬grudnia‭ ‬1981‭ ‬roku.‭ ‬Bardzo często‭ ‬potem‭ ‬pojawiało się pytanie,‭ ‬czy warto‭ ‬było‭ ‬ryzykować,‭ ‬skoro i tak było wiadomo,‭ ‬że komuniści nie oddadzą władzy‭?

-‭ ‬Oczywiście,‭ ‬że warto było.‭ ‬To,‭ ‬że żyjemy obecnie w wolnym kraju,‭ ‬to efekt tamtego zrywu.‭ ‬Owszem,‭ ‬droga do‭ ‬wolności trwała jeszcze wiele lat,‭ ‬mnóstwo osób działało w opozycji,‭ ‬wielu zapłaciło najwyższą cenę za dążenie do wolności.‭ ‬Nie miałem jednak nigdy wątpliwości,‭ ‬że bez‭ ‬1980‭ ‬roku nie byłoby‭ ‬1989‭ ‬roku i kolejnych lat.‭ ‬Bez walki w podziemiu byłby zapewne problem z ponownym uaktywnieniem społeczeństwa.‭ ‬Sytuacja ekonomiczna kraju była coraz gorsza,‭ ‬co zapewne ułatwiło podjęcie rozmów,‭ ‬ale bez silnej opozycji nie miałby‭ ‬kto przejąć władzy od komunistów.‭ ‬Trwało to etapami,‭ ‬poprzez częściowo wolne wybory,‭ ‬ale cel został osiągnięty.

-‭ ‬Historii‭ ‬już‭ ‬nie zmienimy,‭ ‬ale wciąż niektórzy pytają,‭ ‬czy można było szybciej zdemokratyzować kraj i uwolnić gospodarkę od komunistycznych planów‭?

-‭ ‬Wszystko było w rękach władzy,‭ ‬która widząc ten ruch w pewnej chwili przestraszyła się,‭ ‬że może utracić nie tylko władzę,‭ ‬ale przede wszystkim przywileje.‭ ‬Początkowo pojawiły się głównie żądania ekonomiczne,‭ ‬ale z czasem społeczeństwo zaczęło domagać się wolności.‭ ‬Ludzie byli zmęczeni‭ ‬samą‭ ‬pracą,‭ ‬bo niewiele mieli przyjemności dla siebie.‭ ‬Najczęściej nie było ich stać nawet na wczasy raz w roku.‭ ‬W pewnej chwili władza uznała,‭ ‬że to wszystko za daleko idzie i wprowadziła stan wojenny,‭ ‬a potem‭ ‬rozpoczęła‭ ‬represje.

-‭ ‬Co‭ ‬dla aktywnych członków podziemnej Solidarności‭ ‬było najtrudniejsze w okresie od stanu wojennego do wolnych wyborów‭? 

-‭ ‬Muszę tutaj dokonać podziału na tych starszych,‭ ‬co mieli rodziny i za nie odpowiadali oraz młodzież taką,‭ ‬jak ja.‭ ‬Nam było łatwiej,‭ ‬bo jednak nie mieliśmy na utrzymaniu‭ ‬rodziny,‭ ‬szczególnie‭ ‬dzieci.‭ ‬Z drugiej strony każdy czuł strach.‭ ‬To nie jest tak,‭ ‬że szliśmy na akcję i nie baliśmy się wpadki.‭ ‬Malując coś na murze,‭ ‬wpinając się radiostacją do sieci zwracaliśmy uwagę,‭ ‬żeby nie zostać zatrzymanym.‭ ‬Czy jak coś drukowaliśmy,‭ ‬to zachowywaliśmy maksymalnie środki bezpieczeństwa a adrenalina osiągała‭ ‬najwyższy poziom.‭ ‬W Gorzowie mnóstwo młodych opozycjonistów zostało zatrzymanych,‭ ‬aresztowanych,‭ ‬było bitych.

-‭ ‬Jak to było z‭ ‬podziemnym‭ ‬wydawnictwem‭ ‬,,Iskra‭’’‬,‭ ‬które ukazało się tylko w jednym numerze‭?‬ 

-‭ ‬Działalność opozycyjną rozpocząłem w Młodzieżowym Ruchu Oporu.‭ ‬W listopadzie‭ ‬1982‭ ‬roku wydrukowaliśmy gazetkę i ja zająłem się kolportażem wśród uczniów‭ ‬,,Elektryka‭’’‬,‭ ‬do którego chodziłem.‭ ‬Niestety,‭ ‬paru kolegów czekając na przystanku przy Łaźni na autobus‭ ‬otwarcie zaczęło‭ ‬ją publicznie‭ ‬czytać.‭ ‬Szybko zostali zatrzymani i‭ ‬powiedzieli,‭ ‬skąd‭ ‬ją‭ ‬mają i tak‭ ‬władza‭ ‬dotarła do mnie i mojego brata.‭ 

-‭ ‬I co było dalej‭?

-‭ ‬Wracałem z treningu,‭ ‬bo w tym czasie grałem w piłkę ręczną i wchodząc do mieszkania zobaczyłem kilku‭ ‬smutnych‭ ‬panów.‭ ‬Po chwili wiedziałem już,‭ ‬że byli to funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa.‭ ‬Niestety,‭ ‬ale mieliśmy z bratem w domu trochę ulotek,‭ ‬znaleźli też notatki,‭ ‬gdzie mieliśmy rozpisane akcje.‭ ‬Zostaliśmy zabrani,‭ ‬potem okazało się,‭ ‬że paru jeszcze kolegów również zamknęli.‭ ‬Było to moje pierwsze zetknięcie się z SB,‭ ‬a że akurat skończyłem‭ ‬17‭ ‬lat mogłem być już zatrzymany,‭ ‬bo młodszych odsyłali do izby dziecka.‭ ‬Najpierw były liczne przesłuchania,‭ ‬potem chwilę siedziałem na‭ ‬,,dołkach‭’’ ‬przy Kosynierów Gdyńskich,‭ ‬a później jeszcze wywieźli mnie do aresztu‭ ‬do‭ ‬Zielonej Góry.‭ ‬Pamiętam jak w kajdankach byłem‭ ‬prowadzony do prokuratury.‭ ‬Takich rzeczy się nie zapomina,‭ ‬bo był to dla mnie szok.

-‭ ‬Nie zrezygnował pan,‭ ‬mimo tak solidnej‭ ‬,,nauczki‭’’?

-‭ ‬W sumie trwało to‭ ‬15‭ ‬dni,‭ ‬zostałem wypuszczony przed świętami Bożego‭ ‬Narodzenia,‭ ‬a już w styczniu następnego roku założyłem z kolegami Ruch Młodzieży Niezależnej.‭ ‬Była to praktycznie reaktywacja Młodzieżowego Ruchu Oporu.‭ ‬Było to kilka dni po rozprawie przed zielonogórskim sądem garnizonowym.‭ ‬Nie odgrywałem wtedy żadnego bohatera,‭ ‬bo ze strachem się nie wygrywa.‭ ‬Niemniej,‭ ‬kiedy wróciłem z tego pierwszego aresztu zostałem bardzo ciepło przyjęty przez otoczenie.‭ ‬Rodzinę,‭ ‬znajomych,‭ ‬sąsiadów,‭ ‬a przede wszystkim w szkole.‭ ‬To mnie bardzo podbudowało,‭ ‬nikt nie namawiał mnie do zaniechania dalszej działalności opozycyjnej.

-‭ ‬Czy z perspektywy czasu mógłby pan wskazać konkretne działania,‭ ‬które były bardzo ryzykowne i‭ ‬jak staraliście się zabezpieczać przez namierzeniem przez milicję‭?

-‭ ‬Wszystko było ryzykowne,‭ ‬bo nikt z nas nie wiedział,‭ ‬z której strony może nadejść niebezpieczeństwo.‭ ‬Uczyliśmy się konspiracji z materiałów i opowiadań naszych dziadków walczących w podziemiu w trakcie wojny z Niemcami.‭ ‬Było kilka zdarzeń,‭ ‬do których dzisiaj wracam z uśmiechem.‭ ‬Pamiętam,‭ ‬jak kiedyś na Woskowej wpinaliśmy się w transformator,‭ ‬montowaliśmy antenę,‭ ‬żeby nadać audycję radiową.‭ ‬I każdy miał swoje zadanie do spełnienia.‭ ‬Ja byłem odpowiedzialny za akumulator,‭ ‬który dźwigałem.‭ ‬O ile doniesienie go na miejsce nie stanowiło problemu,‭ ‬o tyle uciekanie z nim po nadaniu audycji nie było już takie proste.

-‭ ‬Największe aresztowania dopadły was w‭ ‬1985‭ ‬roku.‭ 

-‭ ‬Zgadza się,‭ ‬mnie i mojego brata także to dotknęło w lutym,‭ ‬a jedną z naszych koleżanek zamknęli za kolportaż ulotek w Krzywańcu.‭ ‬Najpierw zatrzymany został Marek,‭ ‬po kilku dniach dostałem wezwanie,‭ ‬poszedłem z ojcem,‭ ‬tata wrócił‭ ‬do domu‭ ‬sam.‭ ‬Wtedy pół roku przesiedzieliśmy,‭ ‬a na rozprawie sądowej,‭ ‬jako jedni z nielicznych w skali kraju zostaliśmy uniewinnieni.‭ ‬Siedząc jednak tak naprawdę w więzieniu w Zielonej Górze,‭ ‬bo ich popularne‭ ‬,,dołki‭’’ ‬były wtedy w remoncie,‭ ‬trafiliśmy na oddział ze skazanymi,‭ ‬gdzie w celi sześcioosobowej było nas dwunastu.‭ 

-‭ ‬I wtedy przeżył pan dramat‭?‬ 

-‭ ‬Nie tylko ja,‭ ‬ale wszyscy,‭ ‬z‭ ‬którymi siedziałem w celi.‭ ‬Nie mieliśmy gniazdek i chcąc zrobić sobie herbatę brało się dwie żyletki,‭ ‬zapałkę,‭ ‬a z opakowań po paście do zębów robiło się taką antenkę,‭ ‬którą podłączaliśmy do prądu‭ ‬w miejscu lampy.‭ ‬Urządzenie to zwane powszechnie buzałą było wtedy doskonale znane i zastępowało grzałkę.‭ ‬Niestety,‭ ‬któregoś dnia‭ ‬23-letni Bronek z Nowej Soli,‭ ‬który siedział z nami‭ ‬podczas‭ ‬,,buzowania‭’’‬ zrobił błąd,‭ ‬dotknął‭ ‬grzałką‭ ‬łóżka metalowego i od razu padł martwy.‭ ‬To był dla nas wszystkich bardzo trudny moment.

-‭ ‬Jaka będzie Polska,‭ ‬jaki będzie Gorzów na‭ ‬50-lecie istnienia Solidarności‭?

-‭ ‬Tempo rozwoju technicznego świata jest tak szybkie,‭ ‬że trudno przewidzieć co będzie za dziesięć lat.‭ ‬Dochodzimy do takiego momentu,‭ ‬że przestrzeń informatyczna wypiera człowieka z wielu obszarów działalności.‭ ‬Pamiętam,‭ ‬jak ponad‭ ‬20‭ ‬lat temu rozmawiałem z ówczesnym przewodniczącym regionu gorzowskiego‭  ‬Bronisławem Żurawieckim i on już wtedy przewidywał,‭ ‬że technika będzie wypierać człowieka,‭ ‬ale nie przypuszczałem,‭ ‬że będzie to następowało w tak szybkim tempie.‭  ‬Pomyślałem sobie wtedy,‭ ‬że Bronek‭ ‬musiał naczytać się‭ ‬Lema,‭ ‬że takie fajne rzeczy opowiadał,‭ ‬ale dzisiaj już mam podobne zdanie.‭ ‬Spójrzmy‭ ‬teraz‭ ‬choćby na zwykły telefon.‭ ‬Ile funkcji posiada,‭ ‬do ilu zadań jest‭ ‬przez nas‭ ‬wykorzystywany.‭ ‬Do tego całe nasze życie‭ ‬strasznie przyspieszyło,‭ ‬ale myślę,‭ ‬że Polska i Gorzów za dziesięć lat będą miejscami‭ ‬jeszcze bardziej nowoczesnymi.‭ ‬Coraz lepiej wygląda gospodarka naszego kraju,‭ ‬notujemy szybki rozwój,‭ ‬choć teraz na przeszkodzie stanęła nam pandemia,‭ ‬ale mam nadzieję,‭ ‬że od przyszłego roku powrócimy na właściwe tory.‭ ‬Technika zaś zadecyduje,‭ ‬w jakim kierunku pójdziemy w tym rozwoju.

-‭ ‬Jakie zadania przez sobą powinien postawić związek na najbliższą dekadę‭?

-‭ ‬ Dla związku jednym z ważniejszych celów jest budowa ponadzakładowych układów zbiorowych pracy.‭ ‬W tej chwili takie układy,‭ ‬które są przez nas nazywane konstytucjami pracowniczymi,‭ ‬funkcjonują w zakładach.‭ ‬Wszystko idzie do przodu,‭ ‬dlatego‭ ‬chcielibyśmy wypracować takie‭ ‬akty dla poszczególnych branż.‭ ‬One są ważne dla obu stron,‭ ‬czyli pracodawców i pracowników,‭ ‬ale przede wszystkim pozwalają na oferowanie pracownikom lepszych warunków niż wynikają z kodeksu pracy.‭ ‬Taki układ byłby korzystny choćby dla handlu,‭ ‬bo można byłoby wpisać do niego pewne uregulowania i dotyczyłyby one całości,‭ ‬a nie wybranych jednostek handlowych.‭ ‬Druga ważna sprawa,‭ ‬nad którą cały czas pracujemy,‭ ‬to emerytury stażowe.‭ ‬Jako związek domagamy się,‭ ‬żeby na emeryturę można było przechodzić po wypracowaniu określonej liczby lat,‭ ‬a nie dopiero po uzyskaniu ustawowego wieku.‭ ‬W przypadku kobiet mówimy o‭ ‬35‭ ‬latach składkowych,‭ ‬u mężczyzn‭ ‬40‭ ‬latach.‭ ‬Oczywiście,‭ ‬byłaby to jedynie wola,‭ ‬nie obowiązek.‭ ‬Chodzi jednak o to,‭ ‬że w niektórych zawodach po‭ ‬40‭ ‬latach pracy człowiek jest tak wyczerpany,‭ ‬że nie ma już siły dalej pracować i powinien mieć możliwość pójścia na emeryturę.‭ 

-‭ ‬Dziękuję za rozmowę.