2026-02-26, Trzy pytania do...
Trzy pytania do Ireneusza Macieja Zmory, przewodniczącego Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej
- Miejskie Centrum Kultury ruszyło ze swoją działalnością w nowym miejscu. Jak podoba się panu obecna siedziba instytucji?
- Trudno na samym starcie ocenić inaczej niż pozytywnie, bo budynek jest po remoncie i wygląda bardzo ładnie. Szczególnie podoba mi się sala widowiskowa ze sceną. Jest także bardzo nowoczesne studio nagrań, można prowadzić liczne warsztaty. Wiadomo, że nie wszyscy może są zadowoleni, chcieliby mieć w jednym miejscu zaspokojone wszystkie potrzeby związane z miejską kulturą, ale tak się nie da. Natomiast co do oceny merytorycznej placówki, to musimy chwilę się wstrzymać i zobaczymy jak obecna kadra będzie potrafiła wykorzystać dane im narzędzia.
- Może być z tym jednak problem. Podobno odebrało panu mowę podczas posiedzenia komisji kultury, sportu i promocji, kiedy usłyszał pan, że nie ma pieniędzy nie tylko na uruchomienie kawiarenki i punktu informacji turystycznej, ale wiele innych rzeczy?
- Ubolewam nad tym, że nie ma środków na wiele inicjatyw i w tym miejscu nasuwa się wiele różnych pytań. Część z nich już padła podczas ostatniej sesji rady miasta. Skoro brakuje 7 milionów złotych w budżecie MCK, to najważniejszym pytaniem jest, na co brakuje tych pieniędzy? Wiadomo, że MCK, jak każda instytucja, przygotowała program swojej działalności, wyliczyła budżet i teraz pytanie, co muszą wyrzucić z przyjętego projektu działalności? Wartownię, Dobry Wieczór Gorzów, zmniejszyć pensje pracownikom, może zwolnić niektórych. Na pewno będziemy o to pytać.
- Co zrobić z siedzibą po dawnym MCK przy Paku Siemiradzkiego?
- Stan techniczny obiektu jest fatalny, koszty ewentualnego remontu bardzo wysokie, stąd prezydent Jacek Wójcicki chce ten obiekt sprzedać, jak usłyszeliśmy na ostatniej sesji rady miasta. Jestem jednak innego zdania w tej sprawie. Mamy bardzo złe doświadczenia jeżeli chodzi o „oddawanie” zabytkowych budynków w prywatne ręce. Wystarczy tylko wspomnieć tzw. czerwony spichlerz, budynek dawnego LOK-u na bulwarze wschodnim czy Willę Pauckscha przy Wale Okrężnym. Obawiam się, że dawna siedziba MCK może podzielić ich los. W tamtym miejscu chętnie widziałbym Dom Historii Miasta. Miejsce gdzie zgromadzimy eksponaty związane z historią Gorzowa Wielkopolskiego. Takiego miejsca w naszym mieście nie ma, a powinno być.
RB
Trzy pytania do Ireneusza Macieja Zmory, przewodniczącego Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej