więcej

więcej
Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Mija dzień »
Amandy, Jana, Juliana , 27 maja 2022

Odeszłaś z dużym dorobkiem dobra

2022-01-05, Mija dzień

Trzeciego stycznia 2022 roku, po niespodziewanej chorobie, zmarła radna Grażyna Wojciechowska.

medium_news_header_32461.jpg
16 grudnia 2021 roku Grażyna Wojciechowska i Augustyn Wiernicki zorganizowali Wigilię dla Pionierów i Dzieci Wojny. To było ich ostatnie spotkanie... Fot. Zbigniew Wójcik

Miała 74 lata, obowiązki radnej wykonywała od 1994 roku. Tę wiadomość przyjąłem z niedowierzaniem i równocześnie z wielkim smutkiem. Cokolwiek bym teraz powiedział, to na pewno przychodzi mi na pamięć 25 lat naszej znajomości, która przeradzała się w przyjaźń oraz owocowała społeczną i bezinteresowną współpracą na rzecz ludzi potrzebujących pomocy. Tak, przez ćwierć wieku byłem blisko tej Jej wymiernych i widocznych działań dla ludzi, w których większości, razem z wolontariuszami ze Stowarzyszenia im. Brata Krystyna i z Banku Żywności, uczestniczyłem.

Grażyna w swym działaniu była uparta i konsekwentnie podążała do obranego celu. Była często surowa w ocenach; umiała stanowczo wyrazić niezadowolenie, prawdę potrafiła powiedzieć prosto w oczy; kiedy było trzeba, to zdyscyplinowała i zmusiła do refleksji niejedną osobę. Władza też nie zawsze miała z Nią łatwo. Jeżeli nie Grażyna, to kto potrafiłby zająć tak jasne i stanowcze stanowisko? Była więc bardzo potrzebna na tej scenie społecznego działania. Kto Ją może zastąpić? Chyba będzie tu długo wakat nie do zastąpienia.

Zawsze podkreślała, że jest radną niezależną. Mimo pewnych różnic współpracowaliśmy w wielu przedsięwzięciach i nigdy to nas nie skłóciło, nie poróżniło. Udowadnialiśmy, że można… Do mojej świadomości nie może przebić się teraz – i może jeszcze długo to nie nastąpi – fakt, że już nie usłyszę stanowczego i pełnego troski głosu Grażyny Wojciechowskiej.

Pamiętam czas sprzed 25 lat, kiedy to założyłem z przyjaciółmi pierwszą w Gorzowie stołówkę im. Brata Krystyna przy parafii Pierwszych Męczenników Polski. Grażynka już wtedy była radną Gorzowa. Było bardzo ciężko tę stołówkę prowadzić, a kiedy już nie było znikąd pomocy, to wówczas dzwoniłem do Grażynki. Coś zawsze załatwiła do stołówkowej spiżarni. Była bardzo skuteczna w swoich społecznych działaniach. Rozmyślam o Jej odejściu na drugą stronę życia i w pamięci pozostanie mi wiele z tej naszej współpracy…

Zapamiętam też tę Mszę Świętą w intencji Grażyny Wojciechowskiej odprawioną w kościele pw. Pierwszych Męczenników Polski z inicjatywy osób zatroskanych o Jej zdrowie, którym pomagała i którym pozostanie w pamięci Jej dobroczynność. Właśnie wtedy tak wiele ludzi objawiło w modlitwie za Nią swoją wobec Niej wdzięczność; powstał nawet SMS-owy łańcuszek modlitewny, którego także byłem elementem, a ksiądz odwiedził Ją w szpitalu w tych ostatnich godzinach Jej życia. Zasłużyła sobie na taki szacunek.

                                                                                                      Fot. Zbigniew Wójcik

Mnie osobiście pozostaje satysfakcja, że mogłem być współorganizatorem wielu Jej przedsięwzięć. Nie zapomnę słynnych spotkań Pionierów i Dzieci Wojny pod nazwą „Ocalić od zapomnienia”, spotkań wigilijnych, słynnych Zaduszek, spotkań bożonarodzeniowych z prezentami świątecznymi dla seniorów, ani też tych spotkań międzypokoleniowych z seniorami w Ośrodku Kolonijnym Sportowo-Wypoczynkowym w Długiem – z udziałem młodzieży gorzowskich szkół średnich oraz z uczestnictwem prezydenta Gorzowa i wielu najważniejszych urzędników naszego magistratu.

Jednak najbardziej zapamiętam te organizowane przez Grażynkę coroczne cykliczne spotkania z Pionierami i Dziećmi Wojny „Ocalić od zapomnienia”, z których ostatnie odbyło się we wrześniu 2021 roku. Ostatni raz spotkałem się z Grażyną 16 grudnia 2021 roku na bożonarodzeniowym spotkaniu, które organizowała dla Pionierów i Dzieci Wojny z udziałem prezydenta Gorzowa oraz wielu najważniejszych miejskich urzędników. Już wtedy było Jej ciężko… Głos się Jej załamywał, ale to spotkanie koniecznie chciała osobiście sprawnie przeprowadzić, bo uważała, że wszystko musi być perfekcyjnie robione.

Jeszcze w tym miesiącu do druku trafi zredagowana przeze mnie książka pt. Śladami polskich Dzieci Wojny, w której ten właśnie element działalności Grażyny Wojciechowskiej będzie uwieczniony dla potomnych – właśnie po to, by ocalić Jej działalność od zapomnienia. Była życzliwą Osobą społecznego działania, uczynną, stanowczą, wymagającą i prostolinijną. Jesteśmy wdzięczni Grażynce Wojciechowskiej za to wszystko, co uczyniła ludziom, za Jej troskę o miasto, za pomoc seniorom, Dzieciom Wojny oraz młodzieży, za wszystkie Jej inicjatywy wypełnione społeczną pracą.

Wraz z Żoną dziękujemy Ci, Grażynko, za przyjaźń i za to, co mogliśmy razem z Tobą czynić dla innych ludzi. Rodzinie przesyłamy wyrazy szczerego żalu i współczucia. Odeszłaś z dużym dorobkiem dobra i niech dobry Bóg będzie z Tobą.

Augustyn Wiernicki

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x