2017-04-02, Sport
Piłkarze ręczni Stali Gorzów wygrali na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 26:25.
W 22 kolejce I ligi gorzowska Stali musiała stoczyć ciężki bój w stolicy Dolnego Śląska, gdzie ich rywalem był ostatni zespół w ligowej tabeli. O wygranej podopiecznych trenera Dariusza Molskiego zadecydowało trafienie z rzutu karnego zaledwie 10 sekund przed końcową syreną. Szczęśliwym wykonawcą był Bartosz Starzyński (na zdjęciu z piłką). To był w ogóle mecz tego zawodnika, który świetnie radził sobie w polu oraz na linii siedmiu metrów. Wykorzystał wszystkie sześć karnych, do tego dorzucił sześć bramek z gry.
Przez pełne 60 minut było to bardzo wyrównane widowisko, w którym żadnej z drużyn nie udało się wypracować znaczącej przewagi. Gorzowianie najwyższą mieli w 36 minucie, kiedy prowadzili 16:13. Po kolejnych niespełna dwóch minutach było już tylko 17:16, a w 51 minucie mieliśmy remis 21:21. Ostatnie fragmenty spotkania to bramka za bramkę, raz prowadzili rywale, raz my. 40 sekund przed końcem miejscowi nie wykorzystali rzutu karnego, w rewanżu Starzyński trafił z siedmiu metrów i komplet punktów przyjechał do Gorzowa.
(b)
Fot. Marcin Szarejko
Śląsk Wrocław - Kancelaria Andrysiak Stal Gorzów 25:26 (12:11)
Stal: Marciniak, Molski, Nowicki – Starzyński 12, Turkowski 4, Stupiński 4, Bekisz 2, Serpina 1, Gębala 1, Kryszeń 1, Droździk, Kłak, Marcin Smolarek, Mariusz Smolarek, Gałat, Śramkiewicz.
Po siedmiu tygodniach na parkiety Ligi Centralnej powracają szczypiorniści.