2017-10-29, Sport
Dopiero po ostatniej akcji meczu gorzowskie koszykarki mogły cieszyć się ze zwycięstwa nad Zagłębiem Sosnowiec 76:74 w kolejnym meczu Basket Ligi Kobiet.
O losach spotkania zadecydowały ostatnie sekundy. Przy stanie 74:74, na niespełna 40 sekund przed końcową syreną, Annamaria Prezelj wykorzystała jeden rzut osobisty i gorzowianki wyszły na jednopunktowe prowadzenie. 15 sekund później rzuty wolne miała Julia Rytsikowa, ale wykorzystała tylko jeden i przy stanie 76:74 sosnowiczanki miały ponad 20 sekund na rozstrzygnięcie losów pojedynku na swoją korzyść lub doprowadzenie do dogrywki. W tym czasie aż trzy razy rzucały, dwukrotnie zostały też zablokowane przez Magdaleną Szajtauer i to gorzowianki mogły cieszyć się z wygranej, choć z przebiegu meczu przyjezdne nie były gorsze.
Po pierwszej, bardzo wyrównanej kwarcie, zakończonej minimalnym zwycięstwem akademiczek, w drugich dziesięciu minutach dominowały koszykarki Zagłębia i na przerwę drużyny zeszły przy ich prowadzeniu 43:35. Po zmianie strony nasze zawodniczki ruszyły w pogoń, szybko zbliżyły się na trzy oczka (40:43), ale potem miały spore kłopoty z doprowadzeniem do remisu. Udało się to dopiero w trzeciej minucie ostatniej kwarty, kiedy po trafieniu Szajtauer mieliśmy 57:57. W tym momencie kibice oczekiwali szybkiego wyjścia na prowadzenie, ale ta sztuka okazała się być jeszcze trudniejsza. Dopiero w 39 minucie gorzowianki odzyskały prowadzenie i choć było ono minimalne potrafiły je obronić do końca.
- W koszykówce najważniejsze są końcówki meczów – mówi trener Dariusz Maciejewski. – Przegraliśmy w Lublinie, w Stambule, teraz własna hala stała się naszym sprzymierzeńcem. To było bardzo ważne dla nas spotkanie i cieszę się, że je rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść. Nie pamiętam, kiedy Zagłębie dysponowało tak dobrym zespołem, ale my już myślimy o czwartkowym pojedynku pucharowym z Olympiakosem Ateny – dodał.
Trener Zagłębia Mirosław Orczyk był bardzo zadowolony z postawy swoich zawodniczek, ale jedynie przez okres 39,5 minuty. – W tym czasie dziewczęta grały świetny basket. Tak naprawdę zrobiły tylko trzy błędy, a i tak nie starczyło to na Gorzów. Znowu zabrakło nam milimetra, dlatego pozostało mi jedynie pogratulować miejscowym zawodniczek – podkreślił.
RB
Fot. Kamil Lewera
InvestInTheWest AZS AJP Gorzów - JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec 76:74 (23:22, 12:21, 17:14, 24:17)
InwestInThe West AZS AJP Gorzów: Miah Spencer 15, Julija Rytsikowa 11, Annamaria Prezelj 13, Francisca Donders 0, Beata Jaworska 2, Aleksandra Pawlak 0, Magdalena Szajtauer 9, Paulina Misiek 5,Carolyn Swords 21
JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec: Lana Pačkovski 2, Stephany Skrba 4, Paulina Rozwadowska 11, Michaela Stara 8, Marta Dobrowolska 3, Naketia Swanier 9, Egle Šikšniute 13, Robyn Parks 24.
Po siedmiu tygodniach na parkiety Ligi Centralnej powracają szczypiorniści.