2022-03-13, Sport
Jedną bramką przegrali gorzowscy szczypiorniści w kolejnym meczu w Lidze Centralnej.
Niewiele zabrakło do przywiezienia choćby jednego punktu z Sosnowa, gdzie podopieczni trenera Oskara Serpiny zmierzyli się z tamtejszym Zagłębiem. Pomimo, że nasz zespół dominował przez sporą część spotkania, to jednak nie zdołał zachować koncentracji do ostatniej akcji meczu.
W pierwszej połowie przewaga stalowców chwilami wynosiła trzy gole, ale ostatnie dziesięć minut było lepsze dla gospodarzy i na przerwę drużyny zeszły przy stanie 16:16.
Po zmianie stron gra była wyrównana, choć między 39 a 41 minutą goście zaimponowali trzema świetnymi akcjami i prowadzili 24:21. Gospodarze odrobili te straty i od 48 minuty żadnej z drużyn nie udało się już uzyskać wyższej przewagi niż jedną bramką.
Ciekawie było w ostatnich sekundach. Najpierw Mateusz Stupiński doprowadził do remisu na zaledwie 10 sekund przed kończącą mecz syreną. Niestety, ale w ostatniej sekundzie miejscowi zdołali, a konkretnie Kacper Kolano zdobyć jeszcze jedną bramkę na wagę trzech punktów.
(red.)
ZAGŁĘBIE ZSO 14 SOSNOWIEC - BUDNEX STAL GORZÓW 29:28 (16:16)
STAL: Nowicki, Marciniak, Jaśko - Lemaniak 9, Gintowt 5, Stupiński 5, Kłak 4, Pietrzkiewicz 3, Bronowski 1, Renicki 1, Droździk, Nieradko, Kiersnowski.
Szczypiorniści rywalizujący w Lidze Centralnej powrócili na parkiety.