2022-03-20, Sport
Dużo emocji przeżyli kibice piłki ręcznej, którzy zawitali do hali sportowej przy ul. Szarych Szeregów.
W XIX kolejce Ligi Centralnej szczypiorniści Budneksu Stali Gorzów zmierzyli się z wiceliderem rozgrywek – z AZS AWF Białą-Podlaską. W pierwszej rundzie na parkiecie rywala nasi przegrali w niesamowitych okolicznościach jedną bramką (26:27), choć prowadzili w pewnym momencie 19:8. Teraz jednym golem wygrali, co pokazuje, że obie drużyny prezentują bardzo zbliżony poziom sportowy.
Gorzowianie przystąpili do meczu bojowo nastawieni, ale energii starczyło im na kilka pierwszych minut, po których prowadzili 3:1. Potem coś się zacięło w ich grze, mieli ogromne problemy w ataku i na przerwę zespoły zeszły przy prowadzeniu gości 11:8.
Pierwsze minuty po zmianie stron również nie były najlepsze i kiedy na tablicy wyników ujrzeliśmy rezultat 13:18 zaczęliśmy obawiać się, że tym razem emocji nie będzie zbyt wiele i akademicy pewnie zainkasują punkty. Podopieczni trenera Oskara Serpiny byli innego zdania i rozpoczęli pogoń za rywalem.
Niespełna dziesięć minut przed końcem Stal wyszła na prowadzenie 21:20 i ponownie… stanęła. Straciła cztery gole z rzędu, potem zmniejszyła różnicę do dwóch bramek, ale czasu było niewiele i wydawało się, że nie zdołają wygrać w regulaminowym czasie. Marzeniem było doprowadzenie do remisu, który pozwoliłby walczyć dalej o dwa punkty meczowe.
A jednak ponownie okazało się, że sport potrafi być piękny, kiedy jest nieprzewidywalny. Świetny finisz stalowców, trzy zdobyte bramki pozwoliły wygrać to spotkani i dopisać do tabeli trzy duże oczka.
(red.)
BUDNEX STAL GORZÓW - AZS AWF BIAŁA PODLASKA 26:25 (8:11)
Stal: Marciniak, Jaśko - Kłak 5, Stupiński 5, Gintowt 4, Lemaniak 4, Pietrzkiewicz 3, Nieradko 3, Bronowski 2, Renicki, Droździk, Starzyński.
Szczypiorniści rywalizujący w Lidze Centralnej powrócili na parkiety.