więcej

 

 

Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Sport »
Bernarda, Czesławy, Grety , 12 stycznia 2026

Zaskakujący przebieg finału. Puchar zmienił właściciela

2026-01-11, Sport

Gorzowskie koszykarki na przestrzeni czterech sezonów po raz trzeci zagrały w finałowym meczu o Puchar Polski i po raz drugi odebrały srebrne medale.

Widoczny na zdjęciu Puchar Polski tym razem pojechał do Wrocławia
Widoczny na zdjęciu Puchar Polski tym razem pojechał do Wrocławia Fot. Tomasz Sokołowski/OBLK

Niestety, nie udało się powtórzyć sukcesu sprzed roku, kiedy to w pięknym stylu sięgnęły po główne trofeum. Tym razem finałowy przeciwnik był za mocny, zagrał fenomenalnie i mądrze przede wszystkim pod względem taktycznym.

Rywalkami naszego zespołu na parkiecie w Sosnowcu była drużyna Ślęzy Wrocław. Zespół prowadzony przez doświadczonego trenera Arkadiusza Rusina doskonale wiedział, że jedyną tak naprawdę szansą na pokonanie Akademiczek będzie bardzo agresywna gra obronna od pierwszej do ostatniej minuty. Wrocławianki wyszły na sosnowiecki parkiet wyjątkowo zmotywowane, choć był to dla nich trzeci trudny pojedynek w ciągu trzech dni, gdyż wcześniej zagrały dramatyczny ćwierćfinał z Lublinem wygrany jednym punktem (75:74) oraz nazajutrz półfinał z Gdynią wygrany czteroma punktami (80:76).

Pierwsze minuty finałowego starcia należały do Ślęzy, która skutecznie broniła drogę do własnego kosza, a w ataku trzykrotnie trafiła zza łuku. Kiedy na tablicy pojawił się rezultat 15:8 trener Dariusz Maciejewski wziął czas, po czym jego podopieczne zdobyły jedenaście punktów z rzędu. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się remisem 19:19.

Początek drugiej kwarty był dobry dla Gorzowianek. Trzy ich rzuty za trzy punkty sięgnęły celu i mieliśmy już 28:21. Gdy wydawało się, że nasze koszykarki opanowały sytuację szybko zareagowały zawodniczki ze stolicy Dolnego Śląska i kolejne minuty przebiegały pod ich wyraźne dyktando. Świetnie przede wszystkim grały nadal w obronie, nie dopuszczając nasze środkowe do gry pod koszem, przez co brakowało punktów ze strefy trzech sekund. Statyski pokazały potem, żę Gorzowianki grały na podobnej w tym skutecnzości co ich rywalki, ale oddawały mniej rzutów i przez to miały mniej punktów. Ostatecznie na przerwę drużyny zeszły przy prowadzeniu Ślęzy 39:33.

To co wydarzyło się w pierwszych minutach trzeciej kwarty na długo pozostanie w pamięci kibiców obu drużyn. Ci z Wrocławia widząc, jak ich zawodniczki rzucają dwanaście punktów z rzędu byli bardzo uradowani, co naturalne. Fani z Gorzowa byli z kolei bardzo smutni. Kiedy w 24 minucie było 51:33 nikt już nie miał wątpliwości, że tego dnia, w tym konkretnym meczu o wysoką stawkę stroną dominującą jest drużyna Ślęzy, która pod każdym względem była lepsza. Trzeba to obiektywnie przyznać, choć przed meczem wydawało się, że faworytem są obrończynie trofeum.

Ostatnie piętnaście minut finałowej potyczki toczyło się tak naprawdę bez większych emocji. Gorzowianki nie były w stanie odrobić choćby części strat, różnica punktowa cały czas wynosiła kilkanaście punktów na korzyść Ślęzy. Do tego w grze Akademiczek wkradła się dodatkowa nerwowość, było sporo prostych strat i tak naprawdę losy spotkania rozstrzygnęły się już po trzech kwartach.

Sezon oczywiście trwa, jesteśmy w trakcie drugiej rundy fazy zasadniczej w Orlen Basket Lidze Kobiet, potem czeka nas wszystkich zacięta walka o medale mistrzostw Polski. 

RB

1KS ŚLĘZA WROCŁAW – KSSSE ENEA AJP GORZÓW 87:68 (19:19, 20:14, 26:15, 22:20)

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x