2026-01-18, Sport
Po turnieju finałowym Pucharu Polski w Sosnowcu koszykarki Orlen Basket Ligi Kobiet powróciły na ligowe parkiety.
Gorzowski KSSSE Enea AJP ponownie zaskoczył w najmniej oczekiwanym momencie. Podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego przyzwyczaiły nas, że w tym sezonie od czasu do czasu mają sportowy kryzys i tracą punkty z teoretycznie sporo słabszymi zespołami. Tak było w inauguracyjnej kolejce, kiedy przegrały w Bochni, potem przytrafiła im się mega-wpadka w Arenie Gorzów w spotkaniu z Energą Toruń, a teraz zostawiły ważne zwycięstwo w Sosnowcu, przegrywając z tym samym zespołem, w którym przed tygodniem w Pucharze Polski wygrały różnicą 27 punktów (99:72).
No może nie tym samym dosłownie, gdyż szeregi Zagłębia w ostatnich dniach wzmocniła Eve Wembanyama, siostra gwiazdy San Antonio Spurs – Victora. Ale nie ten czynnik zadecydował o porażce Gorzowianek. Główną przyczyną była wyjątkowo nieskuteczna tym razem gra defensywna. Po raz pierwszy w tym sezonie rywalki rzuciły naszej ekipie ponad 90 punktów, a już swoboda, z jaką hasała sobie po boisku Sydney Taylor nie przystaje zespołowi pragnącemu walczyć o kolejny udział w finale mistrzostw Polski. Amerykanka rzuciła 36 punktów, trafiając z każdej niemal pozycji.
Gorzowianki od pierwszej syreny miały trudności z przejęciem inicjatywy i narzuceniu własnych warunków gry. Zaczęło się od dwóch celnych ,,trójek’’ gospodyń i dopiero trafienie Magdaleny Szymkiewicz spowodowało przerwanie być może dłuższej dobrej passy miejscowych. Na pierwsze prowadzenie przyjezdne wyszły dopiero w drugiej kwarcie po rzucie Ashley Ann Owusu. Było wtedy 29:28 i choć koszykarki Zagłębia jeszcze dwukrotnie powróciły na prowadzenie w krótkim czasie, to jednak od wyniku 35:31 kolejne trzynaście punktów zostało zapisanych tylko po stronie Akademiczek.
Na przerwę drużyny zeszły przy stanie 52:43 dla KSSSE Enea AJP, ale druga połowa to już dominacja Sosnowiczanek. Potrzebowały one sześciu minut, żeby odrobić wszystkie straty i ponownie objąć prowadzenie 62:60. Gorzowianki zdołały jeszcze powrócić do walki w ostatniej kwarcie, w której na niespełna pięć minut przed końcem wypracowały sobie siedmiopunktową przewagę (83:76). Niestety, końcówka była już słaba w ich wykonaniu i ostatecznie zwycięstwo pozostało w Sosnowcu.
- Naszym największym problemem była obrona. Wiedziałyśmy, że Taylor potrafi rzucać i zdobywać punkty z każdej pozycji, ale i tak jej na to pozwoliłyśmy. Było dużo naszych błędów w tych ważnych momentach meczu i to była przyczyna naszej przegranej" – mówiła po spotkaniu w Sosnowcu, Ashley Owusu.

- Zagłębie zagrało bardzo dobry mecz, to jest nowy zespół, bo wróciła po kontuzji Reese i jest już Wembanyama. Szykowałyśmy się do tego meczu, ale to nie wystarczyło. W Pucharze Polski była sama Taylor, teraz tych zagrożeń w ataku było więcej. Przegrałyśmy i bierzemy to na klatę, bo taki jest sport. Wracamy do Gorzowa, wyciągamy wnioski i pracujemy dalej - dodała cytowana przez klubowe media Magdalena Szymkiewicz.
(red.)
MB ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC – KSSSE ENEA AJP GORZÓW 94:89 (27:25, 16:27, 26:16, 25:21)
W kolejnym spotkaniu drugiej ligi koszykarze Kangoo Basket Gorzów zagrali na wyjeździe w stolicy Dolnego Śląska.