2026-02-21, Sport
W 17. kolejce Ligi Centralnej szczypiorniści Stali Gorzów zmierzyli się we własnej hali z Gwardią Koszalin.
Gorzowianie sprostali zadaniu i będąc faworytem pokonali utytułowanych gości 29:25. W pierwszej połowie przez jej dłuższą część gra była wyrównana a wynik oscylował wokół remisu. Goście prowadzili tylko raz, w piątej minucie było 2:1 dla nich. Potem dwukrotnie mieliśmy remis, najpierw 2:2, potem 6:6. Po siódmej bramce dla Stali, której zdobywcą był Gabriel Bartnicki, gospodarze już do końcowego gwizdka sędziów nie oddali choćby na chwilę prowadzenia.
Przełom nastąpił w 21 minucie, kiedy było 9:8. Gorzowianie do końca pierwszej połowy zdobyli jeszcze pięć goli, zaś goście odpowiedzieli tylko jednym trafieniem i na przerwę drużyny zeszły przy stanie 14:9.
Po zmianie stron gra się na nowo wyrównała, ale cały czas przewaga naszych graczy wynosiła chwilami nawet siedem bramek. Ambitnie walczący Koszalinianie mieli krótkie zrywy, potrafili strzelić po dwie bramki z rzędu, lecz zaraz sami stracili tyle samo, a nawet zdarzyło się raz, że były to trzy gole. Stąd nie mieli punktu zaczepienia, w którym mogliby zbliżyć się do naszego zespołu. ,,Najkorzystniejszy’’ wynik w drugiej części meczu mieli w 58 minucie, kiedy to przegrywali tylko trzema bramkami 25:28, a ostatecznie ulegli czteroma, gdyż na zakończenie spotkania do ich siatki trafił Bartosz Sarnowski.
(red.)
RAJBUD DEVELOPMENT STAL GORZÓW – ENERGA GWARDIA KOSZALIN 29:25 (14:9)
W 17. kolejce Ligi Centralnej szczypiorniści Stali Gorzów zmierzyli się we własnej hali z Gwardią Koszalin.