2018-05-28, Prosto z miasta
Naczynia z motywem ptaka, paciorki i małe koniki, unikatowa biżuteria, sztylety kultowe – to wszystko znaleźli mieszkańcy Gorzowa i okolic. A teraz te skarby można oglądać w Muzeum.
- Tu wszystko jest unikatem, jednak ja jestem pod największym wrażeniem tych naczyń – mówi Stanisław Sinkowski, kierownik archeologów w Muzeum Lubuskim im. Jana Dekerta. Prowadzi do gabloty, w której wyeksponowano wypolerowane miedziane naczynia z motywem ptaków. Znalazł je Piotr Woliński w Międzyrzeczu i przekazał do Muzeum.
Kunsztowne, znaczy nie na co dzień
Miedziane wypolerowane naczynia zdecydowanie wyglądają inaczej, niż pozostałe skarby. Błyszczą się i są ozdobione motywem ptaków. Zważywszy, że mają coś ze 3 tys. lat, ich uroda zwyczajnie poraża. – Te naczynie zmieniają nasze wyobrażenie o tamtych czasach. Bo skoro komuś chciało się robić coś takiego, ze szlachetnego stopu, ozdobić motywem ptaka, oznacza, że był wrażliwy – tłumaczy Stanisław Sinkowski.
W tym samym stanowisku odnaleziono około 30 ozdób końskich zaprzęgów oraz elementy wózków kultowych. I tu też kryje się tajemnica. Na jednym z dyszelków naukowcy odnaleźli ślady wosku. – A w tamtych czasach, przynajmniej jak do tej pory sądzono, nie używano wosku do celów kultowych. Czyżby udało nam się coś nowego ustalić – mówi gorzowski archeolog.
Kultowe i ozdobne
W innej gablocie można podziwiać trzy sztylety. – To są na pewno sztylety kultowe, czyli służące do obrzędów religijnych – mówi Stanisław Sinkowski. I jak się im dokładnie przyjrzeć, to każdy jest nieco innego kształtu, ma inne zdobienie. I mają około czterech tysięcy lat. To znalezisko odkryli Maciej Grochocki i Lucjan Piworun z Gorzowa w okolicach Świętojańska pod Krzeszycami. Oprócz sztyletów znaleźli także naszyjniki i bransolety z brązu.
Ciekawe bransolety, niezwykle rzadko spotykane, trafiły się Piotrowi Jaszczakowi w Borku. -To są tak zwane bransolety mankietowe – wybitnie rzadkie. Znalezisko uzupełniają naramienniki, naszyjniki, które też mogą mieć około 4 tysięcy lat.
Solarne znaczy związane ze słońcem
Wybitną rzadkością, skarbem są także dwa dyski solarne znalezione przez Jana Monika w Chycinie. To drugie takie znalezisko w Polsce, pierwsze pochodzi z początków XX wieku. Dyski mogły być kalendarzami lub przedmiotami kultowymi. Mogły być też częścią większej całości, na co wskazują otwory w obu tarczach. A znalazca opowiadał, że trafił na nie przy drodze, którą pokonywał wiele razy. Zwyczajnie sobie leżały.
W gablotach w Oficynie znalazł się także brązowy naszyjnik – bardzo bogato zdobiony, ale jeszcze przed konserwacją, jak zastrzega Stanisław Sinkowski, czyli jeszcze główne atrakcje przed nami. Ale już zachwyca urodą, drobnymi i wypracowanymi elementami. Tak bogate naszyjniki z około 900-1000 lat p.n.e. należą do rzadkości. A na śliczną ozdobę w Rogach trafili Beata Jeda i Robert Burza.
Na ekspozycji nie mogło zabraknąć skarbu z Deszczna, odnalezionego przez Michała Plutę. Odnalazł on broń i przedmioty użytkowe z brązu, ale także zwrócił uwagę na walające się wokół skorupy, które archeolodzy zidentyfikowali jako garnek – naczynie, w którym przez wieki skarb się przechował do naszych czasów, a ma około 3 tys. lat.
Świadectwo znalazców
Wszystkie przedmioty trafiły do Muzeum Lubuskiego dzięki tym, że znalazcy zdecydowali się je przekazać. Za to zostali uhonorowani nagrodami Muzeum ale i ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Zgodnie bowiem z prawem, co wykopane z ziemi, należy do państwa. Ale jak mówi Michał Pluta, znalazca skarbu w Deszcznie – do końca świata będzie wiadomo, że te rzeczy znalazłem ja.
Wystawę „Skarby archeologiczne kultur unietyckiej i łużyckiej w zbiorach Muzeum Lubuskiego” można oglądać do 25 czerwca w godzinach pracy instytucji.
roch
Od piątku, 30 stycznia pracownicy Urzędu Miasta Gorzowa Wlkp. będą roznosić decyzje ustalające wysokość podatku od nieruchomości, podatku rolnego, podatku leśnego oraz łącznych zobowiązań pieniężnych na rok 2026.