2018-07-30, Prosto z miasta
Szykują się kolejne wycinki drzew w centrum.
Ponad 70 drzew pójdzie pod ścieżkę pieszo-jezdną a ponad 50 na dwóch skwerach. Urzędnicy tłumaczą, że w zamian za wycięte rośliny, często już wieloletnie, pojawią się nowe.
- Dzieje się coś okropnego. Urzędnicy coś tam mówią o remontach skwerków i wycinki drzew, a nie ma się gdzie dowiedzieć szczegółów – mówi Agnieszka Zielińska, która angażuje się w projekty ekologiczne. To między innymi ona zaalarmowała nasz portal, pisząc o wycince drzew przy ul. Warszawskiej.
Drzewa owszem będą, ale całkiem nowe
Obecnie skwerek przy Łaźni to całkiem sporo wysokich drzew, w tym liściastych i iglastych. Rosną krzaki, trawa może nie jest pierwszego sortu, ale zważywszy, że jest susza, i tak wygląda dobrze. W cieniu drzew schronienia szukają ludzie stojący na przystanku autobusowym, dzieciaki jeżdżące na rowerach, ale także i ci, co przyszli tu odpocząć od słońca i skwaru. Często można zobaczyć starszą panią, która czyta tu książkę. – Właśnie słyszałam, że miasto chce tu jakieś porządki zrobić. Boję się, że wytną drzewa jak na Chrobrego i zostanie pustynia – mówi.
Zapytaliśmy więc magistrat, jakie ma plany wobec tego terenu. Na pytanie o ewentualną wycinkę odpowiedział za pomocą dyrektor Marty Liberkowskiej zielony oficer Rafał Chojnacki z wydziału gospodarki komunalnej i transportu publicznego gorzowskiego magistratu.
Napisał on mianowicie: „Wycinka drzew i krzewów rosnących na skwerze przy ul. Jagiełły oraz przed Szkołą Podstawowa nr 17 przy ul. Warszawskiej będzie przeprowadzona w ramach programu POIŚ, tj. zgodnie z Programem Funkcjonalno-Użytkowym Rewitalizacji Terenów Zdegradowanych pn. „Poprawa jakości środowiska miejskiego poprzez rewitalizację i rozwój wybranych terenów zieleni w Gorzowie Wlkp., Kostrzynie nad Odrą i Dębnie”. Rekultywacja będzie obejmowała zagospodarowanie ww. terenów nową roślinnością poprzez założenie nowych trawników, nasadzenia drzew i krzewów oraz rabat bylinowych, ponadto zostanie wykonana budowa alejek, chodników i elementów małej architektury (m.in. montaż ławek i koszy na śmieci). W odniesieniu do kwestii ewentualnego uniknięcia wycinki przedmiotowych drzew i krzewów należy wyjaśnić, że ww. zadanie zostanie dofinansowane ze środków Unii Europejskiej, Funduszu Spójności w ramach Działania 2.5, Oś priorytetowa II, Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. W obecnej chwili nie ma przesłanek do wstrzymania wycinki omawianych roślin, które zostały wyznaczone do usunięcia jako element kolidujący z nowym zagospodarowaniem przestrzeni miejskiej”.
- Przecież to będzie wygolenie niemal do zera drzew obok Łaźni, to jest kompletnie poroniony pomysł, to trzeba zablokować – mówią gorzowianie, którym przedstawiliśmy plany magistratu. Podobnego zdania są także i ci, którzy zajmują się ochroną przyrody. – jeśli rzeczywiście zostanie wyciętych tych 37 drzew, to na skwerze nie zostanie nic. Zresztą nie ma takiej potrzeby, aby aż tak radykalnie zmieniać akurat to miejsce – mówi jeden ze specjalistów od ochrony przyrody.
Ścieżka też wymaga wycinek
To nie jedyna wycinka, która budzi kontrowersje. Magistrat już także ogłosił, że pod topór pójdzie 71 drzew wzdłuż Kłodawki. I znów ten sam zielony oficer Rafał Chojnacki informuje, że: „W ramach inwestycji związanej z budową ścieżki rowerowej wzdłuż rzeki Kłodawki przewidziane do usunięcia łącznie 71 szt. drzew (gatunki: klon pospolity, grab zwyczajny, brzoza brodawkowata, olsza czarna, topola osika, orzech włoski, śliwa, bez czarny, daglezja, bez czarny). Drzewa te kolidują bezpośrednio z budową ścieżki pieszo-rowerowej oraz zagospodarowaniem terenu. Miasto Gorzów zostało zobowiązane do wykonania nasadzeń zastępczych w liczbie 75 szt. młodych drzew”.
Także w ramach tej samej inwestycji magistrat zamierza przesunąć rzeźbkę Edwarda Jancarza, bo także koliduje z planami ścieżki. – Ja zwyczajnie nie rozumiem po co ścieżka, przez która trzeba drzewa wycinać, rzeźby przestawiać. Przecież magistrat nie powinien uszczęśliwiać ludzi na siłę. Tak było w przypadku tej nieszczęsnej Chrobrego, tak się dzieje i teraz – mówi pani Maria, która mieszka przy ul. Strzeleckiej, a okna jej mieszkania wychodzą na park Wiosny Ludów. Zresztą ten pomysł, z wycinka drzew pod ścieżkę nie podoba się i tym, którzy nie mieszkają przy Kłodawce. – Mamy zwyczajnie dość wyciek pod jakieś dziwne plany – mówią gorzowianie.
Roch
Od piątku, 30 stycznia pracownicy Urzędu Miasta Gorzowa Wlkp. będą roznosić decyzje ustalające wysokość podatku od nieruchomości, podatku rolnego, podatku leśnego oraz łącznych zobowiązań pieniężnych na rok 2026.