więcej

więcej
Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Andrzeja, Maury, Ondraszka, 30 listopada 2022

Jak z tą wodą w kranie kiedyś u nas było

2022-07-28, Prosto z miasta

Dziś trudno sobie wyobrazić życie bez wody i toalety w mieszkaniu. Wydaje się to wręcz niemożliwe. Ale to przecież nie jest stary wynalazek.

medium_news_header_34306.jpg
Fot. Archiwum/EG

Niemal do końca XIX wieku mieszkańcy Landsbergu nie mieli w domach wodociągów, choć to wynalazek bardzo stary. Pierwsze akwedukty bowiem pojawiły się już w VII wieku przed naszą erą w Niniwie. Znali te wynalazki starożytni Grecy i Rzymianie. Nawet w Polsce pierwsze wodociągi pojawiły się już w XIII wieku w Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu.

Landsbergowi przyszło poczekać do 1894 roku, kiedy to ówczesny Zarząd Miasta podjął decyzję o budowie. Ale do chwili oddania pierwszego wodociągu musiało minąć jeszcze dwa lata.

Z przerwą tuż po wojnie

Z czego więc korzystali mieszkańcy? Zaopatrywali się w wodę z 67 publicznych i około 300 prywatnych studni. Kiedy zapadła decyzja o budowie wodociągu miasto zleciło jego projekt oraz wykonania firmie H. Schewen z Bochum. Zakład wodociągowy wybudowano przy ulicy Heinersdorfer (obecnie Kosynierów Gdyńskich). I dokładnie 1 marca 1896 roku pierwsza nitka była gotowa. Budowa wodociągu kosztowała około 534.000 marek.

Pierwsza sieć początkowo liczyła 20 900 metrów długości i została wykonana z rur żeliwnych z hydrantami nadziemnymi i podziemnymi. Wodę do niej brano z bocznej odnogi Doliny Kłodawskiej. Ujęcie składało się z 15 studni wierconych o średnicy 300 milimetrów i głębokości 30 metrów położonych w jednym ciągu. A znajdowały się one w na terenie zakładu oraz w okalającym go parku. Woda przed dostarczeniem konsumentom była poddawana procesowi odżelaziania. Do 1 grudnia 1895 roku użytkowano już 700 połączeń domowych. W każdym połączeniu zainstalowano wodomierz skrzydełkowy. Warto dodać, że Landsberg liczył wówczas 30 485 mieszkańców.

I co ciekawe, ten pierwszy wodociąg funkcjonuje do dziś, oczywiście modernizowany, remontowany i ulepszanym, ale jest.

Inną ciekawostką jest to, że wodociągi właściwie miały tylko jedną długa przerwę – od 30 stycznia 1945, czyli chwili zajęcia miasta przez Rosjan do 1946 roku. Mieszkańcy, których nie było w tamtym czasie zbyt wielu, po wodę musieli chodzić do nielicznych studni. Wodociągi wznowiły pracę w końcówce 1946 roku i od tej chwili pracują cały czas.

Kanalizacja też ma swoje lata

Najstarsza część gorzowskiej kanalizacji sanitarnej została wybudowana w drugiej połowie XIX wieku i pierwszej dekadzie XX wieku. Jednak aby sprawnie działała, potrzebna jest jej stała modernizacja.

Obecnie Gorzów ma rozdzielczy system kanalizacji. Odbiornikiem oczyszczonych ścieków jest rzeka Warta. Ścieki bytowo-gospodarcze, poprzez układ kanałów grawitacyjnych, lokalnych przepompowni i kolektorów tłocznych, doprowadzane są do Centralnej Przepompowni Ścieków przy ulicy Sikorskiego i dalej kolektorami tłocznymi do oczyszczalni ścieków. Warto wiedzieć, że tylko w samym mieście sieć kanalizacyjna liczy 230 km. A jeśli wliczyć do tego pierścieniowe gminy podgorzowskie, wówczas jej długość rośnie do 278,5 km.

Ścieki trafiają do oczyszczalni, która została wybudowana w latach 1973-79 na granicy z Łupowem. Odbiera ona i oczyszcza ścieki z Gorzowa Wielkopolskiego i gmin ościennych takich jak: Kłodawa, Baczyna, Lubiszyn, Deszczno i Santok.

I na koniec ciekawostka. Od kilku lat gorzowianie zużywają mniej wody.

Renata Ochwat

PS. Korzystałam ze strony PWiK Gorzów.

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x