2023-07-26, Prosto z miasta
Domy Kereta – tak od kilku lat określa się wąskie budynki. Mało kto chce pamiętać, że w mieście mamy jeden, a tak naprawdę dwa budynki, które też są takimi swoistymi domami.
- To zwyczajnie wstyd, że od lat popada w ruinę budynek, który jest najwęższą budowlą w całym pasie ziem zachodnich. Przecież to mogłaby być prawdziwa atrakcja turystyczna – mówił przed laty mecenas Jerzy Synowiec, autor książki „Sto miejsc wstydu”, w której unikatowa w skali kraju budowla znalazła poczesne miejsce. I jak do tej pory nic się w tej kwestii nie zmieniło.
Specyficznie się tam mieszkało
- No i patrz pani, przechodzę tędy często, a zupełnie jakoś mi do głowy nie przyszło, że to może być cos niezwykłego – mówi starsza pani spotkana przed wąską kamienicą przy ul. Kosynierów Gdyńskich. Wąska – bo w języku architektury tylko jednoosiowa, a mówiąc bardziej przystępnie, fasada ma zaledwie 3 metry.
Smutno wygląda. Zamurowane okno na I piętrze, zamurowane wejście widoczne z bramy wiodącej na podwórko. Od 2007 roku nikt tam nie mieszka, bo stan techniczny budynku był kiepski i magistrat postanowił kamienicę zamknąć.
Dwupiętrowa kamienica znajduje się nad bramą wjazdową na posesję nr 59. Przez lata były tam dwa mieszkania. - Oj, specyficzne są tam mieszkania. Wchodzi się od oficyny klatką schodową, która każde z mieszkań dzieli na dwie części. Po prawej są trzy przechodnie pokoje, a po lewej kuchnia. Toaleta była na klatce schodowej - wspomina mieszkanka sąsiedniej kamienicy.
W kamienicy były mieszkania socjalne, ale po wyprowadzce lokatorów budynek popadał w ruinę. Po policzeniu kosztów remontu ZGM ponad dziesięć lat temu postanowił wyburzyć kamienicę. Ale jak się okazało, raczej nie można tego zrobić. Kamieniczka jest posadowiona między dwoma budynkami i nie wiadomo, czy jej konstrukcja nie jest powiązana z konstrukcją sąsiednich kamienic. Samo wyburzenie zablokowałoby dostęp do podwórka.
Nikt nie ma pomysłu, co z ciekawostką zrobić, więc sobie tak po prostu od lat stoi.
I druga wąska
Drugi wąski budynek znajduje się nieopodal. Ten ma więcej szczęścia, bo jest zamieszkany i nie grozi mu nic złego. Jego fasada też ma niewiele więcej, niż trzy metry. I choć wygląda jak osobny budynek, to jednak jest to oficyna stojącej obok. – W każdym razie wygląda jak osobny i też można byłoby zrobić go atrakcją turystyczną – uważa Andrzej Śliwiński, przewodnik i pilot turystyczny, który od czasu do czasu zagląda do Gorzowa.
Ciekawym jest to, że dwa najwęższe budynki znajdują się tak bisko siebie, mogłyby być atrakcją w mieście, w którym atrakcji brakuje. – Mamy takie lokalne domy Kereta i nikt nic z tym nie chce zrobić – mówi mecenas Jerzy Synowiec.

Dom Kereta
Dom Kereta to instalacja artystyczna zaprojektowana przez architekta Jakuba Szczęsnego z grupy projektowej Centrala, zbudowana w 2012 w pobliżu skrzyżowania ulic Chłodnej i Żelaznej na warszawskiej Woli. Obiekt został otwarty 20 października 2012. Znajduje się on w 152-centymetrowej szczelinie pomiędzy powojennym blokiem mieszkalnym przy ul. Chłodnej 22 i przedwojenną kamienicą przy ul. Żelaznej 74. Instalacja posiada wewnątrz trzy poziomy i zaprojektowana jest jako obiekt mieszkalny. Inwestorem jest Fundacja Polskiej Sztuki Nowoczesnej, generalnym wykonawcą spółka Awbud, a projektantem architekt Jakub Szczęsny. Instalacja została zaprojektowana jako pracownia dla izraelskiego pisarza Etgara Kereta i przeznaczona na miejsce działań kulturalnych.
Nazwa przyjęła się dla wszystkich bardzo wąskich budynków, stąd określenie na gorzowskie kamieniczki – lokalne domy Kereta.
roch
Od piątku, 30 stycznia pracownicy Urzędu Miasta Gorzowa Wlkp. będą roznosić decyzje ustalające wysokość podatku od nieruchomości, podatku rolnego, podatku leśnego oraz łącznych zobowiązań pieniężnych na rok 2026.