Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Prosto z miasta »
Macieja, Boguty, Bogusza , 24 lutego 2026

Kiedy będzie można korygować opłaty za śmieci?

2026-02-23, Prosto z miasta

Gorzowska uchwała śmieciowa kolejny raz pod obstrzałem mieszkańców i radnych. Tym razem chodzi o korekty i reklamacje.

medium_news_header_46028.jpg
Fot. Maja Szanter

Uchwała Rady Miasta Gorzowa w sprawie gospodarowania odpadami, którą przegłosowano w czerwcu 2025 roku, od początku budziła kontrowersje wśród mieszkańców. Sam pomysł naliczania opłat według zużycia wody uznali za niesprawiedliwy, czemu wyraz dawali na wielu lokalnych portalach, w mediach społecznościowych oraz na sesji Rady Miasta. Władze miasta pozostały nieugięte w swej argumentacji i finalnie od 1 stycznia 2026 roku za śmieci płacimy w Gorzowie ,,po wodzie”. A precyzyjniej – płacą tak mieszkańcy bloków z ustaloną stawką 12 zł za metr sześcienny zużytej wody, przy czym za podstawę do rozliczeń przyjęto limit trzech metrów sześciennych. Mieszkańcy domów jednorodzinnych pozostali przy dotychczasowym sposobie rozliczeń od osoby.

Pretensje mieszkańców i pytania radnych

Błędy uchwały, wytknięte przez radnych klubu PiS, zaowocowały skierowaniem sprawy do wojewody lubuskiego. Ten jednak nie dopatrzył się istotnych uchybień. Na nic także zdała się akcja obywatelska i projekt uchwały, który zmiejszał stawki do 9 zł oraz przyznawał ulgi rodzinom wielodzietnym.

 

 

Od stycznia obowiązuje więc uchwała, która dzieli mieszkańców miasta na tych z domów wielo- i jednorodzinnych, różnicując im sposób rozliczania za śmieci. W styczniu pojawił się kolejny problem – reklam i korekt, ponieważ magistrat za bazę do naliczeń opłat przyjął dane ze zużycia wody w pierwszym półroczu minionego roku. A sytuacji, w których takie naliczanie okazało się krzywdzące i niesprawiedliwe, pojawiło się sporo. I radni otrzymywali coraz więcej sygnałów od mieszkańców, którzy chcieli dokonywać korekt lub reklamacji. Okazało się bowiem, że nie ma tu jasnych zasad, a władze miasta z korektami chciały poczekać do końca pierwszego półrocza. Podkreślał to wielokrotnie zastępca prezydenta Jacek Szymankiewicz i niektórzy radni.

Brak jednoznacznych procedur dotyczących możliwości składania reklamacji i korekt zasygnalizował 19 stycznia prezydentowi klub radnych Koalicji Obywatelskiej. Zarzucił on, że zapisy uchwały nie regulują wystarczająco trybu składania reklamacji oraz korekt, co w praktyce przekłada się na to, że mieszkańcy nie mogą skutecznie dochodzić swoich praw w sytuacjach losowych. Klub poprosił o wprowadzenie czytelnych rozwiązań, szczególnie w takich przypadkach jak zmiana właściciela lub najemcy nieruchomości, awaria instalacji wodnej i nadmierne, niezawinione zużycie wody oraz niezamieszkały czasowo lokal czy istotna zmiana liczby jego użytkowników.

Magistrat 2 lutego poinformował radnych, że musi przeprowadzić analizę problemu, a 20 lutego przekazał odpowiedź. Wynika z niej, że opłata za wywóz i zagospodarowanie odpadów komunalnych naliczana jest w oparciu o dane historyczne, które co do zasady są już sprawdzone i zweryfikowane.

Magistrat: wszystko zgodne z ustawą

- Takie rozwiązanie nie jest indywidualnym pomysłem gorzowskiej uchwały, ale wynika wprost z ustawy i jest powszechnie stosowane w gminach, gdzie obowiązuje system rozliczania odpadów „po wodzie” – informuje J. Szymankiewicz.  

Dalej przyznaje, że mieszkańcy i zarządcy wiedzą, jaką stałą opłatę będą wnosili przez najbliższe pół roku i dopiero wówczas dane będą mogły być aktualizowane. Obecne opłaty naliczono na podstawie danych z okresu styczeń – czerwiec 2025, a kolejne deklaracje będą zawierały dane z okresu lipiec - grudzień 2025. Prezydent informuje, że okresy rozliczeń są ściśle związane z rozliczeniami wody, które dostarcza Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.

- Wszelkie pojawiające się zmiany są możliwe do skorygowania w kolejnym z okresów rozliczeniowych. W Gorzowie przyjęliśmy najbardziej elastyczne rozwiązanie, gdzie deklaracje składane są w oparciu o dane z sześciu kolejnych miesięcy i okresy te są powtarzalne – dwa razy w roku, w niektórych miastach przyjmuje się dane za dziewięć, a nawet dwanaście miesięcy – wyjaśnia J. Szymankiewicz.

- Zmiany właścicieli czy najemców obejmujące zarówno zwiększenie, jak i zmniejszenie liczby osób w lokalu, nie mogą wpływać na ponoszoną opłatę, gdyż nie skutkują zmianą danych będących podstawą wymiaru opłaty – uzasadnia prezydent, powołując się na zapisy ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, zgodnie z którym właściciel nieruchomości nie może złożyć deklaracji zmniejszającej wysokość zobowiązania z tytułu opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi za okres wsteczny, za wyjątkiem przypadku zmiany danych będących podstawą ustalenia wysokości należnej opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Wyjątkiem od stosowania tego przepisu w metodzie „po wodzie” jest możliwość złożenia deklaracji zmniejszającej wysokość opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w związku z informacją lub korektą faktur, uzyskaną z przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego.

Zdaniem J. Szymankiewicza historyczne ujęcie zużycia wody, które zostało przyjęte jako podstawę do naliczenia opłaty, pozwala na ujęcie występujących w lokalach awarii, jeżeli zostaną one potwierdzone i udokumentowane. Zarządca ma możliwość uwzględnienia takich sytuacji przy składaniu deklaracji.

- Ustawodawca wyraźnie przesądził, że w zabudowie wielolokalowej deklaracje składają wyłącznie zarządcy, a nie właściciele czy użytkownicy lokali. Jakakolwiek korekta deklaracji czy reklamacja może być składana wyłącznie przez zarządcę, gdyż Miejskie Odpady Komunalne nie mają uprawnień do dokonywania rozliczeń bezpośrednio z mieszkańcami zabudowy wielolokalowej. W związku z powyższym brak jest podstaw do wprowadzenia wskazywanych w interpelacji propozycji zmian – podsumowuje prezydent Szymankiewicz.

Czy wyrok NSA coś zmieni w Gorzowie?

Przypomnijmy, o czym pisaliśmy kilka dni temu, że w walce o korektę całej uchwały śmieciowej nie ustaje klub radnych PiS. Radni odwołują się tu do wyroków: Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w 2021 roku, podtrzymanego wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w grudniu 2025 roku, które mogą podważyć legalność uchwały gorzowskiej. Klub PiS wystosował niedawno do prezydenta interpelację, która ma charakter ostatecznego wezwania do usunięcia nieprawidłowości.

- Potem raz jeszcze odwołamy się do wojewody i Regionalnej Izby Obrachunkowej. Na koniec zostaje sąd administracyjny – zapowiada Roman Sondej, który wprost zapowiada przygotowanie z kilkoma wspólnotami pozwu zbiorowego.

Maja Szanter

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x