2012-07-04, Trzy pytania do...
- Dlaczego zrezygnował pan ze stanowiska prezesa tuż przed sezonem, który ma być sezonem wielkiej chwały klubu?
- Proszę pamiętać, że chciałem odejść już po zakończeniu poprzedniego sezonu i zapowiadałem to znacznie wcześniej. Pozostali członkowie zarządu uprosili mnie jednak, żebym jeszcze trochę popracował i pomógł zbudować budżet, drużynę. Drużynę zbudowałem, co widać i cieszy nas wszystkich. A budżet został także w większości wykreowany przeze mnie, choć trudności były i są ogromne. Dotrzymałem więc słowa.
- W jakiej kondycji finansowej zostawił pan klub?
- Myślę, ze zostawiłem klub w bardzo dobrej kondycji finansowej. Niedawne absolutorium i skwitowanie całego zarządu, co jest potwierdzone notarialnie, jest tego najlepszym dowodem. W trudnej sytuacji, jaka jest w gospodarce i sporcie, sytuacja naszego klubu wygląda naprawdę dobrze. Nie mamy żadnych zatorów płatniczych, nie zalegamy ani złotówki urzędom i zawodnikom.
- Jakie są prawa i obowiązki prezesa honorowego?
- Mogę mówić tylko o swoich wyobrażeniach i oczekiwaniach. To jest forma usankcjonowania i uhonorowania tego co zrobiłem, ale także zobowiązanie do dalszego wspierania klubu. Przyznanie tego tytułu jest miłym podziękowaniem za dotychczasowa współpracę i prośbą o pozostanie w klubie w roli bardziej niż symbolicznej. Jako honorowy prezes będę więc nadal działał na rzecz klubu, choć może już nie tak intensywnie, z takim zaangażowaniem. Ale na ile siły pozwolą i będą możliwości, to będę nadal wspierał Stal, która pozostanie moim klubem.
J. Del.
Trzy pytania do Anny Żbikowskiej, instruktorki fitness, trenerki personalnej, byłej zawodniczki Bikini Fitness