2013-07-30, Trzy pytania do...
Trzy pytania do poseł Krystyny Sibińskiej
- Została pani wybrana przewodniczącą nadzwyczajnej podkomisji sejmowej do rozpatrzenia projektów ustawy o ogrodach działkowych. Skąd wzięła się ta nagła potrzeba zmiany przewodniczącego?
- Przez kilka miesięcy od powołania podkomisji jej poprzedni przewodniczący nie prowadził jej prac tak, by rozpoczęły się prace merytoryczne. Nie ustalił z prezydium podkomisji planu pracy, nie wyznaczył harmonogramu prac, nie określił terminu wnoszenia poprawek. Na dodatek odwołał dwa posiedzenia. A czas upływał. Nowe przepisy muszą wejść w życie do końca roku i takie spowalnianie prac nie służyło przyszłości działkowców. Po zmianie przewodniczącego komisja w ciągu kilku tygodni nadrobiła straconych kilka miesięcy. Wyznaczyła pięć kolejnych posiedzeń rady, przeanalizowaliśmy kilkadziesiąt poprawek. Po ciężkiej pracy, w ostatni piątek obywatelski projekt o ogrodach działkowych został przygotowany.
- Czyli pani o ogrodach działkowych wie już prawie wszystko. To czym one są i czym powinny być, pani zdaniem?
- Powinny być miejscem wypoczynku, rekreacji, spędzania wolnego czasu z rodziną i przyjaciółmi. Dla wielu działkowców miejscem, gdzie można uprawiać warzywa i owoce na własne potrzeby.
- Projekty są cztery, w tym jeden obywatelski, ale czy będzie on najważniejszy?
- Od kilku tygodni projekt jest tylko jeden. Wybraliśmy do dalszych prac projekt obywatelski, bo uszanowaliśmy to, że opowiedziało się kilkaset tysięcy Polaków. Ten projekt wymagał uszczegółowienia, takiego, które zaakceptuje Trybunał Konstytucyjny. I właśnie to zrobiliśmy. Jestem wdzięczna za to wszystkim, którzy w ciągu kilkunastu ostatnich dni włożyli wiele pracy, by ciężko nad tym pracować. A projekt ten nie narusza żadnych istotnych dla działkowców przywilejów, a daje im rzecz bezcenną – prawo do bycia właścicielem lub wieczystym użytkownikiem swojej działki.
J.D.
Trzy pytania do Wiesława Ciepieli, rzecznika prasowego Urzędu Miasta