2018-08-14, Trzy pytania do...
Trzy pytania do Błażeja Skazińskiego, kierownika Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gorzowie
- Ostatnio głośno jest o odnalezieniu pozostałości Bramy Santockiej w mieście. Jak powinno się zaznaczyć ten zabytek w przestrzeni miejskiej?
- Na pewno tak, aby było wiadomo, że znajduje się w danym miejscu. Można to zrobić np. poprzez zaznaczenie zarysu budowli w nawierzchni ulicy. Należałoby zastosować w tym miejscu szlachetny materiał, np. klinkier lub kamień. W takim przypadku zabytek należy dobrze opisać, zadokumentować, zasypać piaskiem i przykryć nową nawierzchnią. Oczywiście trzeba obok umieścić tablicę informacyjną i może pokusić się o coś takiego, jak ostatnio w Strzelcach Krajeńskich – fotoplastikon, gdzie będzie można zobaczyć bramę na dawnych widokach miasta.
- Dlaczego nie można zastosować na przykład takiego rozwiązania, że zabytek zostanie podświetlony i przykryty szklaną pancerną szybą?
- Teoretycznie można. Ale ja nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań. Nie bardzo wiemy, ile z tej bramy zostało, w jakim jest stanie – to po pierwsze. Po drugie zastosowanie szyby w takim miejscu jest problematyczne. Zawsze rodzą się kłopoty z wentylowaniem takich obiektów. Oznacza to skraplanie się pary wodnej pod spodem szyby. Po drugie z czasem następuje zniszczenie faktury szkła. To wszystko przekłada się na problemy z czytelnością i widocznością. Przykładem jest ekspozycja konstrukcji murowanych na rynku zielonogórskim. Z kolei tego typu rozwiązania sprawdzają się w pomieszczeniach zamkniętych – np. w pałacu w Mierzęcinie, gdzie można oglądać ceramiczne sklepienie. Jeszcze innym rozwiązaniem może być poddanie muru konserwacji, wykonanie pomostów dla zwiedzających, przykrycie dachem i stworzenie plenerowej ekspozycji. W tym jednak przypadku powinny być spełnione dwa warunki. Zachowana konstrukcja o dużej czytelności i brak kolizji, choćby np. z torowiskiem. Oczywiście musi być otwartość inwestora na takie wyzwanie.
- A w ogóle jest sens zachowywać i pokazywać w ten czy inny sposób takie zabytki?
- Jak najbardziej. I to ze względów historycznych i urbanistycznych. Trzeba o nie dbać, trzeba je upamiętniać. Przecież to historia miasta i świadectwo jego średniowiecznych korzeni.
Renata Ochwat
Trzy pytania do Dominiki Muniak, reżyserki filmu „Landsberczanka”