Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Bonifacego, Julity, Macieja , 14 maja 2021

Pierwsze pranie Franią, drugie na tarze w stawie

2021-02-27, Trzy pytania do...

Trzy pytania do dr Ewy Pawlak, dyrektor Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta

medium_news_header_29765.jpg

- Pani dyrektor, co to jest za pomysł z ożywianiem waszych eksponatów?

- Jakiś czas temu zrobiliśmy analizę naszych zbiorów i okazało się, że mamy bardzo wiele różnych eksponatów, z których trudno jest zrobić jedną wystawę czy jednolita ekspozycję. Aż przyszedł czas lockdownu, byliśmy zamknięci dla publiczności i wówczas przyszedł pomysł, że właśnie z tego magazynu zbiorów różnych można uczynić atut. Wtedy narodził się pomysł prezentacji poszczególnych eksponatów właśnie w taki sposób, krótki, humorystyczny, interesujący. Zresztą jest to też niejako odpowiedź na pytania naszych zwiedzających, którzy nie raz i nie dwa dopytywali, co to jest, jak to działa, do czego się tego przedmiotu używa. Wraz z Janem Zalewskim wymyśliliśmy formułę i prezentujemy poszczególne rzeczy. Dla nas, tych trochę starszych, to jest podróż w świat dzieciństwa, a dla młodszych odkrywanie świata rodziców i dziadków. Bo kto z młodych wie, jak działał walkman – a my go mamy w zbiorach. Drugi aspekt tego projektu jest taki, że część zbiorów trafi do naprawy, do konserwacji i będzie sobie mogła działać.

- Jak te filmiki z cyklu „A jednak działa!” są odbierane?

- Bardzo dobrze. Mamy informacje w komentarzach pod nimi w naszych mediach społecznościowych, że to się bardzo dobrze ogląda, że ludziom się podoba. Zresztą przybywa nam odbiorców, bo ktoś poleca znajomym oglądanie. Nas to naturalnie bardzo ciesz.

- Czy w związku z tym przewiduje pani prezentację innych zbiorów w podobny sposób?

- Na razie jesteśmy w Spichlerzu i nasz magazyn ma około pół tysiąca eksponatów, więc jest co robić. Przewidujemy odcinek poświęcony pralce Frani, różnym przyborom kuchennym czy służącym do oświetlania. Na razie nie brakuje nam przedmiotów tylko tu zgromadzonych. Ale zdradzę, że jak ruszy Bogdaniec, to tam też mamy całkiem sporo do prezentacji. I skoro uda nam się zrobić pranie pralką Franią, to nie wyobrażam sobie, abyśmy nie mieli zrobić prania w stawie młyńskim przy użyciu tary pralniczej. Naprawdę mamy jeszcze mnóstwo eksponatów do ożywienia.

Renata Ochwat

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x