Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Adolfiny, Odetty, Wacława , 15 kwietnia 2021

Turek: To jest mały tygrys, który szybko będzie rósł

2021-04-01, Trzy pytania do...

Trzy pytania do Remigiusza Turka, członka rady nadzorczej Stali Gorzów

medium_news_header_30046.jpg
Remigiusz Turek Fot. Robert Borowy

- W niedzielę ruszają rozgrywki w PGE Ekstralidze. Z jakimi szansami przystąpi do nich gorzowska Stal?

- Trudno cokolwiek wyrokować na starcie sezonu, zwłaszcza kiedy przypomnimy sobie zeszły rok. Aspiracje były wtedy duże, a zaczęło się od sześciu porażek. Kiedy już wszyscy skazali naszą drużynę na jedno z końcowych miejsc zawodnicy powstali niczym feniks z popiołu i dojechali do finału. Nie chciałbym przeżywać raz jeszcze takiej huśtawki nastrojów i liczę, że tym razem od pierwszych kolejek zespół będzie w dobrej dyspozycji. Uważam, że skład mamy ciekawy i jeśli – odpukać – nie przytrafią się niespodziewane zdarzenia w postaci kontuzji, zakażeń koronawirusem, to myślę, że stać gorzowską drużynę na walkę nawet o szczebel wyżej niż przed rokiem.

- Nie brakuje opinii, że seniorów Stal, owszem, ma dobrych, ale gorzej wygląda to z juniorami czy z zawodnikami U-24. Jakie jest pańskie zdanie na ten temat?

- Mocno w wierzę w naszych młodzieżowców. Oni nie mają może głośnych nazwisk, ale to są naprawdę ambitni chłopacy. Myślę, że szybko odpalą i te swoje punkty przywiozą. Jeżeli chodzi o U-24 nie mam wątpliwości, że Marcus Birkemose poradzi sobie na ekstraligowych torach. Kiedy zdecydował się przyjechać zimą do Gorzowa i tutaj zamieszkał miałem z nim stały kontakt. Widzieliśmy się niemal codziennie i zaimponował mi tym, że jest bardzo zdeterminowany jako sportowiec. Zależy mu na rozwinięciu kariery i jest żądny sukcesów. Marcus to jest taki mały tygrys, który szybko będzie rósł. A w razie czego zawsze jest Rafał Karczmarz. Po niefortunnym zachowaniu się podczas swoich urodzin szybko wyciągnął wnioski i wierzymy w klubie, że będzie optymalnie przygotowany do sezonu i pomoże drużynie w razie potrzeby.

- Nie tylko ligą kibice żyją, ale także walką Bartosza Zmarzlika o trzecie z rzędu indywidualne mistrzostwo świata. Często można spotkać pana na turniejach Grand Prix. Jak uważa pan, czy w obliczu pandemii czekają nas podobne kłopoty z organizacją mistrzostw jak przed rokiem?

- Dzisiaj nikt nie jest w stanie przewidzieć, w jakim to wszystko pójdzie kierunku. Nie wiemy nawet, co będzie się działo za kilka dni. Sytuacja rzeczywiście jest trudna, musimy ją przetrwać. Natomiast na miejscu organizatora Grand Prix rozważyłbym ubiegłoroczny wariant, czyli rozegranie po dwóch turniejów w jednym miejscu. W tej chwili nie można przewidzieć, w jakich krajach pojawi się szansa wpuszczenia na stadiony części kibiców, ale warto być przygotowanym na wspomniany wariant.

RB

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x