więcej
 
Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Ambrożego, Florentyny, Gawła , 16 października 2021

Musielak: Jest nieskażone, bez grama chemii

2021-10-09, Trzy pytania do...

Trzy pytania do Zdzisława Musielaka, działkowca Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Wspólnota” w Gorzowie

medium_news_header_31675.jpg
Fot. Dorota Waldmann

- Co jest wyjątkowego w byciu działkowcem?

- Przede wszystkim wiem, że to, co wyhoduję na działce jest nieskażone, bez grama chemii. Pomidory mam dorodne i bardzo smaczne. Plony są dosyć duże oraz ładne. Jak człowiek widzi, jak to wszystko rośnie, dojrzewa, odczuwa wielką radość i ma satysfakcję. W sklepie może też są  ładne warzywa, czy owoce, ale mają chemię, więc wolę swoje. Tutaj spędzam czas na świeżym powietrzu, z dala od miejskiego zgiełku. W domu człowiek się dusi, a tutaj odżywa. Działka to jest piękna sprawa. Mam nawet prąd, co jest dużym udogodnieniem.

- Od kiedy ma pan działkę i do czego panu służy?

- Dawno temu, w latach 80. Na początku miałem działkę na ulicy Waryńskiego, ale kiedy zabrali teren pod budowę osiedla, to dostałem działkę przy ulicy Polnej i mam ją do dziś. To już ponad 40 lat. Lubię tu spędzać czas, jestem praktycznie codziennie od rana do wieczora. Niektórzy przychodzą na działkę tylko w sobotę na parę godzin, a ja jestem tutaj dzień w dzień, ale jak ktoś to kocha, to tak właśnie jest. Posiadam działkę nie tylko w celach rekreacyjnych. Przede wszystkim uprawiam na niej warzywa i owoce, które później spożywam ja i moja rodzina. Mam trzy córki, więc mam komu dawać. Z warzyw hoduję pomidory, kapustę, por, seler, fasolę, kalarepę, czarną rzepę. Natomiast z owoców – jabłka, śliwki, borówki, gruszki, pigwę, czy aronię. Wszystkiego nie będę wymieniał, bo trochę tego mam. Wszystko jest ekologiczne, nie używam żadnych nawozów, więc mam pewność, że to co jemy jest zdrowe.

- Lato minęło, ale to nie oznacza zapewne końca sezonu działkowego. W okresie jesiennym ma pan sporo pracy w swoim ogrodzie?

- Oczywiście, że tak. Teraz trzeba przygotować działkę na wiosnę, a więc przekopać ją i zasilić ziemię obornikiem. Jestem na działce przez cały rok, nawet w zimie. Przychodzę tutaj codziennie, karmię koty i ptaki. Nie wyobrażam sobie życia bez działki.

Dorota Waldmann

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x