więcej
 
Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Miłosza, Pawła, Tatiany , 25 stycznia 2022

Broszko: Skorzysta na tym klient, zyska też miasto

2021-12-02, Trzy pytania do...

Trzy pytania do Patryka Broszko, radnego z klubu Gorzów Plus

medium_news_header_32175.jpg
Radny Patryk Broszko Fot. Robert Borowy

- Kilka lat temu zainicjował pan razem z Izabelą Piotrowicz akcję usuwania samochodowych wraków z gorzowskich chodników i podwórek. Jak to wygląda dzisiaj?

- Dalej jest z tym problem, a najlepszym tego potwierdzeniem jest liczba wiadomości, jakie spływają do mnie od mieszkańców, którzy zwracają uwagę na porzucone wraki. Trzeba jednak oddać, że cyklicznie są one usuwane. Już nie w takich ilościach, jak na początku akcji, ale dlatego, że wtedy mieliśmy nagromadzenie tego złomu z wielu lat, dzisiaj staramy się usuwać go na bieżąco. Nie jest to proste zadanie ze względów choćby prawnych. Zaskakiwać może natomiast to, że dosyć sporo porzuconych aut jest na Osiedlu Europejskim. To wynika z tego, że są tam duże, bezpłatne parkingi. Niektórzy zostawiają więc stare pojazdy i one tam gniją. Takie sprawy często są do mnie zgłaszane i wtedy przekazuję je do Straży Miejskiej.

- Niedawno otwarty został nowy park handlowy, miasto sprzedało ponadto teren pod budowę kolejnego. Kiedyś słynęliśmy z dużej liczby aptek, banków i ciucholandów, teraz powstają galerie niczym grzyby po deszczu. To dobrze?

- Powstanie każdego parku handlowego poprzedza badanie rynku konsumenckiego. Nowy właściciel chce się zorientować, czy będzie miał odbiorców. Skoro inwestorzy wykładają miliony złotych na budowę oznacza to, że Gorzów jest ciekawym dla nich rynkiem, a mieszkańcy miasta i najbliższego regionu dysponują na tyle grubymi portfelami, że mogą być dobrymi klientami. Dla mnie jest to więc sygnał, że miasto się rozwija, że rośnie nasza zamożność. Poza tym im więcej będzie galerii i parków handlowych, tym większa będzie pomiędzy nimi konkurencja i skorzysta nam tym klient, który dostanie lepszy towar w atrakcyjniejszej cenie. Zyska też miasto w podatkach, zwiększy się liczba miejsc pracy. Ja widzę same plusy.

- Skoro mówimy o budowie czegokolwiek coraz trudniej jest uzyskiwać na przetargach ceny wyliczone przez urzędników w miejskich ofertach. Co robić w tej sytuacji?

- Złotego środka nie ma. Kłopot tkwi głównie we wzroście kosztów materiałów. Po okresie lockdownu producenci zaczęli odrabiać straty i stąd podnieśli ceny, a to wpływa na inne składniki, w tym wynagrodzenia.  Dodatkowym problemem jest szybkość tych zmian. Wiadomo, że urzędnicze młyny mielą wolniej i kiedy przygotowana jest oferta zawarte tam stawki już najczęściej są nieaktualne. Podobnie wygląda to w przypadku budowy prywatnych domów. Znam osoby, które muszą zwiększyć swój budżet na tę inwestycję nawet o 20-30 procent. Co robić? W przypadku inwestycji współfinansowanych przez środki zewnętrzne trzeba będzie dokładać z innej kupki, a pozostałe inwestycje będą musiały poczekać.

RB

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x