więcej

więcej
Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Laury, Leszka, Marcjana , 17 czerwca 2024

Wójcik: Nie trzeba być Mickiewiczem, aby mieć swoją historię

2023-11-03, Trzy pytania do...

Trzy pytania do dr Katarzyny Wójcik, gorzowianki, która odtwarza historię swojej rodziny, a efekty jej pracy można oglądać w Książnicy Wojewódzkiej

Dr Katarzyna Wójcik
Dr Katarzyna Wójcik Fot. Renata Ochwat

- Zbiera pani i spisuje historię swojej rodziny. Jakie były początki pani hobby?

- Zbieram i układam drzewo genealogiczne mojej rodziny już od 30 lat. Wszystko zaczęło się jeszcze w czasie nauki w II Liceum Ogólnokształcącym tu w Gorzowie między innymi za sprawą nieocenionej nauczycielki, pani profesor Zofii Sucheckiej, znakomitej polonistki, rozkochanej w poezji Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego. Ona zaszczepiła mi tę miłość. Ale i poznawanie życiorysów. Zainteresowało mnie właśnie to, genealogia. Na wycieczce szkolnej w Krakowie zdałam sobie sprawę, że nie trzeba być Mickiewiczem czy Słowackim, aby też mieć swoją historię, swoje drzewo genealogiczne. Każdy może. Zaczęłam rozmawiać z rodzicami, dziadkami. Potem minęło wiele lat i wróciłam do tego, kiedy przyjechałam porządkować mieszkanie mojej babci. Znalazłam szkatułkę ze zdjęciami, potem tych szkatułek było więcej. I tak to się zaczęło.

 

Chciał pomagać innym, teraz pomagają jemu

 

- Na jakim jest pani teraz etapie?

- Na całkiem niezłym. Kilka pokoleń wstecz. To mrówcza praca. Ale dająca niezwykłą satysfakcję. Bo widać pewne wzory. Odkryłam, że dziadkowie i pradziadkowie byli rzemieślnikami, prowadzili punkty usługowe, jak choćby pracownię guzików, czy ostatnią w Gorzowie pracownię naprawy parasoli, którą starsi wiekiem gorzowianie powinni jeszcze pamiętać. Okazało się, że w rodzinie też były podobne hobby, jak choćby muzyka czy wędkarstwo, jak też znajomość łaciny. Członkowie rodziny byli uczestnikami i to aktywnymi ruchu ludowego, o których zresztą wspomina wydawnictwo Biblioteki Wojewódzkiej poświęcone właśnie temu ruchowi. Byli w rodzinie zasłużeni księża, jak choćby ksiądz Paweł Mikulski, który odbudowywał kościoły w Międzyrzeczu i okolicy, albo ksiądz Zbigniew Wójcik, prałat i długoletni proboszcz w Chojnie. To ważne postacie, warto o nich pamiętać.

- Skąd pomysł na wystawę?

- Jak już zaczęłam zbierać te pamiątki, jak zaczęłam je porządkować, to pomyślałam, że warto je pokazać, aby udowodnić, że każdy może. Każdy może zadbać o wspomnienia, zresztą przyświecały mi słowa mojej babci – pamiętaj, skąd pochodzisz. Ja się tu urodziłam, tu wychowałam, tu jest mój kawałek świata. I obojętnie, gdzie nie byłam, gdzie mieszkałam, to zawsze tu wracałam, bo tu jestem u siebie. I kiedy zaczęłam drążyć, to rodzina pomagała. Jak już rzeczywiście zebrałam dość sporo pamiątek, przyszłam do biblioteki z pomysłem, że może udałoby się zrobić taką wystawę, jako wspomnienie o mojej rodzinie, która w pewien sposób zaznaczyła w mieście swoją obecność. Pomyślałam sobie, że to może być pewien impuls, początek pewnego cyklu, który biblioteka może kontynuować. Takich rodzin w mieście jest na pewno więcej. Pomysł się spodobał, za co jestem ogromnie wdzięczna panu dyrektorowi Sławomirowi Szenwaldowi, pani Grażynie Kostkiewicz-Górskiej, kierowniczce działu regionalnego Biblioteki i pani Magdalenie Kubackiej z tego działu. Także mój syn Karol miał w tym dziele swój udział. Każdy może przyjść, zobaczyć zdjęcia rodziny Wójcik, dokumenty, przedmioty. Każdy z nas ma takie rzeczy. Warto na nie spojrzeć inaczej. A dlaczego teraz? Rok 2023 jest dla rodziny rokiem jubileuszowy. Na ten rok przypada 100. rocznica zawarcia związku małżeńskiego pradziadków Anny z domu Mikulskiej i Mieczysława Wójcików, 100. rocznica urodzin babci Genowefy z domu Garnik oraz 70. urodziny obchodzi moja mama Krystyna Wójcik. Chyba to był ten najwłaściwszy moment.

Renata Ochwat

Wystawę “Historie gorzowskich rodzin: rodzina Wójcik” można oglądać na parterze Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zbigniewa Herberta przy ul. Sikorskiego 107 do 24 listopada. Biblioteka zapowiada kontynuację tego niezwykle zaczętego cyklu. Zgłosić się może każdy, kto zajmuje się swoją rodziną.

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x