2026-01-08, Trzy pytania do...
Trzy pytania do Roberta Pieczyraka, asystenta trenera KSSSE Enei AJP Gorzów
- Z jakim nastawieniem jedziecie do Sosnowca, gdzie w sobotę, 10 stycznia zagracie w Pucharze Polski i czy do dyspozycji będą kontuzjowane obecnie zawodniczki?
- W piątek wyjeżdżamy do Sosnowca, gdzie w sobotę prawdopodobnie zagramy z gospodarzem Zagłębiem Sosnowiec, które przegrało ostatniej kolejce na wyjeździe z beniaminkiem z Bochni. Gospodynie mają swoje problemy z kontuzjowaną rozgrywającą i ostatnio notują porażki, ale u siebie będą chciały awansować do finałowego meczu. W piątek zagrają z pierwszoligowcem z Poznania i jeśli wygrają zmierzą się z nami. Naszym celem jest oczywiście obrona zdobytego przed rokiem trofeum. Jeśli chodzi o kontuzjowane koszykarki, to Weronika Telenga i Ashley Owusu w czwartek przed wyjazdem na Górny Śląsk, przejdą badania lekarskie w Poznaniu i jeśli otrzymają zielone światło, to zagrają w Sosnowcu. Warte podkreślenia jest to, że od dłuższego czasu gramy bez dwóch tych podstawowych zawodniczek, a jesteśmy liderem tabeli.
- Australijka Stephanie Reid rozwiązała kontrakt z gorzowskim klubem, a nową rozgrywającą w zespole jest Amerykanka Charisma Osborne. Jak wypada porównanie tych zawodniczek?
- To zawodniczki o różnych profilach i innym stylu grania. Reid miała większy ciąg na kosza, lecz dobrze grała dopiero w ostatnich meczach przed odejściem, gdzie zdobyła sporo punktów. Amerykanka była długo kontuzjowana, a ostatnio grała w rozgrywkach 3x3. Ma dobry przegląd pola, dobrze gra w obronie, trudno ją minąć. Zagrała w kilku spotkaniach, gdzie zaprezentowała się poprawnie. Musi z pewnością się zgrywać z zespołem i wtedy będzie mocnym punktem naszej drużyny.
- Czy zgadza się pan z opinią, że młode koszykarki, w tym gorzowskie wychowanki, nie otrzymują zbyt wielu minut w starciach ligowych?
- Nie zgadzam się. Mamy przepis o młodzieżowcu, gdzie o to miejsce walczy Gabi Lebiecka, Magdalena Kloska i Wiktoria Stasiak. Swoje szanse otrzymuje również Julia Molik i Weronika Steblecka, która jest z nami od dziewięciu sezonów. W ostatnich meczach w lidze szansę otrzymywało sporo zawodniczek z ławki rezerwowych. Tak było przykładowo w wygranym meczu w Jeleniej Górze. Przypomnę, że młode zawodniczki ogrywają się w Krajowej Lidze Koszykówki, gdzie choćby w ostatnim pojedynku z Wisłą Kraków Steblecka rzuciła 30 punktów, a Molik 18. Pamiętajmy, że gramy na poziomie zawodowym, gdzie wynik ma bezpośredni wpływ na budżet, sponsorów, co za tym idzie przyszłość klubu.
Przemysław Dygas
Trzy pytania do Anny Krajnik, pracowniczki z Przedszkola Miejskiego nr 14 w Gorzowie