2026-01-19, Trzy pytania do...
Trzy pytania do Zbigniewa Pakuły, prezesa Warty Gorzów
- Pana ocena zespołu po pierwszej części sezonu?
- Pierwsza część sezonu przebiegała w dużej mierze zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Zajmujemy obecnie dziewiąte miejsce w tabeli, choć początek był trudny. Doszło do dużych zmian kadrowych, kilku zawodników odeszło, zakontraktowaliśmy nowych. Mało czasu było na przygotowanie do nowego sezonu, a zespół przejął nowy trener, który wykonał solidną pracę. Liga jest bardzo specyficzna i wyrównana, nie ma drużyn, które zdecydowanie odstawałyby jakością. W każdym pojedynku trzeba ciężko pracować i walczyć o punkty. W tych rozgrywkach każdy może wygrać z każdym, co potwierdził nasz wynik w ostatnim spotkaniu tego roku, gdzie wygraliśmy z wiceliderem Spartą Katowice na wyjeździe. Podobnie jak wcześniej wywalczony punkt w delegacji z Górnikiem Polkowice, który w tamtym momencie był liderem rozgrywek. To pokazało, że drużyna się rozwija, potrafi rywalizować z czołówką i dobrze reaguje na trudne momenty.
- Jakie cele stawiacie sobie na drugą część rozgrywek?
- Chcemy walczyć o jak najwyższe miejsce w tabeli, jednocześnie konsekwentnie stawiając na młodzież z naszej akademii. Naszym celem jest wygranie klasyfikacji Pro Junior System, obecnie ustępujemy jedynie Skrze z Częstochowy. Nie chodzi jednak o „nabijanie” punktów i wystawianie młodych tylko dla statystyk. Zależy nam na tym, by dawali realną jakość od początku rundy wiosennej 2026 roku. To ważne sportowo, ale też finansowo dla klubu. Jednocześnie zimą pożegnamy się z kilkoma zawodnikami, którzy nie spełnili oczekiwań, i będziemy szukać wzmocnień, które podniosą poziom drużyny.
- Od dłuższego czasu podkreśla pan, że bez większego wsparcia miasta trudno myśleć o wyższym poziomie w Gorzowie niż trzecia liga. Podtrzymuje pan to stanowisko?
- Wielokrotnie to powtarzałem i podtrzymuję to stanowisko. Bez znaczącego wsparcia miasta piłka nożna w Gorzowie skazana jest na balansowanie między trzecią a czwartą ligą. W obecnym sezonie otrzymaliśmy z miasta około 600 tysięcy złotych, natomiast żeby spokojnie myśleć o utrzymaniu i stabilnym funkcjonowaniu klubu, potrzebny jest budżet większy o co najmniej milion złotych. Środki jakie my otrzymujemy mają o wiele mniejsze ośrodki niż Gorzów, to także o czymś świadczy. Aby załatać tę lukę, intensywnie poszukujemy sponsorów. Nie ukrywam również, że dokładam do działalności klubu z własnych środków. Robimy wszystko, by utrzymać drużynę na możliwie najwyższym poziomie organizacyjnym i sportowym, ale bez systemowego wsparcia trudno będzie zrobić kolejny krok naprzód.
Przemysław Dygas
Trzy pytania do Zbigniewa Pakuły, prezesa Warty Gorzów