więcej

więcej
Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Ryszarda, Teodora, Wilhelminy , 7 lutego 2026

Jestem w Stilonie dzięki pracy, nie nazwisku

2026-02-07, Trzy pytania do...

Trzy pytania do Mateusza Maciejewicza, siatkarza Stilonu Gorzów

Mateusz Maciejewicz
Mateusz Maciejewicz Fot. Bogusław Sacharczuk

– Czy przed sezonem spodziewałeś się , że będziesz tak często wchodził do gry, w tym w pierwszej szóstce, a nawet zostaniesz MVP jednego z meczów?

– Skłamałbym, gdybym powiedział, że się tego spodziewałem. Moim głównym celem było, przede wszystkim, trenowanie z zawodnikami PlusLigi, zbieranie doświadczenia i cierpliwe czekanie na swoją szansę. Obserwowałem bardziej doświadczonych kolegów, starałem się wyciągać wnioski z ich zachowania na boisku i podejmowanych decyzji. Nawet jeśli czasem nie grałem w meczu, wiedziałem, że każdy dzień w drużynie jest krokiem do przodu. Otrzymałem szanse na grę od trenera dość wcześnie i myślę, że ją wykorzystałem.

 

 

– Przed sezonem pojawiały się głosy kibiców, że znalazłeś się w składzie dzięki temu, że Twój tata jest wiceprezesem klubu. Jak odnosisz się do takich opinii?

– To nie było dla mnie miłe, gdy słyszałem takie głosy. Rozumiem, że ludzie mogą mieć swoje opinie, ale ja koncentruję się na tym, co mogę zrobić samemu. Ostatecznie jednak, mam nadzieję, że obroniłem się swoją postawą na boisku. Chciałem po prostu dostać szansę i ją wykorzystać. Jestem rodowitym gorzowianinem i tym bardziej zależało mi, by udowodnić, że jestem w Stilonie dzięki pracy, umiejętnościom, a nie nazwisku.

– Który z zawodników z Plus Ligi robi na Tobie największe wrażenie?

– Największe wrażenie robi na mnie kolega z drużyny Mathis Henno. Widzę go codziennie na treningach, ma niesamowity talent, skoczność, kierunek ataku i świetnie gra w obronie. Ma ogromny potencjał i do tego ciężko pracuje. Dla naszej drużyny jest bardzo ważnym siatkarzem, potrafi odwrócić losy spotkania, imponuje mocną zagrywką. Cieszę się, że mogę z nim grać w jednej ekipie, a dla kibiców w Gorzowie to także świetna wiadomość, że występuje u nas. Myślę, że można go porównać do Lamina Yamala z Barcelony w piłce nożnej. Mathis jest wyjątkowy i będzie z pewnością klasowym zawodnikiem.

Przemysław Dygas

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x