2026-02-20, Trzy pytania do...
Trzy pytania do mł. bryg. Arkadiusza Kaniaka, rzecznika prasowego Lubuskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie
- Czy ostatnie różne zdarzenia w Gorzowie związane z wybuchami, pożarami są związane tylko z mroźniejszą niż zawsze zimą?
- Przede wszystkim musimy pamiętać, że w każdym przypadku pożaru lub wybuchu dokładne przyczyny ustalają policja oraz biegli z zakresu pożarnictwa. To oni mają ostateczny głos. Analizując jednak te ostatnie sytuacje widzimy, że każde z tych zdarzeń miało nieco inny charakter i przebieg. Dlatego byłbym ostrożny w stawianiu tezy, że wspólnym mianownikiem jest tu wyłącznie niska temperatura. Nie wiązałbym tych tragedii bezpośrednio i wyłącznie z mrozami, a raczej z indywidualnymi czynnikami, które wystąpiły w każdym z tych miejsc.
- Wiemy, że do wybuchu gazu i katastrofy budowalnej może dojść przez nieszczelność instalacji gazowej lub nieostrożne obchodzenie się z ogniem. Przykład z ulicy Wróblewskiego pokazuje jednak, że przyczyn może być więcej. Jakie mogą być jeszcze?
- Do wybuchu dochodzi wtedy, gdy w zamkniętym pomieszczeniu nagromadzi się substancja wybuchowa i pojawi się inicjator, na przykład iskra. Oczywiście najczęściej myślimy o gazie ziemnym z sieci, ale spektrum zagrożeń jest szersze. Często zapominamy o butlach z gazem propan-butan, które są nielegalnie przechowywane w piwnicach. Innym, źródłem eksplozji mogą być akumulatory w hulajnogach elektrycznych czy rowerach, ładowane bez nadzoru. Częstym zagrożeniem, z jakim się spotykamy, są opary środków chemicznych – rozpuszczalników, farb czy benzyny, gromadzone w małych, niewentylowanych pomieszczeniach. Do tego dochodzą materiały pirotechniczne czy amunicja, których w ogóle nie powinno być w budynkach mieszkalnych. Każda z tych substancji, przy braku wyobraźni użytkownika, może prowadzić do wypadków podobnych, z jakim mieliśmy do czynienia przy ulicy Wróblewskiego.
- Jakie środki można podjąć jako mieszkańcy, by zapobiec takim wydarzeniom?
- Kluczowa jest nasza czujność i odpowiedzialność – nie tylko za siebie, ale i za sąsiadów. Jeśli czujemy zapach gazu lub widzimy coś niepokojącego, musimy reagować i zgłaszać to odpowiednim służbom. Nie bójmy się dzwonić, gdy coś nas zaniepokoi. Druga sprawa to porządek w miejscach wspólnych, takich jak piwnice czy komórki lokatorskie. Absolutnie nie wolno tam składować materiałów niebezpiecznych, łatwopalnych, paliw czy butli gazowych. Zagracone korytarze i piwnice to nie tylko ryzyko wybuchu, ale też ogromne utrudnienie ewentualnej ewakuacji. Dbajmy także o drożność wentylacji i regularne przeglądy instalacji w naszych mieszkaniach.
MS
Trzy pytania do mł. bryg. Arkadiusza Kaniaka, rzecznika prasowego Lubuskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie