2015-09-30, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje
Chodzę sobie po ul. Wybickiego i Łokietka i nadziwić się nie mogę. Remontowi tej oto drogi. Bo widzę pancerne krawężniki, a dziury jak były, tak są.
Nie jestem malkontentką, a przynajmniej nie chcę nią być. Ale myślę sobie, że jak się robi remont, to najpierw się przebudowuje bazę, a na koniec się dodaje ozdobniki. A za takie mam granitowe, pancerne krawężniki, granitową kostkę i tym podobne. Nie rozumiem, po co była przebudowa całkiem niezłych w końcu chodników, skoro przede wszystkim przebudować należało drogi. Nie rozumiem, ale i nawet moi znający się na drogownictwie przyjaciele i znajomi też tego nie rozumieją. Taka widać lokalna specjalność. Zaczynamy od falbanek, a sukienka jakoś się sama uszyje. No cóż…
A teraz inna sprawa. Znajome dziecko było na lekcji w Archiwum Państwowym. No i byłam przekonana, że będzie straszliwie po tej wizycie znudzone. A tu zaskok, nie, nie było. Słuchałam relacji, jak tam było. No i było super. Bo pani najpierw trochę poopowiadała, ale potem to już same rarytasy były. Bo rękawiczki dziecko dostało i mogło wziąć do ręki jakiści stary dokument, bo poszło do magazynu i zobaczyło ruchome półki i jeszcze coś, i jeszcze coś. No i teraz dziecko będzie zakładać domowe archiwum. Czyli jak się chce, to można. Można pokazać pracę pozornie nudnej instytucji w taki sposób, że właśnie wychodzi ów pozór. Jak takie mające lat 11 zaczyna się bawić w domowego archiwistę, to jest chyba najlepszy komplement dla danej instytucji. Ja w każdym razie tak myślę…
No i z kolejnego kątka. Piszę bardzo dużo o kulturze, bo jakoś mnie z nią najbliżej. Ale ta samo jest mi niedaleko do sportu, turystyki i paru innych dziedzin życia publicznego. I uważam, że na każdą powinny się znaleźć pieniądze z miejskiego budżetu. Bo bez tych dziedzin życie byłoby niepełne. I dlatego może raczej nie powinniśmy walczyć o wyższość jednej dziedziny nad drugą.
No i po ostatnie. Będę na Konkursie Chopinowskim!!!!!! A to za sprawą rewolucji technologicznej. Chopinowski będzie w całości emitowany w kanale You Tube. No i jak dla mnie jest to informacja miesiąca. Zawsze lawirowałam między TVP Kultura a Polskim Radiem program 2, a tu jest. Super. Może być bardzo ciekawi, bo znów jest silna reprezentacja Azji. W każdym razie, ja się bardzo, bardzo, bardzo cieszę….
P.S. Tylko przypominam, że dziś w Koneserze „Lost river”…. Jaka szkoda, że obowiązki mnie przytrzymują i nie dam rady. To pierwsza realizacja Raya Gosslinga, pieruńsko inteligentnego aktora...
Gorzów ma tego pecha, że jak już się znajdzie na czołówkach ogólnych mediów, to zawsze za sprawą jakiejś katastrofy. No i dziś tak jest.