Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje »
Adolfiny, Odetty, Wacława , 15 kwietnia 2021

I znów rozdyskutowali się ludzie

2021-04-07, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje

Gorzów to jednak miasto dyskutantów. Co prawda, post fatum i w mediach społecznościowych, ale jednak. Tym razem poszło o biletomaty MZK.

Biletomaty MZK stanęły w trzech miejscach, co prawda daleko od przystanków, ale są. Każdy może kupić sobie bilet, albo przejazdówkę terminową, ale musi podejść do maszyn, które zostały ustawione przy Stokrotce, Pegazie i kasach MZK przy ul. Drzymały. No i ktoś przytomnie zauważył, że to z lekka bez sensu. Jak już ktoś podejdzie do kas, to kupi sobie bilet w kasie. Nikt też za specjalnie nie będzie leciał do Pegaza czy Stokrotki. Ale zaraz też ten ktoś został skontrowany, że obecnie zmienia się podejście do rzeczywistości i nawet jak ktoś podejdzie do kasy, to i tak woli korzystać z automatów, niż stykać się z panią kasjerką. I w końcu pojawił się trzeci argument, zresztą trudny do zbicia, że jak te urządzenia stoją w miejscach, gdzie chodzą ludzie, to może jakoś przetrwają, bo gorzowianie in toto mają tak, że wszystko natychmiast niszczą. Jak stara Pawlakowa, która koniecznie musiała spać na piecu oraz pozbyłaby się tej elekstryki, bo i po co ona. I jakby się tak przyjrzeć, to rzeczywiście jest coś na rzeczy. Z tym niszczeniem oczywiście. No więc pożyjemy, zobaczymy, która opcja miała rację. Ja niestety stawiam na tę trzecią, bo lata mieszkania w tym mieście mnie o tym przekonały.

A teraz z drugiego, pięć razy przyjemniejszego kątka. Otóż choć kultura jest cały czas zamknięta, bo ponoć rozsiewa zarazę, choć akurat to nie jest prawda, to jednak życie kulturalne się toczy. Między innymi i w ten sposób, że odbywają się konkursy dla uczniów szkół artystycznych, no i gorzowskie dzieciaki sukcesy odnoszą. Właśnie przyszła fantastyczna informacja zza oceanu. Amelia Kiona, uczennica fletu ze Szkoły Muzycznej I i I stopnia przy Chrobrego, nauczyciel Barbara Sawińska, wygrała prestiżowy konkurs w Kalifornii. Natomiast Piotr Prokopow, uczeń Szkoły Muzycznej I stopnia przy Teatralnej, nauczyciel Marina Rusak, wygrał konkurs w Krakowie.

I to jest super fajna informacja. Bo znaczy to, że jednak młodzi i nauczyciele się zarazie nie dają, że jednak mimo wszystko kształcenie trwa i to wartościowe, bo przynoszące sukcesy. Miałam okazję kilka razy oglądać, jak wygląda nagranie – prezentacja konkursowa. Uczeń, uczennica muszą się zachowywać tak, jak na konkursie. Obowiązuje strój wizytowy, podobnie jest z akompaniatorem, musi być zachowany reżim nagraniowy. To jest taki sam stres, jak podczas konkursów stacjonarnych, bo tych też w swoim życiu trochę widziałam.

Jednak najważniejszą rzeczą dla mnie jest właśnie to, że mimo zarazy, która za chwilę osiągnie rok zamknięcia szkół, dzieciaki się kształcą i to z sukcesami. Gratulacje dzieciakom i nauczycielem zatem bardzo serdeczne i gorące.

Ps. Dziś mija 90 lat od śmierć Georga Treichela (68 l.), byłego właściciela Lubna, piątego ordynata stanowickiego. To niezmiernie ciekawa rodzina, która cały czas czeka na swoje opracowanie. Ale znacznie ciekawszy jest następca ordynata i jego żona, ich związki z nazizmem oraz ich dzieci. Dodam tylko, że w Stanowicach, od grobów rodziny von Treichel zaczyna się fascynujący kryminał napisany przez Macieja Dudziaka Mesjasz. Rękopis zbrodni. Do dostania w bibliotece. Bardzo mocno polecam.

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x