Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje »
Gustawa, Kariny, Stefana , 2 sierpnia 2021

Oglądanie meczu, choć się nie bardzo chce

2021-06-15, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje

No i tak, wiem, że Duma Narodowa zagrała, wiem, że przegrała, choć wcale się nie starałam tego wiedzieć. No i też wiem, że coraz bardziej nie rozumiem tego wszystkiego.

medium_news_header_30667.jpg

Wczoraj miałam bardzo kiepski dzień. Bywa. Wczesnym wieczorem zaskoczył mnie widok ludzi ubranych w biało-czerwone koszulki Ale kiedy zaczął się ryk na ulicy, zrozumiałam, w czym jest rzecz. No tak, toć Duma Narodowa gra mecz. I najpierw słyszałam ryk zawodu, potem ryk dumy – jest, jest!!! Niosło się po całej okolicy. Potem znów ryk i potem to już wrzaski, które nie nadają się do cytowania nigdzie.

Powiem tak, nie oglądam meczów Dumy Narodowej z kilku powodów. Pierwszy jest taki, że jakoś najmniej mnie bierze oglądanie akurat tego sportu. Po drugie żenującym jest patrzenie na nieporadne działania facetów, którzy zarabiają ciężkie pieniądze i właściwie nie wiadomo za co. Po kolejne, nie lubię pompowania atmosfery – że teraz to na pewno, że trzeba, że i tu każdy może sobie wstawić, co chce. No i drażni mnie też polski protekcjonalizm – co tam taka Słowacja, co tam taka Litwa, co tam taka Estonia… Tu też każdy może sobie wstawić, co chce. No i właśnie taka Słowacja pokazała Dumie Narodowej, ile ona znaczy. A ja z wrzasków pod oknem bardzo dokładnie wiem, co o tym sądzą gorzowscy kibice.

W takich razach przypomina mnie się pewien felieton nieodżałowanego Jerzego Pilcha, jak to przy podobnej okazji, czyli jakichś tam mistrzostw w piłkę kopaną, najpierw w domu własnej matki we Wiśle z dumą wieszał baner tychże, a potem ciemną nocą, po cichu i w skrytości przed sąsiadami ów baner zdejmował. Ale Pilch się znał na piłce, a ja kompletnie nie, więc to tylko takie luźne spostrzeżenia o tym, o się daje obserwować bez włączana telewizji czy komputera. Ulica powie wszystko.

A teraz z drugiego kątka. Otóż napędza się dyskusja o zielsku w mieście. Jeden z lokalnych portali zrobił sondę – co ludzieńki osobiście sami o tym sądzą. No i ludzieńki w wysokim procencie powiedziały, że nie chcą koszenia.  Moim zdaniem to zamyka temat trawa i trawek w mieście.

O zielsku muszę powiedzieć jeszcze jedną rzecz. Otóż poschły drzewa właśnie posadzone w parku Kopernika. Schnie kolejne drzewo na Strzeleckiej. Tak ma wyglądać dbanie o zieleń?

Renata Ochwat

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x