Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje »
Dory, Gerarda, Maryny , 24 września 2021

Są pewne płoty, które chwalić trzeba

2021-07-22, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje

Płotów żadnych nie powinno się chwalić, bo parkany to coś, co dzieli. Ale jak nie ma innego wyjścia, to płot postawić trzeba, a na dodatek głośno go chwalić.

medium_news_header_30977.jpg

Jakiś czas temu pisałam o tym, że gorzowscy kierowcy mają za nic to, że stawiają utka własne na trawnikach i placach zielonych. Bo przecież liczy się, żeby jak najbliżej domu oraz jak najtaniej. No i między innymi tak się działo na skwerku przy wysokościowcach przy Dzieci Wrzesińskich. Zawsze miejsce zastawione na odległość szpilki.

W pewnym momencie dość tej sytuacji mieli mieszkańcy i zaczęli stawiać tabliczki z napisami o zieleni. Nawet małe drzewko starannie pielęgnowane posadzili. Przejął się ktoś? Ano nie. Więc co zrobili? Postawili płot.

Szłam ci ja onegdaj z pracy do domu i musiałam iść właśnie przez ten skwerek I tu bum, płotek. Ładny, starannie postawiony. No nie ma szans, żeby ktoś im tam na tym wyłysiałym trawniku, który czeka na rekultywację coś postawił. Mało tego, spotkałam przemiłego pana, mieszkańca wspólnoty, który tylko potwierdził, że on i sąsiedzi mieli dość parkingu pod oknami i postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. No i postawili płot.

Zgodnie z wszelkimi prawidłami psychologii, nauki, którą zgłębiałam przez czas jakiś, wszelkie płoty, zastawi i inne takie są elementami, które dzielą, nie sprzyjają budowania wspólnoty żadnej, ograniczają, działają destrukcyjnie. I absolutnie nie należy ich stawiać oraz dążyć do tego, aby je burzyć. Najbardziej spektakularnym płotem w historii, który został zburzony i to ku radości oraz rozwojowi wszystkich, to przecież mur berliński. Innych, mniej spektakularnych przykładów znajdzie się więcej. Ale są takie sytuacje w życiu, że płoty jednak są potrzebne. Tak właśnie jak na tym skwerku.

Skoro ktoś, kto jeździ wypasioną furą nie rozumie prośby, prośby o rzecz podstawową, o uszanowanie kawałka trawy, to w końcu natknie się na płot. I choć on niewielki jest, ale jest. Pokazuje, że ten kawałek przestrzeni ma pozostać bez ingerencji.

Podobnych, już istniejących przykładów opłotowań różnych obywatelskich znajdzie się w mieście jeszcze więcej – choćby na osiedlach, gdzie ludzie opłotowują trawniki przy blokach. Na tych spłachetkach sadzą różne śliczne rośliny i jest pięknie.

Jak się takie płoty w takich intencjach będą pojawiać, to ja tylko będę chwalić. No i też właścicieli terenu – miasto oczywiście, bo się zgodziło na to, aby ten płotek stanął. Bo przecież nie musiało.

Renata Ochwat

Ps. Dziś mija 711 lat od chwili, gdy komes Beniamin von Namkanow w porozumieniu ze stryjem Andrzejem sprzedał mieszczaninowi gorzowskiemu Albertowi Puschowi swą rodziną wieś Borek. Jest to najstarsza wzmianka o podgorzowskiej wsi.
Ps.2 Dziś 22 Lipca. Świadomie zapomniana i pomijana data, którą kiedyś mocno fetowano.

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x