Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje »
Arety, Marty, Marcina , 24 października 2021

Bardzo ciekawa inicjatywa nabiera rozpędu

2021-09-07, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje

Od jakiegoś czasu mocnym zainteresowaniem cieszą się inicjatywy z Budżetu Obywatelskiego. Do tej pory najpopularniejsze wydawały się te oświatowe. W tym roku jest chyba inaczej.

medium_news_header_31365.jpg

Zdumiało mnie powodzenie posta – Przywróćmy historyczne zadrzewienie w centrum miasta. A jeszcze większe - Inicjatywa Obywatelska do budżetu, która postuluje właśnie to. Okazuje się, że naprawdę coraz więcej ludzi w mieście widzi, że drzew ubywa i to pod byle pretekstem. I nie chodzi wcale o to, żeby wytykać komuś głupotę czy niekompetencję, tylko zwyczajnie o to, aby odwrócić wygodny trend myślowy – a to się najwyżej wytnie. Bo pięć razy trudniej jest pomyśleć, pokoncypować i jednak wpaść na fantastyczny pomysł, jak pogodzić i wyzwania nowoczesności, ale i zatrwożonych ochroniarzy zielska, których przybywa. A że jednak tak można i trzeba, przekonuje choćby przykład ulicy Długosza.

Uważam, że jak się chce, to można wszystko, w tym góry przenosić. No i właśnie teraz zachciało się różnym ludziom przywrócić zadrzewienia historyczne w mieście. Jak one wyglądały, można się przekonać na historycznych pocztówkach, których w prywatnych, ale i instytucjonalnych rękach jest sporo. Drugim i nieocenionym źródłem wiedzy na ten temat jest choćby też szeroko znana kolekcja zdjęć miasta z lat 50. minionego wieku dr. Kurta Mazura, też obecna w prywatnych zbiorach. No i jest jeszcze kilka koncepcji rewitalizacji zieleni Nowego Miasta oraz innych części historycznego Landsbergu-Gorzowa wykonanych przez różnych specjalistów. Wzorce są, trzeba tylko usiąść, napisać sensowny plan, opracować źródła finansowania i będzie więcej niż super. Naprawdę można.

A teraz z drugiego kątka będzie. Mija dokładnie 50 lat, pół wieku, od chwili gdy kierownik Wydziału Budownictwa, Urbanistyki i Architektury PMRN, Kazimierz Stemerowicz (1926-2008), podpisał zezwolenie na budowę schodów z ul. Drzymały do Parku Siemiradzkiego, które miały prowadzić do palmiarni z kawiarnią i tarasami widokowymi. Autorem konstrukcji była Maria Kordus, a architektury Jędrzej Hubert (1926-1980) z gorzowskiego oddziału Zielonogórskiego Biura Projektów Budownictwa Ogólnego. Skomplikowana budowa, prowadzona przez GPBP, trwała do końca 1972 r. W jej trakcie pojawiły się trudności związane z niestabilnym podłożem, koparki i sprzęt trzeba było ustawiać na specjalnych podestach, wiele prac wykonywano ręcznie, a niektóre elementy konstrukcji montowano z prefabrykatów; już w maju 1972 r. było wiadomo, że inwestycja na szczycie odwlecze się w czasie, ostatecznie nie powstała nigdy; tak powstały Schody Donikąd. I jak wyglądają, każdy widzi.

Renata Ochwat

Ps. Smutek dla świata kina, a zwłaszcza miłośników filmów francuskich. Na Niebieską Scenę przeniósł się Jean-Paul Belmondo, najpiękniejszy brzydal światowego kina, charyzmatyczny aktor, legenda i wszystko w jednym. Trudno uwierzyć, kiedy wydawałoby się nieśmiertelni okazują się być śmiertelnymi…..

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x