Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje »
Ambrożego, Florentyny, Gawła , 16 października 2021

Może w końcu coś się ruszy

2021-10-08, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje

Pojawiły się jakieś nowe rusztowania przy budynku na rogu 30 Stycznia i Dąbrowskiego. Ruszy w końcu remont?

medium_news_header_31676.jpg

Obserwuję to qui pro quo od początku. Od chwili, kiedy z budynku wyprowadzono lokatorów, kiedy budynek zwolna niszczał i kiedy w końcu coś się ruszyło, a potem umarło, bo chyba inwestor się obraził. Dlaczego obserwuję? Ano dlatego, że to pyszna kamienica, z przepięknymi zdobieniami w stylu niemieckiego art deco, który można podziwiać na Prenzlauer Bergu. Patrzyłam i patrzę, jak się degraduje, jak niszczeje, jak niestety popada w zniszczenie. I jak się pojawił inwestor, to się ucieszyłam. Bo nagle jakby promyk słońca zaświecił dla tego budynku. Jak się okazało, nie na długo.

Dlatego teraz znów jestem ciekawa, co i jak tu się wydarzy, co i jak się stanie z tą kamienicą, bo że stać się musi, to rzecz oczywista.

Wyjścia są chyba trzy. Obecny właściciel wyremontuje budynek. Nie będzie remontował i poczeka, aż się sam zawali, co potrwa zdecydowanie długo lub też sprzeda kolejnemu nabywcy. Jednak jak praktyka pokazuje, sprzedać tego rodzaju nieruchomość nie jest łatwo. Bo nawet jak się uda, to potem nierzadko są skutki takie, jak przy Łokietka 17. No cóż, pożyjemy, zobaczymy. Ja w każdym razie trzymam kciuki za tym, żeby jednak remont ruszył i się z sukcesem zakończył.

A teraz z drugiego kątka. No proszę szanownych czytających chyba mamy do czynienia z dobrą passą Pikników Chopinowskich. Tak się składa, że dwóch gości tegorocznych Pikników – Adam Kałduński i Marcin Wieczorek (mój typ jak na razie) przeszło do drugiego etapu tego najważniejszego dla muzyki Chopina konkursu na świecie. Stali bywalcy naszych pikników mieli okazję posłuchać jeszcze Jakuba Kuszlika, ale ten niestety nie przeszedł do II etapu, podobnie jak i pani Aleksandra Świgut, którą gościliśmy w lutym na koncercie Beethovenowskim, podczas którego zagrała III koncert fortepianowy c-moll op. 37. Pani Aleksandra miała być też gościem Pikniku, ale zdecydowała się nie przyjechać przez konkurs właśnie.

No i proszę, tak oto latem niespodziewanie mieliśmy okazję posłuchać muzyków, którzy być może sięgną po laury Chopinowskiego. Taka jest magia muzyki. Trzymam mocno kciuki.

Renata Ochwat

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x