Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje »
Alfreda, Maksymiliana, Selmy , 14 sierpnia 2022

Magia i czar muzyki dawnej znów nas zaczaruje

2022-08-04, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje

Po raz czwarty zaczyna się w Filharmonii Gorzowskiej Muzyka w Raju, czyli spotkanie z muzyką dawną. Ja osobiście bardzo, ale to bardzo lubię.

medium_news_header_34367.jpeg
Fot. Viola da gamba. Zdjęcie Gabriel Serra, Barcelona Music Museum.

Kiedy cztery lata temu Muzyka w Raju zagościła w Filharmonii Gorzowskiej, byłam szczęśliwa. Bo przez lata, dzięki uprzejmości wielu znajomych, dojeżdżałam na koncerty do Gościkowa-Paradyża, Raju w właśnie. A tu masz, Raj przyjechał do mnie.

Czym jest Raj? Jest miejscem magicznym w wielu sensach – muzycznym, estetycznym, kulturowym, społecznym. Jest miejscem, gdzie można znaleźć to, co czasami trudno jest zaleć nawet w dobrym sklepie muzycznym, bo wielu utworów jeszcze lub nawet do teraz nikt nie nagrał. Nie nagrał, bo nuty zostały właśnie wygrzebane, bo ktoś przeglądając archiwum takiego Dietera Buxtehudego nagle natknął się na niezarchiwizowaną karteczkę, a na niej cymes prawdziwy….

Taki jest Raj. Ale Raj jest też taki, że Orkiestra Core bierze na warsztat super znane i super kochane Cztery Pory Roku Antonio Vivadiego, tego rudego księdza z Wenecji i nagle okazuje się, że choć się te kompozycję słyszało milion razy, to jednak się takiego wykonania nie słyszało, ani się go nie spodziewało. Tak było w ubiegłym roku, kiedy właśnie Cztery Pory Roku zagrał showman skrzypiec – Davide Monti.

Dlatego tym bardziej jestem ciekawa, co wyjdzie dziś, kiedy o 18.00 zagra osiem koncertów skrzypcowych właśnie Rudego Księdza pod wspólnym tytułem Il Ciamento, koncertów powiązanych z Porami Roku. Potem zabrzmi instrument, który mam za genialny, czyli Vila di gamba.

W przyszłym tygodniu też dwa dni czarów i zachwyceń. Kto ma czas, wpadajcie. Bo to naprawdę świat niezwykły, świat piękny i tajemniczy. Ale jakże porywający…

Renata Ochwat

Ps. Dziś mija 25 lat od chwili, gdy w czasie wielkiej powodzi w Warta w Gorzowie osiągnęła poziom 442 cm. Wtedy ten stan przeklinałam, a dziś do niego tęsknię

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x