Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje »
Damiana, Mirabeli, Wincentego , 27 września 2022

I znów tam jeżdżę, jak niemal co roku

2022-08-12, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje

Zaczął się Festiwal Muzyki Dawnej Muzyka w Raju. I co dziwne, w tym roku jakoś nie ma na nim ludzi z miasta naszego.

medium_news_header_34430.jpg

Jak co roku, druga połowa sierpnia to Raj, a właściwie Muzyka w Raju, czyli muzyka Jana Sebastiana Bacha, Georga Philippa Telemanna i przed wszystkim mnóstwa zupełnie nikomu nieznanych kompozytorów odgrzebywanych pieczołowicie przez artystów zjeżdżających się co roku na zaproszenie twórcy i głównego animatora tego wydarzenia, Cezarego Zycha. Ten czas to raj, raj dla każdego, kto lubi dawną muzykę. A jako że ja w wachlarzu swoich rozlicznych fisiów mam też uwielbienie Jana Sebastiana Bacha i jego muzyki, wiec dla mnie jest to faktycznie Raj. Nie ma nic lepszego w sierpniowe popołudnia i wieczory, niż siedzenie na twardej, kościelnej ławce w monumentalnym kościele paradyskim i słuchanie muzyki. Co prawda, ja tam admiratorką akurat baroku w architekturze nie jestem i naprawdę tego całego decorum nie potrzebuję, ale są tacy, którym to ponoć w recepcji pomaga. Dziwne to zaiste, bo dla przykładu muzyka Starego Safanduły z Lipska jest modelowym przykładem muzyki konfesyjnej ewangelickiej czyli luterskiej znaczy. Oczywiście ta odnosząca się do obrzędu religijnego, jakim jest nabożeństwo. Na szczęście napisał też całe mnóstwo muzyki świeckiej, ot choćby Kantatę o kawie…

Mocny znak województwa, festiwal paradyski, od lat już 20 ściągał i ściąga melomanów z całego kraju, ale i nie tylko kraju. Co prawda, COVID cały czas się kładzie długim cieniem na wszystkie imprezy, w tym i na Raj, ale ludzie przybyli, mniej niż zwykle, ale są. Nie ma ludzieńków z Miasta, ale co zrobić. De gustibus non disputandum est. Ja lubię, ja się cieszę, ja jestem szczęśliwa.

A teraz z drugiej strony, bo tu kątki zupełnie niepoważnie brzmią. Przeraża mnie, co ludzie, bo to ludzie, uczynili Odrze. Przeraża mnie polityczny bełkot uskuteczniany przez władzę i próba zepchnięcia odpowiedzialności na tych, co się rzucili do sprzątania. Przeraża mnie, bo jak można było po pierwsze coś tak potwornego zrobić, po drugie jak można tak beztrosko podejść do zagadnień podstawowych – do życia przyrody ożywionej, której cząstką i to zdaje się najgorszą jest człowiek. Ludzie w tramwaju i na przystanku dziś tylko o tym mówili. Straszne jest to, że tacy ludzie…, a zresztą. Szkoda słów.

roch

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x