2024-09-04, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje
Po prawdzie na ich uschnięte kikuty. I tak sobie myślę, co się musi stać, aby ktoś się nimi zajął.
Nie, żeby mi one bardzo przeszkadzały. Zwyczajnie mi żal tych uschniętych drzew. Na samym Nowym Mieście takich suszek znajdzie się sporo. Wystarczy się przejść ulicami Drzymały, 30 Stycznia czy mojej Armii Polskiej. Stoją jak nieme wyrzuty sumienia, że w środku miasta, sporego i z pretensjami do wielkości, nikt nie umiał o nie zadbać.
Oczywiście wiem i rozumiem, że miasto ma mnóstwo obowiązków wobec mieszkańców, zatem suszki pewno znajdują się na szarym końcu tej listy. No cóż.
A skoro przy ewentualnym sprzątaniu, bo usunięcie kikutów martwych drzew jest tymże właśnie, to oglądałam onegdaj sprzątanie w centrum – pan jeździł po zapaskudzonym chodniku taką wielka myjką. I właściwie nic poza zmoczeniem tych okropnych płyt się nie działo. Po to mamy jaśniutki kamień w mieście, aby widać było wszelakie brudy. Ohydnie to wygląda, ale pamiętam, że nikt w magistracie nie chciał słuchać podpowiedzi. Równie ohydnie wygląda Wełniany Rynek, jeszcze jakiś czas temu klimatyczna uliczka w typie starych berlińskich zaułków. Jasny kamień już zdążył się zabrudzić i to chyba nieusuwalnie.
I takim oto sposobem mamy to, co mamy.
Usiłowałam ostatnio znaleźć coś ładnego, coś starego i nie, nie niebieskiego oczywiście. I znalazłam, ale nie powiem co, bo jakiś urzędnik sobie może przypomnieć, że tam jeszcze tego okropieństwa jasnego nie ma i trzeba wyrównać…Jak się dobrze człowiek rozejrzy, to znajdzie klimatyczne kawałki, ale rzeczywiście trzeba poszukać.
Renata Ochwat
Ps. Mija 75 lat od chwili, gdy na Placu Jedności Robotniczej, przed świeżo odremontowanym budynkiem Komitetu Miejskiego PZPR, dziś Jagiełły 5, odbyła się manifestacja zorganizowana przez Polski Komitet Obrońców Pokoju. Wiec zakończył się defiladą, której uczestnicy nieśli portrety Bolesława Bieruta i Klementa Gottwalda, a przed trybuną honorową skandowali „Pokój, pokój”. Zastanawia mnie zwłaszcza wybór Gottwalda, czeskiego aparatczyka i satrapy tamtych czasów. Bardziej pasowałby mi ty Stalin….
Miejski Zakład Komunikacji zastanawia się nad zagęszczeniem siatki tramwajów w godzinach strategicznych i na kierunku strategicznym. Oby jak najszybciej.