2026-01-02, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje
To pytanie zadała Natalia Ślizowska. Po tym, jako odkryła zdewastowaną byłą księgarnię przy Hawelańskiej – jej galerię. Ja też bym chciała wiedzieć.
Zaczął się Nowy Rok. Zaczął się jak zwykle – chuligańskimi wybrykami. Do tego, że wszyscy strzelają, zdążyłam jakoś przywyknąć, choć absolutnie mnie to nie bawi, co więcej, drażni bardzo mocno. Ale nigdy nie przywyknę do wandalizmu, który zawsze ma miejsce.
W tym roku wandalizm ów przekroczył wszystko. Mam na myśli powybijane okna w byłej księgarni przy Hawelańskiej, gdzie dziś od jakiegoś czasu swoją galerię w oknach ma Natalia Ślizowska. Bo jak inaczej nazwać celowe działanie? Bo celowym było powybijanie okien.
Od bardzo dawna uważam, że nie ma w nas – obywatelach tego miasta ani krzty obywatelskości. Nie ma. Nie reagujemy na chamstwo, na wulgarne zachowania, na wulgarny język. Nie stać nas na wezwanie policji, kiedy widzimy takie a nie inne zachowania. Jest nam obojętne, kiedy ktoś paćka po murach, przewraca skrzynki elektryczne, wrzuca kosze na śmieci do naszych rzek.
Mówi się, że jaki pierwszy dzień nowego roku, taki i on cały. No to mamy informację, jaki on będzie.
A ja za Natalią Ślizowską powtórzę pytanie – skąd się tacy ludzie biorą?
Renata Ochwat
Fot. Archiwum Natalii Ślizowskiej

To pytanie zadała Natalia Ślizowska. Po tym, jako odkryła zdewastowaną byłą księgarnię przy Hawelańskiej – jej galerię. Ja też bym chciała wiedzieć.