2026-01-29, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje
Przez kilka, jeśli nie kilkanaście dni tablica świetlna na moim przystanku nie działała. A kiedy ruszyła znów, to się zwyczajnie ucieszyłam.
Bardzo szybko się można przyzwyczaić do dobrego. I to w sposób niezauważalny dla siebie. Tak jest ze mną i różnymi nośnikami informacji. Przyzwyczajam się, korzystam, a jak coś się dzieje, to mnie to mocno niepokoi.
I tak było z tablicą informacyjną na przydomowym moim przystanku. Nagle stała się czarna i czarna była przez jakiś czas. Dlatego też bardzo mocno się ucieszyłam, kiedy znów urządzenie zaczęło działać i nie muszę szukać okularów, aby na tradycyjnym rozkładzie sprawdzić, ile czasu mnie zostało do mego tramwajka.
Kolejny raz chwalić należy Miejski Zakład Komunikacji, że dba o pasażerów. Bo nawet w największą gołoledź współczesnych czasów komunikacja miejska dała radę. Może i jakieś spóźnienia były, ale to i tak pikuś w porównaniu do tego, co działo się i dzieje w takim choćby Szczecinie.
Od pokaźnego bowiem czasu usługi miejskiej komunikacji to program modelowy. Przestano oklejać autobusy i tramwaje właśnie jakimiś obrzydlistwami. Ekipa pracująca w MZK należy do najbardziej godnych pochwały. No i jeszcze ten system informacji elektronicznej…
Na szczęście znów działa. I oby więcej.
Renata Ochwat
Ps. Mija 205 lat od chwili, gdy magistrat Gorzowa zwrócił się do władz o zgodę na zakup nowych organów w miejsce starych z 1598 r., które były już niezdatne do użytku; w trakcie trwającego remontu kościoła wraz z nowym prospektem zainstalowano nowe, trzecie w historii kościoła organy, które za sumę 2300 talarów zbudowała firma Marx z Berlina; funkcjonowały one do 1915 r.
Przez kilka, jeśli nie kilkanaście dni tablica świetlna na moim przystanku nie działała. A kiedy ruszyła znów, to się zwyczajnie ucieszyłam.