2026-02-04, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje
Gorzów ma tego pecha, że jak już się znajdzie na czołówkach ogólnych mediów, to zawsze za sprawą jakiejś katastrofy. No i dziś tak jest.
Od samego rana pierwszą informacją dnia w telewizji, którą ja oglądam, jest wybuch w piwnicy przy Wróblewskiego. Co prawda, mało wiadomo (na godzinę 7.16), co tam się stało, ale jest news. Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Przyglądałam się, jak powstaje narracja. Wybuch, zastępy straży pożarnej, ewakuacja, autobusy…. No stan katastrofy.
Inna rzecz, że to rzeczywiście tragedia dla ludzi, którzy tam mieszkają.
Teraz pewnie zacznie się balet z nadzorem budowlanym i innymi specjalistami, którzy stwierdzą, co dalej z tym budynkiem, czy może być zamieszkany, czy też nie. Procedury pewnie potrwają dość długo.
I na pewno już nikogo po czasie nie będzie interesować, co się dzieje z pewnym blokiem przy Wróblewskiego w Gorzowie. Żyjemy w świecie galopującej informacji. I każdy drobiazg może być wykreowany do rangi wydarzenia lub absolutnie i całkowicie zmarginalizowany.
Taki świat. Trzymam kciuki za mieszkańców Wróblewskiego, aby jak najszybciej wrócili do swoich mieszkań.
Renata Ochwat
Ps. Mija 125 lat od chwili, gdy władze miejskie podjęły decyzję o kanalizacji miasta. Z powodu kosztów z przedsięwzięcia tego wyłączone zostało Zamoście. Kanalizacja Zamościa została zakończona zupełnie niedawno, za kadencji byłego szeryfa miasta…. O czym nikt zdaje się pamiętać nie chce.
Gorzów ma tego pecha, że jak już się znajdzie na czołówkach ogólnych mediów, to zawsze za sprawą jakiejś katastrofy. No i dziś tak jest.