Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa Wlkp., publicystyka, sport, żużel, felietony, blogi

Jesteś tutaj » Home » Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje »
Adolfiny, Odetty, Wacława , 15 kwietnia 2021

Lubuski wawrzyn trafił w godne ręce

2021-02-26, Renata Ochwat: Moje irytacje i fascynacje

Po raz kolejny odbyła się w Zielonej Górze gala rozdania Wawrzynów Literackich. Tym razem ważny, bo naukowy trafił w ręce profesora Dariusza Aleksandra Rymara.

Trzymałam mocno kciuki, aby tak się ułożyło rozdanie. Z wielu powodów trzymałam. Prof. Dariusz Aleksander Rymar napisał bardzo ważną książkę „Przegrałem jak żołnierz". Zdzisław Morawski (6 IX 1926-28 X 1992) - biografia polityczna. Już z samego tytułu wynika, kogo dotyczy. Dołożył maks starań i pokazał prawdziwe oblicze Zdzisława Morawskiego – nie pisarza, poety i myśliciela, za jakiego uchodził, ale jako człowieka.

Obraz, jaki się z tej książki wyłania, jest cokolwiek straszliwy. Ale zanim o tym, to może o tym, dlaczego ta książka to majstersztyk – a mianowicie dlatego, że jest przykładem drobiazgowo zastosowanego warsztatu naukowego. Inna rzecz, że nikt inny by tego w taki sposób nie zrobił, bo raczej nikomu do głowy nie przyszłoby robić kwerendy w rozlicznych archiwach. Ani też nikomu by się nie chciało grzebać w życiorysie zapomnianego poety, bo takim w istocie jest Zdzisław Morawski.

Zresztą pisałam już onegdaj o tym, że książka prof. Rymara tylko potwierdziła mi obraz Morawskiego, jaki się wyłania z jego publicystyki, a którego nie chcieli lub też nie mogli zauważyć towarzysze ze Stolika nr 1. Bywa.

A druga przyczyna, dla której trzymałam mocno kciuki, to fakt, że prof. Rymar walczy z chorobą i ten wawrzyn może stać się dobrym impulsem, może być takim radosnym bodźcem. Mam przynajmniej taką nadzieję.

Z Zielonej Góry z tarczą wróciła także Książnica Gorzowska, która dostała nagrodę za najlepiej edytorsko wydaną książkę czyli „Bajdurki Gorzowskie” śp. pani Stanisławy Janickiej. Fakt, że bajki zdobyły tę nagrodę tylko cieszy, bo w zderzeniu z tak zwaną literaturą poważną literatura dla dzieci traci. Brawo i gratulacje.

Zabawną natomiast koincydencja jest to, że oba Wawrzyny w pewien sposób trafiły do Archiwum Państwowego, ponieważ prof. Rymar jest dyrektorem tej instytucji, a pani Janicka przez lata całe tam pracowała, była bardzo dobrym duchem tej instytucji i do dziś ją tam pamiętają i wspominają.

Nie przepadam, ani też za bardzo nie cenię Wawrzynów, mam je bowiem za wybitnie zielonogórską nagrodę, ale tym razem nagrodzonym serdecznie gratuluje.

A kto nie czytał książki prof. Rymara, a interesuje się Gorzowem, natychmiast powinien tę opustkę nadrobić.

X

Napisz do nas!

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x