2017-09-07, Zakład Gospodarki Mieszkaniowej
Mieszkańcy, przedstawiciele Castoramy oraz urzędnicy debatowali, jak zmienić duży skwer przy ul. Wełniany Rynek. Zmiany zafunduje Castorama z okazji swego jubileuszu.
- Tu trzeba coś zrobić, bo na razie mamy tu tylko samych pijaków – narzekali mieszkańcy z ul. Sikorskiego i Wełnianego Rynku, których okna wychodzą na duży skwer, który teraz ma się stać czymś bardziej przytulnym.
Ławki nowe i coś więcej
Skwerek nie ma szczęścia. Obecnie to porośnięte trawą i poprzecinane ścieżkami wydeptanymi przez mieszkańców i przechodniów. Na placyku straszą zmurszałe pozostałości po ławkach, a próba odpoczynku kończy się niepowodzeniem. Zamiast placyku zabaw stoją powyginane metalowe urządzenia, które lata świetności dawno mają za sobą. – Pomysł urządzenia tego miejsca za pieniądze zewnętrzne, to bardzo dobra idea, zwłaszcza, że Zakład Gospodarki Mieszkaniowej nie ma na takie cele żadnych funduszy – tłumaczą w ZGM.
Podwórko miało szczęście, bo zostało zakwalifikowane do naprawy przez Castoramę. – Na razie zbieramy wszelkie pomysły mieszkańców, potem je przeanalizujemy, co będziemy w stanie zrobić, a na koniec przedstawimy gotowe i konkretne pomysły do akceptacji – mówiła dyrektor Castoramy Agnieszka Kuleta.
I trawnik, i grzybek, i ławki
Mieszkańcy okolicznych bloków najchętniej widzieliby tu nową trawę, wygodne ławki z oparciami, bo na nich się dobrze odpoczywa, ale przydałby im się grzybek – taki, jaki można zobaczyć na bulwarze. Pomysły ludzi zbierała Anna Pękalska z Biura Rewitalizacji i Konsultacji Urzędu Miasta. – Zależy nam na tym, żeby mieszkańcy sami określili, co im jest potrzebne, z czego będą korzystać – tłumaczyła.
Mieszkańcy widzieliby też konieczność zasłonięcia żywopłotem altan śmietnikowych oraz generalnie wymianę oświetlenia. No i jak mówili, największą bolączką dla wszystkich są pijacy, którzy wykorzystują ciemne zakamarki rozległego podwórka. – Tu trzeba wzywać policję, bo nikt inny nie może interweniować – tłumaczył Paweł Nowacki, kierownik ADM nr 4, który zarządza tym ternem.
Jego zdaniem to fantastyczna spraw, że Castorama wyłoży pieniądze na poprawę wizerunku tego miejsca. – My, jako że jesteśmy gospodarzami, będziemy obecni przy tych naprawach. Ale prawda jest taka, że zawsze też w takich okazjach my także coś drobnego naprawimy – mówi Paweł Nowacki.
Podwórko przy Wełnianym Rynku winno zyskać nową twarz do końca września.
roch
Choć koszty robót budowlanych nie należą do najniższych, to jednak Zakład Gospodarki Mieszkaniowej sukcesywnie remontuje miejską substancję. Partycypują w tym wspólnoty mieszkaniowe.